Wróblewski i Wróbel drudzy na Słowacji

Kacper Wróblewski w swoim pierwszym pełnym sezonie za kierownicą samochodu klasy R5 wywalczył tytuł wicemistrza Słowacji w rajdach samochodowych. Zwycięstwo w pierwszym etapie Rally Slovakiaring i pełen emocji drugi dzień zawodów przyniosły wymarzony wynik. Punkty zdobyte na słowackich odcinkach specjalnych oraz w Rajdzie Rzeszowskim, który stanowił łączoną rundę polskiego i słowackiego czempionatu, pozwoliły załodze ORLEN Team sięgnąć po wicemistrzowskie laury.

Wróblewski i Wróbel drudzy na Słowacji

Sezon 2020 dla Kacpra Wróblewskiego rozpoczął się od zwycięstwa w treningowym starcie na Dolnym Śląsku, a miesiąc później wywalczyli drugie miejsce w rundzie mistrzostw Śląska. Był to doskonały prognostyk przed krajowym czempionatem. Choć podczas dwóch pierwszych rund nie wszystko układało się po myśli Kacpra i Kuby, to druga połowa roku napawała optymizmem. Duet ORLEN Team finiszował tuż za podium w finałowej rundzie cyklu w Świdnicy, uzyskując mocne tempo na klasycznych odcinkach.

Mając mnóstwo energii i chęci udowodnienia swojej formy, Wróblewski z Wróblem postanowili podjąć rękawicę i stanąć do walki o tytuł rajdowego wicemistrza Słowacji. Pierwsze pięć sobotnich odcinków to zacięta rywalizacja Kacpra z Grzegorzem Grzybem. Na ostatniej sobotniej próbie Kacper wygrał odcinek z przewagą prawie 8 sekund i zwyciężył w pierwszym etapie zawodów. Do niedzielnych oesów wyruszył jako lider klasyfikacji generalnej. Na drugiej niedzielnej próbie przebił oponę i stracił 40 sekund. Mocno zmotywowany na każdym kolejnym oesie odrabiał stracone sekundy. Dzięki przewadze wypracowanej w sobotę i pogoni na ostatnich próbach rajdu, obronił drugie miejsce w generalce zawodów i wywalczył drugą pozycję w klasyfikacji drugiego dnia. Niesamowite tempo na odcinkach w okolicach Bratysławy przyniosło wymarzony wynik i tytuł wicemistrzowski.

- Po sobotnim zwycięstwie i niedzielnym dramatycznym poranku, gdy złapaliśmy kapcia i straciliśmy 40 sekund, ruszyliśmy w pogoń. Na każdym odcinku odrabialiśmy wiele, wiele sekund. Udało się! Wyprzedziliśmy braci Kotarba, przejechaliśmy cały rajd na drugim miejscu, co dało nam tytuł wicemistrzów Słowacji w rajdach samochodowych. Bardzo się cieszę. Po tym „covidowym”, szalonym sezonie, jest to dla nas wielka nagroda. Oby ta końcówka sezonu zwiastowała dobry przyszły rok. Jesteśmy mega szczęśliwi. Wielkie dzięki za trzymanie kciuków - powiedział Kacper Wróblewski.

Tym wynikiem chciałbym podziękować w szczególności mojemu głównemu Sponsorowi PKN ORLEN oraz ORLEN Team. Dziękuję za wsparcie całemu zespołowi Topp-Cars Rally Team oraz naszym partnerom: RMF FM, Wirtualna Polska, Michelin Motorsport, Gmina i Miasto Myślenice oraz HRX Polska. Czułem to w każdym momencie sezonu! Nie bylibyśmy na tym podium, gdyby nie Wy. To bardzo budujące i życzę sobie jak najdłużej reprezentować Was i wierzę, że przed nami jeszcze wiele sezonów z takimi - i większymi - sukcesami - dodał.

- Wczoraj wywalczyliśmy fantastyczny wynik. Wygrany dzień przed Grześkiem Grzybem, który wiele razy zdobywał mistrzostwo Słowacji, to coś świetnego. Dzisiaj niestety na drugim oesie mieliśmy przygodę, czyli kapcia, i szaleńczo odrabialiśmy sekundy. Kacper stanął na wysokości zadania i udało nam się zniwelować wszystkie straty i wrócić na drugie miejsce w klasyfikacji rajdu, a także sezonu. Jesteśmy bardzo zadowoleni i szczęśliwi. Fajny prezent mikołajkowy na koniec sezonu - powiedział Jakub Wróbel.

informacja prasowa

Czytaj również:

akcje
komentarze
Lubiak i Borko mistrzami Słowacji

Poprzedni artykuł

Lubiak i Borko mistrzami Słowacji

Następny artykuł

Sezon 2021 bez Lappiego?

Sezon 2021 bez Lappiego?
Załaduj komentarze