Pamiętamy o Bublewiczu
Dziś obchodzimy 33 rocznicę śmierci Mariana Bublewicza, najlepszego polskiego kierowcy rajdowego przełomu lat 80 i 90.
Marian Bublewicz, Ryszard Żyszkowski, Ford Sierra RS Cosworth
Autor zdjęcia: Leszek Kuśmirek
Marian Grzegorz Bublewicz zmarł w szpitalu w Lądku Zdroju na skutek ciężkich obrażeń, odniesionych w wypadku podczas 9. Zimowego Rajdu Dolnośląskiego. Ford Sierra RS Cosworth 4x4 z numerem 1 uderzył w drzewo na początku odcinka Orłowiec - Złoty Stok. Bublewicz miał 42 lata.
Popularny „Bubel” pochodził z Olsztyna i rozpoczął swoją karierę w 1975 roku za kierownicą Polskiego Fiata 125p 1300. Po pierwszy tytuł mistrza Polski w klasie sięgnął już w pierwszym sezonie startów. Kolejne sukcesy pojawiały się bardzo szybko i w sumie zdobył 20 tytułów mistrza Polski, w tym 6 w klasyfikacji generalnej.
Upór i ciężka praca Bublewicza doprowadziły do powstania na przełomie lat 80 i 90 profesjonalnego zespołu rajdowego Marlboro Rally Team Poland. Ukoronowaniem wysiłków Olsztynianina było zdobycie w 1992 roku tytułu wicemistrza Europy.
Współtwórcami jego sukcesów byli piloci, w gronie których należy wymienić przede wszystkim, Ryszarda Żyszkowskiego, Jacka Wypycha, czy Grzegorza Gaca.
Marian Bublewicz, Ryszard Żyszkowski, Ford Sierra RS Cosworth
Autor zdjęcia: Leszek Kuśmirek
- Okrutną ironią losu jest, że odszedł, gdy właśnie wszystko zaczęło układać się po jego myśli - napisał Grzegorz Gac w książce "Odcinek specjalny - Z Bublewiczem przez Europę", wydanej w fatalnym 1993 roku.
- Czekał już wymarzony Ford Escort, samochód na miarę Jego umiejętności, byli nowi sponsorzy. Zaczęły się naprawdę spełniać Jego sportowe ambicje. Tak wiele miał jeszcze do zrobienia, tyle jeszcze mógł osiągnąć.
- Myślę, że nikt nie jest w stanie uświadomić sobie w pełni, jak wiele stracił polski sport rajdowy z odejściem Mariana. Nie wyobrażam sobie, jak będą wyglądały rajdy bez Niego. Zapamiętam Go na zawsze z uśmiechem na twarzy.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze