Rajd Ziemi Głubczyckiej: Zawodnicy będą zadowoleni

Rajd Ziemi Głubczyckiej to zupełnie nowa impreza w kalendarzu RSMŚl, więc postanowiliśmy dowiedzieć się nieco więcej o zawodach, które będą rozegrane na oesach w południowo-zachodniej części województwa opolskiego. Na nasze pytania odpowiedział Michał Czapko, dyrektor pierwszej rundy RSMŚl 2019.

Rajd Ziemi Głubczyckiej: Zawodnicy będą zadowoleni

Zacznijmy od trudnego pytania. Wielu zawodników zwracało uwagę, że pierwsza runda RSMŚl 2019 jest zaplanowana w tym samym terminie co jedne z zawodów z cyklu Tarmac Masters. Dlaczego?

Rajdu samochodowego nie organizuje się w pojedynkę, to jasne. Oprócz całego sztabu ludzi, którzy nad tym pracują, w przeprowadzenie takiej imprezy są także zaangażowane władze lokalne i wiele instytucji. Trzeba mieć świadomość, że bez wsparcia i przychylności władz i lokalnej społeczności nie moglibyśmy zorganizować rajdu. Dlatego też z Rajdem Ziemi Głubczyckiej musieliśmy się „wstrzelić” nie tylko w kalendarze imprez motorsportowych, ale także uwzględnić wydarzenia, które zaplanowano w powiecie Głubczyckim. Należy pamiętać, że to nie jest tak, że rajdy są jedynymi imprezami w okolicy. Są także inne i nasze zawody nie mogą się z nimi krzyżować. Stąd też nie mieliśmy zbyt dużego pola manewru w kwestii terminu. Jest jeszcze jedna sprawa. Na przedsezonowym spotkaniu z zawodnikami zainteresowanymi startami w mistrzostwach Śląska, zdecydowana większość deklarowała, że dla nich RSMŚl są priorytetem i nie mają zamiaru startować np. w Tarmac Masters. To pokazuje, że zawodnicy z licencjami skupiają się raczej na cyklach takich jak RSMŚl, Szuter Cup czy mistrzostwa Podkarpacia.

Oesy w okolicach Bochni, Wisły czy Cieszyna są znane, a zawodnicy wiedzą jaki potencjał mają tamtejsze trasy. Odcinki Rajdu Ziemi Głubczyckiej to na razie zagadka, ale może o nich opowiesz?

Przygotowaliśmy dwie próby. Obie wymagające i zróżnicowane. Zależało nam na tym, by trasy miały wysoki walor sportowy. Wbrew pozorom nie są to ani łatwe, ani nudne odcinki. Jest wiele różnych partii – od wąskich, po szersze z pozornie niewidocznymi zakrętami. Do tego dochodzi także kondycja i stan asfaltu, który jest bardzo różny. Od bardziej szorstkiego i przyczepnego, przez podbijający do fragmentów, gdzie trzeba bardzo uważać na przyczepność. Naturalnie nie możemy zdradzać zbyt wielu szczegółów z oczywistych względów, ale mogę zapewnić, że każda ambitna załoga będzie zadowolona z przejechania oesów Rajdu Ziemi Głubczyckiej.

Udało Wam się także ułożyć kompaktowy harmonogram.

To też było jednym z celów. Nie rozpoczynamy rajdu prologiem, więc zrezygnowaliśmy z wieczornej ceremonii startu by oszczędzić wszystkim czasu. Pierwszy PKC zaplanowaliśmy na wyjeździe z serwisu. Będziemy za to kończyć ceremonią mety na Rynku w Głubczycach. Rajd Ziemi Głubczyckiej będzie pierwszą imprezą w RSMŚl, w której połączymy metę z rozdaniem pucharów. Co prawda odbędzie się to na podstawie nieoficjalnych wyników, ale wierzymy że to się uda i zawodnicy będą zadowoleni.

W rundach mistrzostw Śląska pojawiają się także zawodnicy znani z RSMP. Co Rajd Ziemi Głubczyckiej może im zaoferować?

Wymagające odcinki, których wcześniej nie pokonywali to świetny trening i rozgrzewka przed startem w Rajdzie Nadwiślańskim, który jest zaledwie dwa tygodnie później. Myślę, że testy nie zastąpią treningu w rajdzie, więc zapraszamy każdego, kto chce się sprawdzić przed kolejnym wyzwaniem w RSMP.

akcje
komentarze
Rajd Rzeszowiak na początek mistrzostw Podkarpacia

Poprzedni artykuł

Rajd Rzeszowiak na początek mistrzostw Podkarpacia

Następny artykuł

Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Podkarpacia na start

Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Podkarpacia na start
Załaduj komentarze