Staniszewski powiększa przewagę

Zbigniew Staniszewski powiększa przewagę na prowadzeniu w klasyfikacji Mistrzostw Europy Strefy Centralnej w Rallycrossie.

Staniszewski powiększa przewagę

W miniony weekend olsztyński kierowca okazał się najlepszy w szóstej rundzie cyklu, która odbyła się na torze w czeskich Sedlčanach.

Kierowca Forda Fiesty RX w finale pokonał Austriaka Aloisa Höllera w Fordzie Fiesta RX i Węgra Zoltána Harsányi'a w Mitsubishi Lancerze Evo X. Najgroźniejszy rywal Staniszewskiego Węgier Luigi z powodu awarii samochodu nie stanął na starcie. Przewaga olsztyńskiego kierowcy wzrosła do 41 punktów.

- Zdobyliśmy bardzo dużo cennych punktów, które przybliżają nas do obrony tytułu mistrza Europy - powiedział Zbigniew Staniszewski. Fantastycznie się jechało z kilku powodów. Zespół i ja po rundzie we Włoszech w Casteletto nie wracalismy do Polski przez co mogliśmy wypocząć i z chłodną głową przystąpić do boju w Sedlcanach. I tak też się stało.

- Dobrze przygotowanym autem i wypoczęci sięgnęliśmy po maxa czyli wszystkie punkty w kwalifikacjach i finale. Auto sprawuje się znakomicie, zespół w połowie sezonu jest w bardzo dobrej formie - dodał. - Muszę też wspomnieć, że na ten dwutygodniowy wyjazd pojechała też ze mną cała rodzina, w końcu są wakacje i sezon urlopowy. Świetnie było jechać, gdy wiedziałem, że na trybunach trzymają w nerwach kciuki, bo kto wie czy nie denerwowali się bardziej niż ja na starcie i w trakcie wyścigu.

- Sedlčany lubią mnie, ja lubię tor w Sedlčanach. Jest bardzo techniczny i rajdowy. Wiele frajdy sprawiało mi pokonywanie tych zakrętów. Za nami sześć erund w CEZ-ie, kolejne w październiku. Teraz wracamy na krajowe podwórko i szykujemy się do rundy w Poznaniu - zakończył.

W kategorii Supernational w Czechach zwyciężył Paweł Melon. Na swoje konto zapisał kwalifikacje, a w finale pewnie prowadził od startu do mety.

Robert Dąbrowski niestety miał bardzo ciężki weekend. Problemy z układem hamulcowym w kwalifikacjach oraz wypadek podczas rozgrzewki mocno komplikowały złapanie optymalnego tempa oraz pewności za kierownicą. W finale dodatkowo na piątym okrążeniu urwała się półoś uniemożliwiając ukończenie wyścigu.

akcje
komentarze
Litwinowicz - Debiut jak z marzeń
Poprzedni artykuł

Litwinowicz - Debiut jak z marzeń

Następny artykuł

Gagacki zmienia samochód

Gagacki zmienia samochód
Załaduj komentarze