Formuła 1
14 lis
-
17 lis
Wydarzenie zakończone
28 lis
-
01 gru
Wydarzenie zakończone
WRC
24 paź
-
27 paź
Wydarzenie zakończone
14 lis
-
17 lis
Wydarzenie zakończone
RSMP
30 lis
-
30 lis
Wydarzenie zakończone
WEC
08 lis
-
10 lis
Wydarzenie zakończone
W
Bahrain
12 gru
-
14 gru
FP1 za
4 dni
Zobacz pełną wersję:

Mówią przed Rajdem Barbórka

akcje
komentarze
Mówią przed Rajdem Barbórka
28 lis 2018, 17:01

TOMASZ GRYC: - Sen we własnym łóżku, śniadanie z rodziną, a po drodze na zapoznanie...

odwożę Bruna do szkoły. Tak, lubię ten rajd! Jednak nie tylko za to ;) Uwielbiam tę motywację do ogromnej koncentracji na raptem kilka kilometrów oesowych. Precyzyjne pokonywanie każdego centymetra takiej próby wymaga nieco innych umiejętności, niż na tradycyjnych odcinkach. Świetnie też poczuć znów ten dreszczyk emocji i uczucie ogromnej presji, która towarzyszy startowi przed publicznością we własnym mieście, na oczach znajomych i rodziny, którzy przyjadą na oesy. Ujarzmienie R5 na testach było czystą przyjemnością. Liczę na równie dobry feeling w sobotę!MICHAŁ KUŚNIERZ: - Jeszcze schną nasze kombinezony po Du Var, a tu już kolejny rajd. Takie przyspieszenie to świetne zakończenie 2018 roku. Już na testach było widać błysk w oczach i jeszcze większe pozytywne pobudzenie Tomka. Jazda R5 wyzwala niezwykłe pokłady pozytywnej energii. Dochodzę do etapu kariery, w której większość startów to jakiś jubileusz ;) Tym razem jest to dziesiąta w mojej karierze Barbórka, a piąty raz pojedziemy w duecie Gryc/Kuśnierz.MARCIN SŁOBODZIAN: - Barbórka to impreza jedyna w swoim rodzaju. Jest bardzo medialna, odbywa się w centrum Warszawy, co daje możliwość pokazania się większej liczbie kibiców. Dla mnie tym co przyciąga mnie do tych zawodów jest fenomenalny nocny odcinek na ulicy Karowej. Czujemy się bardzo dobrze w naszym Subaru i oczywiście damy z siebie wszystko na odcinkach. Jedziemy jednak głównie w tej imprezie, aby podziękować naszym partnerom i sponsorom za cały sezon rajdowy. Chociaż jechałem OS Karowa tylko raz w życiu, nie ma on konkurencji pośród reszty odcinków. Bemowo i Modlin są mocno techniczne i trzeba na nich po prostu jechać czysto oraz dość agresywnie.GRZEGORZ DACHOWSKI: - Wiem, że takie imprezy są potrzebne ze względów marketingowych, rozrywkowych i dla kibiców, ale ja jako zawodnik nie przepadam za tego typu ściganiem. Na Karowej podobnie jak na innych OS-ach wygrywa ten, kto przejedzie ją w najkrótszym czasie. Liczy się technika, precyzja i czasem trochę szczęścia z pogodą.WOJCIECH CHUCHAŁA: - Dla nas to przede wszystkim wielkie szczęście i radość, że bierzemy udział w kolejnej edycji Barbórki w tak dobrze nam znanym samochodzie. Uważam, że ten rajd to w dużej mierze wielkie ściganie z potężną presją z każdej strony. Kto bardzo chce wygrać, ten z reguły popełnia błędy, które wyłączają go z liczącej się walki. My studzimy emocje i nasze wewnętrzne ambicje jednocześnie mając w głowie plan, który chcemy zrealizować. Będzie to dla nas kolejny pojedynek z zawodnikami, którzy na bieżąco pokonują stricte rajdowe kilometry w obecnym sezonie, ale głęboko wierzę, że udowodnimy, iż nasze umiejętności pozwolą włączyć się nam do walki. Każdy kto kocha motoryzację, znajdzie w ten weekend inspirację dla siebie. Dlatego też gorąco zachęcam Was do udziału w tej imprezie. Przyjeżdżajcie