Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
RSMP Rajd Śląska

Dreszczowiec ze szczęśliwym zakończeniem

Jakub Matulka i Daniel Dymurski wrócili na zwycięską ścieżkę. W miniony weekend triumfowali w klasie 3 w domowym Rajdzie Śląska. Dzięki temu pozostali w grze o mistrzostwo Polski w swojej kategorii.

Jakub Matulka, Daniel Dymurski, Ford Fiesta Rally3

Rywalizacja w klasie 3 miała być jedną z najgorętszych pozycji w menu Rajdu Śląska, szóstej rundzie RSMP 2023, zwłaszcza w kontekście kolejnego pojedynku Jakuba Matulki i Daniela Dymurskiego z Piotrem Parysem i Damianem Sytym. Niestety, emocje ostudziła kara czasowa, którą nałożono na Parysa, jeszcze przed pierwszą próbą sportową.

Jakub i Daniel skupili się więc na bezpiecznej jeździe oraz dowiezieniu cennych punktów do mety. Ekipa Lotto Matulka Rally Team zadbała jednak o odrobinę dramaturgii, pokonując finałowy power stage na światłach awaryjnych. Mimo usterki, wypracowana wcześniej przewaga pozwoliła im na upragniony triumf na własnej ziemi. Zwycięstwo w województwie śląskim sprawiło, iż pozostają w grze o mistrzostwo klasy 3.

- Start w Rajdzie Śląska poprzedziły bardzo intensywne przygotowania. Byliśmy świadomi, że czeka nas spore wyzwanie - sytuacja w tabeli po dość pechowym Rajdzie Rzeszowskim nie wyglądała kolorowo, musieliśmy więc zaatakować tocząc kolejny, zacięty pojedynek z Piotrkiem i Damianem - mówił Matulka. - Jednakże piątkowa, dość nieoczekiwana kara nałożona na naszych rywali skłoniła nas do zmiany taktyki. Pojechaliśmy szybko, jednak bez zbędnego ryzyka, nie musząc wygrywać kolejnych oesów.

- Zamierzaliśmy zawalczyć na power stage'u, ale plany pokrzyżowała nam usterka maszyny. Z trudem udało nam się dotrzeć do mety, a wypracowana wcześniej przewaga wystarczyła - dowieźliśmy upragnione zwycięstwo w domowej rundzie - dodał. - Myślami jesteśmy już na Rajdzie Wisły, tam rozstrzygną się bowiem losy tego sezonu. W grze jesteśmy my, Piotr Krotoszyński z Mateuszem Martynkiem oraz Piotr Parys i Damian Syty. Nie mogę doczekać się tego starcia mając wielką nadzieję, że o mistrzowskich tytułach w naszej klasie zadecyduje równa, bezpośrednia walka na trasie.

- Wiedzieliśmy, że przez swoją długość oraz trudność, Rajd Śląska będzie wymagać od nas pełnego skupienia, od startu aż do finałowej mety lotnej - przekazał Dymurski. - Naszym celem było zdobycie jak największej ilości punktów i odrobienie straty w tabeli, co było wręcz kluczowe dla dalszej walki o mistrzowski tytuł w klasie 3.

- Końcówka, zwłaszcza ostatni odcinek specjalny, były naprawdę stresujące. Na szczęście dotarliśmy do mety - cel osiągnięty, to najważniejsze. Czas na chwilę przerwy, już niebawem rozpoczniemy przygotowania do ostatniej rundy - dodał.

Spoglądając na tabelę Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski, Matulka i Dymurski, zawodnicy wspierani przez  Totalizator Sportowy, zgromadzili do tej pory 147 punktów. O trzy oczka więcej mają Krotoszyński i Martynek, zaś liderami klasy 3 są Parys oraz Syty (151 punktów). Jak widać, różnice są bardzo małe, co zapowiada zaciętą rywalizację w finale tegorocznej kampanii, między załogami zasiadającymi w Fordach Fiesta Rally3.

Rajd Wisły zamykający sezon odbędzie się w dniach 29-30 września.

Czytaj również:

 

 

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Wróblewski: Każdy oes to była wielka przygoda
Następny artykuł Rajd Wisły zaprasza

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska