Formuła 1
14 lis
-
17 lis
Wydarzenie zakończone
28 lis
-
01 gru
Wydarzenie zakończone
WRC
24 paź
-
27 paź
Wydarzenie zakończone
14 lis
-
17 lis
Wydarzenie zakończone
RSMP
30 lis
-
30 lis
Wydarzenie zakończone
WEC
08 lis
-
10 lis
Wydarzenie zakończone
W
Bahrain
12 gru
-
14 gru
FP1 za
03 Godziny
:
38 Minuty
:
28 Sekundy
Zobacz pełną wersję:

Wypowiedzi po Rajdzie Polski

akcje
komentarze
Wypowiedzi po Rajdzie Polski
1 lip 2017, 07:32

ŁUKASZ PIENIĄŻEK: - Mam spory niedosyt po tym weekendzie, moje oczekiwania były dużo większe.

Chcieliśmy walczyć o jak najlepsze miejsce w WRC 2. Realizowaliśmy konsekwentnie naszą taktykę na piątkowym oesach. Niestety walkę o punkty przerwała awaria samochodu, po której musieliśmy skorzystać z systemu Rally2. W niedzielę wróciliśmy bez presji i jestem bardzo zadowolony z tego, co pokazaliśmy na ostatnich oesach Rajdu Polski. Dziękuję wszystkim kibicom za wspaniałe wsparcie na Mazurach, za rok wrócimy silniejsi.WOJTEK CHUCHAŁA: - To był szalony rajd! Jesteśmy szczęśliwi, że po początkowym pechu udało nam się utrzymać dużą determinację i wolę walki do samego końca. Niestety od początku nie mogliśmy sobie poradzić z samochodem, przez co na pierwsze uderzenie konkurencja mocno nam odjechała, lecz tylko gdy wszystko działało sprawnie, mogliśmy się naprawdę zbliżać tempem do najszybszych - notowaliśmy czasy nieznacznie odbiegające od czołowych kierowców, którzy są wspierani przez zespoły fabryczne. To dla nas duży sukces bo rajd WRC naprawdę uczy pokory i wytrwałości. Tu chodzi o to, żeby być konsekwentnym. Czuliśmy dużą presję, że to właśnie my musimy bronić honoru biało-czerwonych, lecz z tą presja radziliśmy sobie do tak odległej wydawałoby się mety. Wiemy, że stać nas było na wyższe miejsce ale to tylko dobry prognostyk na przyszłość. Ważne jest to, aby walczyć do samego końca i nie poddawać się po tych gorszych chwilach. Cieszy fakt, że na tak trudnym rajdzie byliśmy najszybszą Polską załoga, mimo że był to nasz debiut w WRC.

Krzysztof Hołowczyc

KRZYSZTOF HOŁOWCZYC: - Wiedzieliśmy co mamy tutaj do zrobienia, więc nie było ciśnienia, żeby się ścigać. Potrafię jechać bardzo szybko i widowiskowo, ale nie mieliśmy tutaj presji czasu wymagającej pilnowania każdego ułamka sekundy. Wtedy byłaby to zupełnie inna jazda. Staraliśmy się pokazać kibicom jak jeździły dawne samochody WRC, jakie potrafiły robić show i jak długie boki można było puszczać takimi autami. Myślę, że udawało nam się to zrobić. Słyszeliśmy bardzo miłe komentarze ze wszystkich stron, ludziom podobał się ten styl, który był kiedyś. W trakcie rajdu testowaliśmy również hamulce. Próbowaliśmy różnych mieszanek klocków i bardzo dobrze się one spisywały przy dużych prędkościach, a osiągaliśmy nawet 190 km/h. Zapewniały nam cały czas dużą stabilność hamowania, która była dla nas niezwykle istotna. Mogę śmiało stwierdzić gotowość sportowych klocków Breck. Ich dalszy rozwój był również esencją naszej tutejszej pracy. A tak ciężki rajd, na którym trzeba hamować do samego końca jest najtrudniejszym testem, który potwierdza, że w warunkach bojowych te klocki się sprawdzają. Na pewno byliśmy wraz z Wiślakiem najstarszą załogą w rajdzie, ale wszyscy ciągle podkreślają, że nasz „performance" sportowy był bardzo wysoki. Dla niektórych było to wręcz szokujące, że można tak jeździć. Jednak tego się nie zapomina, tak jak pływania. Szybkości nie da się tak nagle schować i stwierdzić, że teraz będziemy jechali wolno. Muszę jednak podkreślić, że jestem zawodnikiem rajdów cross-country i to był dla mnie przede wszystkim fantastyczny trening. Jeżdżenie szybszymi samochodami niż te z rajdów terenowych i ich zupełnie inne reakcje powodują, że po powrocie za kierownicę Mini jest mi znacznie łatwiej. Warto to było zrobić i dziękuję Breckowi za szansę ścigania się i dalszego rozwoju. Razem pojedziemy przecież też Baja Poland już pod koniec sierpnia - zapraszam wszystkich do kibicowania.

Hyundai



THIERRY NEUVILLE: - Wspaniały wynik dla całego zespołu. Cieszę się ze względu na wszystkich w naszej ekipie. To był zacięty rajd. Naszym celem było zdobycie większej ilości punktów niż Seb, co zrobiliśmy i drugi raz z rzędu zredukowaliśmy stratę.

HAYDEN PADDON: - Nie wyrazić, jak mi ulżyło. To smakuje jak zwycięstwo po dotychczasowym przebiegu sezonu. Dziękuję Sebowi za dobrze wykonaną pracę. Gratuluję mu pierwszego podium w sezonie.