i kibicujcie!SEBASTIAN ROZWADOWSKI: - Większość zawodników jest strasznie „napompowana” przed Barbórką, oczywiście można to zrozumieć - chcą się pokazać, godnie podziękować sponsorom, partnerom, mechanikom za mijający sezon. Ja od zawsze mam do tego troszkę inne podejście. Lubię ten rajd, zawsze się na nim dobrze bawię i tak go traktuję - jako wspaniałą zabawę, a atmosferę Karowej wręcz uwielbiam! Na pewno Subaru jest stworzone do osiągania rewelacyjnych wyników na Rajdzie Barbórka. Jak spojrzymy wstecz to załogi startujące Subarakami w różnych specyfikacjach bardzo często to udowadniały. W ostatnich 15 latach Subaru wygrywało aż 7 razy!!! Biorąc pod uwagę nasze ( moje i Wojtka) doświadczenie w tej imprezie, doskonały zespół Subaru Poland Rally Team i opony Pirelli to wiem, że będziemy się dobrze bawić i o wynik jestem spokojny. Barbórka to jest mega sprint, tu nie mam miejsca na najmniejszy błąd, trzeba pojechać niezmiernie precyzyjnie od pierwszego metra pierwszego odcinka po ostatnią beczkę na Karowej. Oprócz tego ogromną rolę odgrywa właściwy dobór opon. Dlatego ten rajd, mimo krótkich i pozornie nieskomplikowanych odcinków, jest bardzo trudny.MARCIN WRONA: - Na początku chciałbym podziękować Sponsorom oraz mojemu tacie bo bez nich start nie byłby możliwy. Myślę, że jestem dobrze przygotowany do rajdu i chciałbym pokazać, że kierowcy z wyścigów górskich też są szybcy w rajdach i potrafią rywalizować o wysokie miejsca. Mam nadzieję, że testy, które odbyłem przed rajdem zaprocentują i będę czerpał z jazdy dużo zabawy. Z Peugeot’em bardzo dobrze się dogadujemy i chciałbym żeby tak było przez całe zawody. Świetnie by było pojechać czysty i równy rajd, bez żadnych błędów, ale patrząc na konkurencję i ich doświadczenie w rajdach będzie to duże wyzwanie!MATEUSZ MARTYNEK: - Bardzo miło jest zakończyć sezon Barbórką Warszawską, gdzie dodatkowego smaku rywalizacji dodaje chęć dostania się do Kryterium Asów na Karowej, a nasza załoga zrobi wszystko co w naszej mocy, żeby znaleźć się w gronie tych aut, które tam wystartują. Zapraszamy wszystkich kibiców do kibicowania podczas całego rajdu naszej załodze, a my postaramy się nie tylko jak najszybciej, ale i widowiskowo.MIKOŁAJ MARCZYK: - Już w najbliższą sobotę odbędzie się Rajd Barbórka Warszawska, w którym wystartuję po raz trzeci w życiu. Cieszę się, ponieważ ta impreza przypomina odcinkami specjalnymi próby, na których stawiałem swoje pierwsze kroki w motorsporcie. W tym roku będziemy ścigać się tradycyjnie na próbie Autodrom Bemowo, która łączy w sobie przyczepny asfalt z fragmentami płyt poślizgowych oraz widowiskową hopę, a także część szutrową. Drugi odcinek to Tor Modlin - równa nawierzchnia i zróżnicowane zakręty. Pomimo prób podobnych teoretycznie do tych z rallysprintów, rajd gwarantuje zawsze dużo emocji zarówno kibicom, jak i zawodnikom. Chciałbym pojechać precyzyjnie, skutecznie i czysto, co mam nadzieję, wpadnie w oko kibicom! Cały nasz zespół da z siebie wszystko! Zapraszamy do kibicowania i do zobaczenia już w piątek na odcinku testowym i ceremonii startu, a w sobotę na odcinkach specjalnych.SZYMON GOSPODARCZYK: - Barbórka to specyficzny rajd, inny, ale nie mniej ważny niż rundy RSMP. Mamy do przejechania mało kilometrów, przez co wreszcie będziemy mogli poświęcić chwilę czasu dla kibiców. Zeszłoroczna