Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Rajdy Rally Žemaitija 2024

Polacy na Litwie i na Węgrzech

Pracowity weekend mają za sobą zawodnicy, którzy w ostatni weekend wystartowali w Rally Zemaitija i Mecsek Rallye – Historic.

Maciej Lubiak, Tomasz Borko, Porsche 911 SC

Maciej Lubiak, Tomasz Borko, Porsche 911 SC

Autor zdjęcia: Press Image

Litewska runda krajowych mistrzostw przeżyła istny najazd polskich załóg, których na liście startowej pojawiło się aż dziewięć.

Najwięcej polskich nazwisk można było zobaczyć w klasie AWD, czyli samochodów napędzanych na obie osie. Fordami Fiestami Rally3 wystartowali: Adrian Rzeźnik i Adrian Sadowski, a także Tymoteusz Abramowski i Sebastian Wach. W Fordzie Fiesta Rally2 z kolei zobaczyliśmy Roberta Kocika i Wojciecha Jermakowa. Załogi Piotr Krotoszyński i Mateusz Martynek i Wojciech Musiał i Konrad Dudziński, z litewskimi szutrami zmierzyli się za kierownicą Skód Fabii Rally2 evo. Stawkę Polaków w AWD uzupełnili Gracjan Predko i Michał Jurgała w Subaru Imprezie STi N12.

Wśród samochodów napędzanych na jedną oś reprezentowali nas Aron Domżała i Damian Syty w BMW M3 E36, Sebastian Teter i Michał Kłos w Oplu Corsie Rally 4 i Andrzej Kruszewski i Kaja Kruszewska w BMW 325 Ti Compact E46.

Po dwóch dniach rywalizacji składających się ostatecznie z 10 odcinków specjalnych (ostatni Power Stage odwołano), najwyżej sklasyfikowaną polską załogą byli Piotr Krotoszyński i Mateusz Martynek, którzy ukończyli rajd na 8. miejscu. Klasę i coraz większe umiejętności pokazali Adrian Rzeźnik i Adrian Sadowski, którzy dojechali do mety na 12. miejscu w klasyfikacji generalnej i wygrali litewską klasę LARC3. Do mety nie dojechali Tymoteusz Abramowski i Sebastian Wach, którzy dachowali na 6.odcinku specjalnym.

- Wygrywamy Rally Zematija w klasie LARC 3, jednocześnie przejmując fotel lidera w punktacji. Za nami ciężki tydzień przepełniony stresem i wspaniałą rywalizacją lecz dzięki zaangażowaniu i wspaniałej pracy zespołu udało nam się zwyciężyć – przekazał za pośrednictwem Facebooka Adrian Rzeźnik.

Adrian Rzeźnik, Adrian Sadowski, Ford Fiesta Rally3

Adrian Rzeźnik, Adrian Sadowski, Ford Fiesta Rally3

Autor zdjęcia: Press Image

Kolejne polskie załogi, które dojechały do mety w litewskich Kielmach to: Robert Kocik i Wojciech Jermakow (14 m.), Sebastian Teter i Michał Kłos (32m.), Wojciech Musiał i Konrad Dudziński (35m.). Gracjan Predko i Michał Jurgała, a także Aron Domżała i Damian Syty, nie ukończyli rajdu z powodu problemów technicznych.

Najszybszą załogą podczas drugiej rundy mistrzostw Litwy byli Giedrius Notkus i Dalius Strizanas w Skodzie Fabii R5.

Lubiak na Węgrzech

W ubiegły weekend na międzynarodowe odcinki specjalne wyruszył też Maciej Lubiak, który w tym roku rywalizuje w HRSMP za kierownicą Porsche 911 SC. Zgodnie z przedsezonowymi zapowiedziami Lubiak startem w Mecsek Rallye – Historic rozpoczął rywalizację w FIA European Historic Rally Championship. Tym razem jego pilotem został Tomasz Borko, który startował z Lubiakiem ostatni raz cztery lata temu.

Zawodnicy startujący w czwartej rundzie ERC Historic 2024, mieli do pokonania 12 odcinków specjalnych o łącznej długości ponad 150 km. Lubiak i Borko pomimo przygód i problemów z samochodem dotarli do mety na 24.miejscu w klasyfikacji generalnej, 2. W klasie D2 i 9. w klasyfikacji ERC Historic.

- Jesteśmy na mecie pierwszej w moim życiu rundy FIA European Historic Rally Championship. Drugi dzień Mecsek Rallye zaczął się wręcz doskonale - na najdłuższym w rajdzie odcinku wywalczyliśmy trzeci czas w generalce przy średniej prędkości ponad 102 km/h! Dzisiejsze odcinki takie jak wczoraj - techniczne, nierówne, podbijające. Było co robić za kierownicą i na prawym fotelu. Całą ostatnią pętlę, w wyniku awarii mocowania skrzyni, musiałem prowadzić naszą 911 jedną ręką, bo drugą trzymałem lewarek od skrzyni biegów, aby bieg nie wyskakiwał i tylko dzięki temu dojechaliśmy do końca Rally Mecsek! –powiedział  Maciej Lubiak.

Kolejną polską załogą jaką mogliśmy oglądać na węgierskich odcinkach specjalnych, byli Piotr Gadomski i Bartłomiej Męka w Toyocie Corolli AE82. Ekipa, która regularnie startuje w tym roku w ERC Historic, ma za sobą udane starty w czeskim Historic Vltava Rallye i hiszpańskim Rally de Asturias Historico. Na Węgrzech również dojechali do mety bez większych przygód i wygrali klasę E2. 

57 edycja węgierskiego klasyka jakim jest Mecsek Rallye przeszła do historii. Areną zmagań były bardzo szybkie i wąskie trasy wokół miasta Pecs. Piękne kręte trasy w paśmie gór Mecsek były bardzo wymagające dla wszystkich startujących. Strome podjazdy wyciskały siódme poty z jednostek napędowych. Odcinki specjalne, nierzadko zakończone długimi spadaniami, były nie lada sprawdzianem dla układów hamulcowych. Tym razem pogoda dopisała i ścigaliśmy się w pełnym słońcu. Staraliśmy się ustrzec błędów przez co osiągnęliśmy metę zdobywając: pierwsze miejsce w klasie E2, pierwsze miejsce w pucharze samochodów z napędem na przednie koła oraz trzecie miejsce w pucharze samochodów z silnikami o pojemności do 1600. Dziękujemy wszystkim za wsparcie i doping i do zobaczenia już za niecały miesiąc w Austrii na Rallye Weiz! - powiedział Bartłomiej Męka

Rywalizację podczas węgierskiej rundy zdominowała załoga gospodarzy,  Tibor Erdi junior i Istvan Kerek w Fordzie Sierra RS Cosworth 4x4.

Czytaj również:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Testy pod specjalnym nadzorem
Następny artykuł Szansa dla Evansa

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska