Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Halk i Kowalczyk na podium

Tomasz „Halk” Łyszkowicz oraz Jakub Kowalczyk gościli na podium w węgierskiej rundzie Mistrzostw Europy Strefy Centralnej w Rallycrossie. Do mety nie dotarł Zbigniew Staniszewski.

Zgodnie z zapowiedzią Zbigniew Staniszewski wystartował na Węgrzech dosyć asekuracyjnie. Miał zdobyć ważne punkty i nie ryzykować rozbicia samochodu. Plan się jednak nie powiódł. Po raz pierwszy od trzech lat olsztynianin wraca z zawodów na tarczy.

W wyniku kontaktu z samochodem rywala, do którego doszło na prostej startowej jego auto uległo uszkodzeniu i popularny Stanik nie ukończył biegu półfinałowego.

Czech Ales Fucik odrobił na Węgrzech dziesięć punktów do Polaka, ale przewaga Staniszewskiego nadal jest bardzo okazała i na dwie rundy przed końcem sezonu jest bliski obrony tytułu mistrza Europy strefy centralnej.

- Zakończyliśmy biegi kwalifikacyjne na piątym miejscu, co uważam za wynik bardzo poprawny - powiedział Staniszewski. - W stawce 14 supercarów i na torze, którego wcześniej nie znałem to dobry wynik. Zgodnie z planem nie angażowałem się także w bezpośrednie pojedynki. Węgrzy byli bardzo agresywni, jechali tu już trzeci raz w tym roku i nie chciałem przeszkadzać im w ich krajowej rozgrywce. Do czasu.

- Feralny okazał się półfinał. Wygrałem start, ale tuż przed pierwszym zakrętem doszło do kontaktu mojego samochodu z autem głównego kandydata do zwycięstwa, Węgra Mate Benyo. W efekcie uderzenia zerwał się sworzeń mocujący koło do wahacza, które zaczęło się przesuwać we wszystkich kierunkach. Było to lewe tylne koło - relacjonował kierowca Forda Fiesty RX. - Po kilometrze musiałem się zatrzymać bo jazda była niebezpieczna i rzecz jasna nie była szybka. Nie można jechać szybko z luźnym kołem, które ledwo trzyma się nadwozia. Koniec końców nie ukończyłem półfinału więc nie mogłem wziąć udział w biegu finałowym.

- Nasz główny rywal Fucik pojechał w finale. Zdobył na tych zawodach dziesięć punktów więcej ode mnie, ale przewaga nadal jest solidna bo wynosi trzydzieści siedem punktów. To jest bardzo dobra sytuacja. Mimo że zawody nie poszły po naszej myśli wracamy z Węgier w dobrych humorach, pozytywnie nastawieni. Po raz pierwszy od trzech lat nie ukończyłem wyścigu i nie zakwalifikowałem się do finału. Po to jest właśnie nasza solidna przewaga punktowa, żeby mieć zapas na takie sytuacje. Nie jest to żadna katastrofa, to się zdarzyło, jedziemy dalej. Taki jest motorsport. Trzeba się dobrze przygotować do Słowacji za dwa tygodnie - podsumował.

 

W szalonym finale najmocniejszej klasy, na mokrym torze tylko trzech kierowców dotarło do mety. Tamas Karai finiszował przed Istvanem Antalem i wspomnianym Alesem Fucikiem. Mate Benyo, Miroslav Neumann i Lukas Cerveny zakończyli jazdę w karambolu do którego doszło tuż po starcie.

Do finału w SuperTouringCars +2000 dotarli Halk (BMW E36 RX) i Sławomir Wołoch (BMW E92 M3), kończąc zawody odpowiednio na trzecim i czwartym miejscu. Wołoch zapisał na swoje konto również najlepszy rezultat w łącznych wynikach kwalifikacji. Daniel Krzysiak (BMW M3 E46) zakończył rywalizację na piątym miejscu w pierwszym półfinale.

Jakub Kowalczyk (Honda Civic) świętował zdobycie drugiego miejsca w decydującej rozgrywce klasy SuperTouringCars +2000.

Konrad Gryz wygrał kwalifikacje SuperTouringCars -1600. Niestety potem awaria Peugeota 106 KitCar uniemożliwiła mu przystąpienie do półfinału.

 

 

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Trudne zadanie przed Staniszewskim
Następny artykuł Życiówka Litwinowicza

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska