Bolek i Jastrzębski wypisani ze szpitala

Dla Kamila Bolka i Łukasza Jastrzębskiego udział w tegorocznych ProfiAuto Rajdowych Samochodowych Mistrzostwa Polski zakończyły się przedwcześnie.

Bolek i Jastrzębski wypisani ze szpitala

Bolek i Jastrzębski mieli poważny wypadek podczas Rajdu Świdnickiego-KRAUSE. Załoga AMIC Rally Team, zasiadająca w Fordzie Fiesta Rally3, uderzyła w drzewo, a następnie dachowała na piątym odcinku specjalnym. Rywalizacja została wstrzymana, uruchomiono procedurę wypadkową. Wymagana była interwencja służb ratowniczych. Obydwaj zawodnicy trafili do szpitala.

- Nie wiem za bardzo od czego zacząć, może od tego, że razem z Łukasz Jastrzębski wracamy do siebie po wypadku na Rajd Świdnicki-KRAUSE. Łukasz mocno poobijany wrócił do domu już w niedzielę w nocy. Jeśli chodzi o mnie, to musiałem zostać na obserwacji i do domu wróciłem wczoraj. Przede mną długi powrót do zdrowia. Złamanie kręgu odcinka lędźwiowego kręgosłupa (kompresyjne złamanie trzonu kręgu) oraz złamanie kości łonowej. Teraz jest czas na powrót do zdrowia i regenerację - przekazał Kamil Bolek.

- Chciałbym z tego miejsca podziękować wszystkim, którzy byli z nami w niedzielę. Przede wszystkim ekipie karetki, która jako pierwsza do nas dotarła oraz całemu personelowi szpitala w Świdnicy za profesjonalną opiekę - kontynuował. - Dziękujemy rodzinie, przyjaciołom, partnerom, zawodnikom, kibicom za wsparcie i za to, że byliście przy nas każdej minuty od wypadku. Dzięki Wam daliśmy radę.

- Dla nas sezon Profi Auto RSMP.pl się zakończył. Co dalej ? Tego nie wiemy. Wiemy napewno, że teraz musimy wrócić jak najszybciej do zdrowia i normalnego życia - poinformował.

- Jeszcze kilka słów o tym co przyczyniło się na wypadnięcie z drogi. Były to dwa błędy. W szybki lewy długi zakręt, który się zacieśniał, wyjechałem zbyt wczesną linią. Chcąc zahamować w sekundzie zablokowałem przednie koła i wypadliśmy uderzając w drzewo i później dachując - wyjaśnił.

- Liczymy na to, że jeszcze spotkamy się na rajdowych odcinkach specjalnych. Kolejna lekcja, kolejne doświadczenie, ale kim bylibyśmy bez pasji. Musimy wszystko poukładać, a najważniejsze to skupić się na powrocie do zdrowia. Dziękuję całej ekipie Kumiega Racing i APRMotorsport za wsparcie, za fantastyczną obsługę samochodu, dopilnowanie żeby wszystko grało. Jesteście najlepsi. Teraz największe podziękowania na moich partnerów na których mogłem liczyć każdego dnia. Dziękuję za wsparcie i za szansę, którą dostałem od Was w tym sezonie - podsumował.

Czytaj również:

Polecane video:

akcje
komentarze
Kara dla Wróblewskiego

Poprzedni artykuł

Kara dla Wróblewskiego

Następny artykuł

Marczyk treningowo i... po tytuł

Marczyk treningowo i... po tytuł
Załaduj komentarze