DANI SORDO: - To był trudny weekend w zdradliwych warunkach, ale generalnie było pozytywnie. Ciesze się ze względu na zespół, ponieważ zebraliśmy wiele punktów w klasyfikacji mistrzostw.

M Sport



SEBASTIEN OGIER: - To był dla nas trudny weekend i podium jest czymś więcej niż się spodziewaliśmy. Oczywiście przykro mi z powodu Otta, miał naprawdę dobre tempo w ten weekend i zasłużył na podium, ale tak się czasem zdarza. Szczęście nie było po naszej stronie. Daliśmy jednak z siebie wszystko i zdobyliśmy kilka dobrych punktów, co jest naprawdę ważne w klasyfikacji mistrzostw. Teraz ciesze się wakacjami i będę gotowy na kolejną ekscytującą walkę podczas Rajdu Finlandii.

ELFYN EVANS: - To był ciężki weekend. Liczyliśmy na suchy rajd, ale było na odwrót i można powiedzieć, że mieliśmy problemy w ekstremalnych warunkach. Skopiliśmy się na zaliczeniu czystego rajdu. Trzy zwycięstwa oesowe i ósme miejsce nie są złe i miejmy nadzieję, że następnym razem, w Finlandii, zaświeci słońce.

TEEMU SUNINEN: - To rozczarowujące, że straciłem jedno miejsce na ostatnim oesie, po niewielkim błędzie, ale w porządku, tak bywa i myślę, że to był dla nas dobry weekend. Nauczyliśmy się dużo i fajnie było uzyskać najlepszy czas w piątek na jednym esie. Myślę, że na niektórych odcinkach pokazaliśmy dobrą prędkość, ale nadal czeka nas praca nad utrzymaniem tempa przez cały weekend. Chcę się poprawić i nie mogę doczekać się mojego domowego rajdu w Finlandii, gdzie liczymy na kolejny krok naprzód.

Citroen



STEPHANE LEFEBVRE: - Po tak trudnym początku sezonu dziękuję zespołowi, który cały czas mnie wspierał i mojemu inżynierowi, który umożliwił mi poskładanie w całość mojego najlepszego rajdu jak do tej pory. Kiedy było wystarczająco przyczepnie czułem się pewnie i mogłem cisnąć. Nie pojawię się w kolejnych dwóch rajdach, ale mogę odpocząć na wakacjach będąc w dobrym nastroju.

ANDREAS MIKKELSEN: - Etapy były lepsze do jazdy podczas drugich przejazdów, bowiem poprawiała się przyczepność. Cisnęliśmy i jestem zadowolony z ukończenia takiego rajdu, jak ten, z dobrym czasem na Power Stage. Nie mogę doczekać się testów C3 WRC na asfalcie, w ramach przygotowań do Rajdu Niemiec.

CRAIG BREEN: - To był najtrudniejszy weekend w mojej karierze i cieszę się, że to ukończyliśmy. Ciężko pracowaliśmy nad poprawą samochodu, ale ani razu nie poczułem się pewnie. Zrobimy trochę testów przed Finlandią, co pomorze mi w przygotowaniach do rajdu, w którym w zeszłym roku zdobyłem swoje pierwsze podium.

Toyota



JARI-MATTI LATVALA: - Oczywiście to było bardzo rozczarowujące jeśli chodzi o wycofanie w sobotę, ale ważne, że wróciliśmy i wygraliśmy Power Stage. Byłem mocno skupiony przed tym oesem, mając w głowie wszystkie zakręty i punkty hamowania i to się opłaciło. Zdobyliśmy pięć punktów i to znów dało nam pewność, że nasz samochód jest bardzo szybki i możemy walczyć z naszymi rywalami w nadchodzących rajdach. Dziękuję zespołowi za pracę nad przygotowaniami samochodu do restartu i zapewnienie, że możemy zdobyć te pięć punktów. Mogą być bardzo cenne w klasyfikacji mistrzostw.

JUHO HANNINEN: - To był trudny weekend, warunki były bardzo ciężkie. Kiedy robiło się naprawdę ślisko, na twardym podłożu, mieliśmy dobre tempo, ale na miękkim gruncie z głębokimi koleinami traciliśmy sporo czasu i to było frustrujące. Postaramy się to poprawić na przyszłość. Na szczęście następny jest Rajd Finlandii i jestem pewien, że będzie lepiej, ponieważ mieliśmy tam udane testy.

Hubert Ptaszek



HUBERT PTASZEK: - Jestem trochę oszołomiony. W prawym zakręcie, w którym prawie się nie hamuje, wystrzeliliśmy niespodziewanie w lewą stronę. Auto w takiej sytuacji nie powinno się tak zachować i było to dla nas dużym zaskoczeniem. Przy pełnej prędkości zaczęliśmy rolować i uderzyliśmy w betonowe słupy, które bardzo uszkodziły nasz samochód. Zniszczenie pojazdu, a przede wszystkim naruszona klatka bezpieczeństwa, wykluczyło nas z dalszej rywalizacji. Mieliśmy bardzo dobre tempo i byliśmy najszybsi z Polaków, co cieszy. Ale szkoda, że nie udało się dowieźć tej przewagi do mety.

Następny artykuł
Udany dzień Latvali

Poprzedni artykuł

Udany dzień Latvali

Następny artykuł

Latvala jak Colin

Latvala jak Colin
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Rajdy