edycja była dla nas bardzo udana, po raz pierwszy z Miko stanęliśmy na podium na ulicy Karowej, co było tak naprawdę początkiem naszej wspólnej rajdowej przygody na wysokim poziomie. W tym roku także damy z siebie wszystko, aby sprawić jak najwięcej radości wszystkim kibicom, sponsorom, ale także i sobie. Do zobaczenia w Warszawie!MICHAŁ RATAJCZYK: - Kolejny sezon dobiega końca, a już w ten weekend jedna z naszych ulubionych imprez – domowy, rodzinny, Rajd Barbórka. Co roku staramy się przygotować jak najlepiej tylko możemy, jedziemy naszym wysłużonym Lancerem Evo X. To samochód troszeczkę innej kategorii od tej, którą dysponuje konkurencja, jednak wszystko jest super sprawne, auto jest przygotowane bardzo fajnie i już nie mogę doczekać się pierwszych kilometrów. Mam nadzieję, że Jędrzej lubi siadać ze mną na prawym fotelu, wydaje mi się, że tak jest! W czwartek na testach na Torze Modlin będziemy mieli okazję do ostatnich wspólnych szlifów przed piątkowym zapoznaniem. Wolelibyśmy, gdyby było sucho – nasz Lancer starszej generacji w trudnych warunkach nie potrafi odnaleźć trakcji w sposób, w jaki robią to nowsze konstrukcje. Im równiejsze warunki zastaniemy na Rajdzie Barbórka, tym lepiej dla nas. Do zobaczenia!ŁUKASZ BYŚKINIEWICZ: - Nie mogę się doczekać pierwszych metrów na 56. Rajdzie Barbórka. To specyficzna impreza, której charakter jest zupełnie inny niż rajdów, w których stratujemy przez cały sezon. Do tego jest niezwykle medialna, a w tym roku po raz pierwszy transmisję na żywo przeprowadzi macierzysta TVN TURBO z czego jestem dumny. Przejazd po ulicy Karowej to spełnienie marzeń każdego kierowcy. Startujemy Hyundaiem i20 R5 w najmocniejszej klasie. Tego samochodu na Rajdzie Barbórka nigdy jeszcze nie było. Na tylnych szybach pojawiło się nowe nazwisko, ponieważ na miejsce Maćka Wisławskiego wsiada Adam Jędraszek. Przed szefem APR Motorsport stoi nie lada wyzwanie, ponieważ debiutuje w roli pilota. Chcemy nawiązać do udanych występów z poprzednich 7 lat, kiedy to 7 razy awansowaliśmy na Karową. Naszym głównym Partnerem podczas Rajdu Barbórka jest firma BYŚ Gospodarka Odpadami. Dołączają do nas również: sieć stacji benzynowych Amic Polska, producent oświetlenia M-TECH, serwisy samochodowe Premio. Jedziemy również z naszymi wieloletnimi Partnerami: NOVOL, Kratki.pl, I Planet Store, TEKOM Technologia oraz MODESTO. Chciałbym również podziękować szefowej kanału TVN TURBO za wspaniałą oprawę medialną 56. Rajdu Barbórka.ADAM JĘDRASZEK: - Co chwilę się szczypię, aby uwierzyć, że to prawda. Marzenia się spełniają i już w najbliższy weekend razem z Łukaszem wystartuje w kultowym Rajdzie Barbórka. To mój debiut w roli pilota i na dodatek w tak prestiżowej imprezie. Będzie to dla nas nowe doświadczenie, ponieważ pierwszy raz zasiądziemy wspólnie w aucie rajdowym. Plan to żwawe tempo, świetna zabawa i pojawienie się na najsłynniejszym odcinku specjalnym w Polsce, czyli na „Pani Karowej”. Rok temu kibicowałem Łukaszowi i Maćkowi z trybun. Teraz zastąpię na prawym fotelu Wiślaka co wyzwala u mnie wielką radość, ale i poczucie wielkiego wyzwania. Trzymajcie za nas kciuki!.

Następny artykuł
Powalczyć z R5

Poprzedni artykuł

Powalczyć z R5

Następny artykuł

Opowieści o mistrzu Kuligu

Opowieści o mistrzu Kuligu
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Rajdy