Staniszewski nie odpuszcza

Po pięciotygodniowej przerwie do rywalizacji wracają kierowcy ścigający się w Mistrzostwach Europy Strefy Centralnej w Rallycrossie.

Staniszewski nie odpuszcza

Zawody odbędą się na włoskim torze Castelletto pod Mediolanem. W niedzielę 1 sierpnia zaplanowano 3 biegi kwalifikacyjne i rundę finałową.

Do kolejnej piątej już w tym sezonie potyczki staną dwaj najlepsi dotychczas Zbigniew Staniszewski w Fordzie Fiesta RX oraz Węgier Luigi w Peugeocie 208 RX. Po czterech rundach przewaga Węgra nad olsztyńskim kierowcą wynosi 7 punktów.

- Za nami ponad miesiąc przerwy od rallycrossu, którą wykorzystałem na wypoczynek i treningi rajdową R5-tką po szutrowych odcinkach - powiedział Zbigniew Staniszewski. - Za nami miesiąc mega frajdy bo kocham rajdy i to się nigdy nie zmieni. Oprócz wypoczynku była też chwila na chłodną analizę i przygotowania do kolejnej rundy. Wracamy do rywalizacji i jedziemy w jedną z najdłuższych wypraw.

- Tor Casteletto oddalony jest 1600 km od Olsztyna - dodał. - Czeka nas trudne sportowe zadanie, ale dzięki temu zespół jest podwójnie zmotywowany do pracy. Tor we Włoszech jest dłuższy niż pozostałe w cyklu. Mierzy prawie 1500 metrów. Zazwyczaj tory mają sześć do siedmiu zakrętów. Tutaj będzie aż dwanaście. Generuje to nowe wyzwanie bo jeździmy na bardzo miękkich oponach, a jeżeli tor jest długi to opony mogą ulec przegrzaniu. Trzeba mądrze pojechać, pomyśleć nad dobrą taktyką. Nie boimy się takich wyzwań. Nasz zespół jest taktycznie i technicznie dobrze przygotowany. Umiemy szybko przystosować się do nowych warunków. Robimy swoje i nie tracimy nadziei na dobry wynik na koniec sezonu. Tor jest długi i techniczny więc preferuje rajdowy styl jazdy. Jesteśmy na półmetku rywalizacji o tytuł mistrzowski więc jeszcze nic straconego.

informacja prasowa

Czytaj również:

akcje
komentarze
Rallycross w Poznaniu

Poprzedni artykuł

Rallycross w Poznaniu

Następny artykuł

Zoll podekscytowany Poznaniem

Zoll podekscytowany Poznaniem
Załaduj komentarze