Formuła 1
14 lis
-
17 lis
Wydarzenie zakończone
28 lis
-
01 gru
Wydarzenie zakończone
WRC
24 paź
-
27 paź
Wydarzenie zakończone
14 lis
-
17 lis
Wydarzenie zakończone
RSMP
30 lis
-
30 lis
Wydarzenie zakończone
WEC
08 lis
-
10 lis
Wydarzenie zakończone
W
Bahrain
12 gru
-
14 gru
FP1 za
4 dni
Zobacz pełną wersję:

To już 15 lat...

akcje
komentarze
To już 15 lat...
13 lut 2019, 00:00

Mija piętnasta rocznica śmierci Janusza Kuliga, jednego z najlepszych polskich kierowców rajdowych.

As z Łapanowa trzykrotnie zdobył po mistrzostwo Polski w klasyfikacji generalnej (1997, 2000, 2001), dwa razy został wicemistrzem kraju (1998, 1999). Był wicemistrzem Europy (2002), dwukrotnym mistrzem Europy Środkowej (1998, 1999), mistrzem Słowacji (2001). Odniósł 17 zwycięstw w rundach mistrzostw Polski. Zaliczył 11 startów w mistrzostwach świata.

Janusz Kulig zmarł w piątek, 13 lutego 2004 roku na skutek obrażeń odniesionych w wypadku komunikacyjnym na strzeżonym przejeździe kolejowym w Rzezawie koło Bochni. Fiat Stilo prowadzony przez Kuliga zderzył się z nadjeżdżającym pociągiem pospiesznym relacji Zielona Góra - Zamość. Zapory były podniesione i nie uruchomiono sygnalizacji świetlnej na przejeździe.

Otwarty, pogodny, bezpośredni, przyjaźnie nastawiony do ludzi - napisał Sobiesław Zasada w przedmowie do książki Grzegorza Chmielewskiego "Ostatni przejazd - opowieści o mistrzu Kuligu". - Nigdy nie usłyszałem od niego złego słowa o którymkolwiek z rywali. Sukcesy nie przewróciły mu w głowie. Łączył w sobie ogromny rajdowy talent z pracowitością i wytrwałością. Wierzyłem w jego dalsze wielkie osiągnięcia - miał ku temu wszelkie przesłanki. Przed nim była pełna sukcesów przyszłość. W nim upatrywałem swojego następcę.

Jeździł koncertowo. Mogłem to ocenić z bliska, gdy siedziałem u jego boku w Fordzie Focusie WRC podczas jednego z co-drive'ów na ciekawej, urozmaiconej trasie w Kobylcu koło jego rodzinnego Łapanowa. Prowadził na sto procent możliwości, jadąc ze mną dawał z siebie wszystko - kierował tak, bym mógł w pełni poznać, ocenić i docenić jego kunszt. Ja zaś na fotelu pilota czułem się przy nim tak świetnie i tak pewnie, jakbym to ja sam kierował!

Janusz Kulig całym swoim życiem i wzorową postawą uczciwego sportowca zaslużył na to, by stać się wzorem dla młodych adeptów sportu samochodowego. 

 

Następny artykuł
JWRC 2019 na start

Poprzedni artykuł

JWRC 2019 na start

Następny artykuł

Chilijczycy z M-Sportu

Chilijczycy z M-Sportu
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Rajdy