Mówią po Rajdzie Rzeszowskim

Wypowiedzi zawodników po Marma 31. Rajdzie Rzeszowskim

KACPER WRÓBLEWSKI: - Rajd Rzeszowski po raz kolejny pokazał swoje ciężkie oblicze! Zacznę od tego, że każdego roku organizator przygotował dla nas niesamowite odcinki - bardzo techniczne, szybkie i wymagające. Wszystko to powoduje, że uwielbiamy się ścigać na tych asfaltach. Dla nas cały weekend układał się dość dobrze. Jechaliśmy bardzo dobrym tempem - od startu do mety. Tutaj wielki szacunek dla Kuby za dyktowanie – na tej imprezie liczba zakrętów na odcinkach podkreślała jego rolę jeszcze bardziej! Od testów w miarę szybko dogadałem się też z innym egzemplarzem Skody Fabii Rally2 EVO. Duża w tym zasługa naszej ekipy mechaników, czyli Wojtka i Pawła pod wodzą Kamila! Dzięki panowie! Jedyny problem jaki mnie trapił przez cały weekend to opony. Ciężko mi zrozumieć działanie Pirelli. Są bardzo specyficzne. Z jednej strony dają bardzo duże poczucie przyczepności, które nagle, w najmniej spodziewanym miejscu, momencie, zostaje zrujnowane. Utrata jest nagła i bez ostrzeżenia, ale jak to mówią - ten typ tak ma. Wracając do rywalizacji to jechaliśmy w pierwszej trójce bardzo ciasno. Niestety popełniłem błąd na szóstym odcinku – oes Wysoka. Obracaliśmy się w lesie przy dużej prędkości, na szczęście bez konsekwencji dla auta. Straciliśmy jednak 20 sekund. To spowodowało, że Sylwester z Jackiem odskoczyli nam już na taką odległość czasową, że w czystej walce nie byliśmy w stanie ich dogonić. Po tej sytuacji skupiliśmy się na obronie 3. miejsca i zrobieniu jak najlepszego wyniku na dodatkowo punktowanym ostatnim odcinku rajdu, co w naszych mistrzostwach ma duże znaczenie. Finalnie myślę, że wszystkie te nasze założenia zrealizowaliśmy super – zajęliśmy 3. miejsce, w tym wygraliśmy Power Stage. To był świetny rajd! Bardzo dziękuje całemu teamowi za super pracę, naszym sponsorom za wsparcie, a wam kibicom za extra doping! Do zobaczenia na Rajdzie Śląska.

KUBA WRÓBEL: - To był niesamowity weekend, na pewno dość wymagający, bo przez cały czas było bardzo gorąco, a temperatura w aucie momentami przewyższała 60 stopni. Niemniej jednak dobra organizacja tego rajdu, fajne odcinki i cała rywalizacja między nami załogami, wynagrodziły nam ten upał. Muszę też przyznać, że liczba kibiców na tej imprezie naprawdę bardzo pozytywnie nas zaskoczyła! Widzieć tyle osób stojących przy odcinkach, czy też witających nas podczas startu i mety rajdu, to dla nas mega miłe uczucie. W końcu jeździmy nie tylko dla własnej satysfakcji, ale też dla was. Mam nadzieję, że na Śląsku frekwencja będzie równie wysoka.

 

ŁUKASZ BYSKINIEWICZ: - To zdecydowanie nasz najszybszy i najlepszy występ w tym roku. Już po pierwszych kilometrach testowych na asfalcie wiedziałem, że mamy szanse na dobry wynik, ponieważ z łatwością przypomniałem sobie jak skutecznie się jeździ na czarnej nawierzchni. Jechało nam się z Danielem bardzo dobrze. Miałem bardzo dużo pewności w pokonywaniu skomplikowanych zakrętów, które w większości przechodziły przez szczyty. Zajęliśmy satysfakcjonujące 5. miejsce w generalce Mistrzostw Polski jadąc nie podejmując zbędnego ryzyka. Cieszę się, że cały czas mieliśmy kontakt z załogami walczącymi o podium. W pewnym momencie rywalizacji brakowało nam do podium 3 sekund. Na dwóch odcinkach specjalnych uzyskaliśmy 3. czas, a na pozostałych byliśmy blisko ścisłej czołówki. Samochód przygotowany przez APR Motorsport i Kumiega Racing działał perfekcyjnie. Cieszę się także, że wysokie temperatury nie przeszkodziły w utrzymaniu koncentracji na tych wąskich i szybkich odcinkach specjalnych. Zdobyte punkty awansowały nas w punktacji sezonu na 7. miejsce. To był bardzo udany rajd z pewną i „tłustą” jazdą. Bardzo dziękuję naszym Partnerom za kolejny start: Auto Partner, MaXgear, Blachy Pruszyński, Kratki, Byś- Profesjonalna Gospodarka Odpadami, TEKOM Technologia, Michelin Motorsport Polska. Dziękuję także szefom kanałów TVN Discovery za wsparcie medialne.

DANIEL SIATKOWSKI: - 5. miejsce w tak trudnym i mocno obsadzonym rajdzie bardzo cieszy. Podczas rajdu rzeszowskiego zaprezentowaliśmy bardzo szybkie tempo. Cały czas mieliśmy kontakt z podium i nawet chcieliśmy o nie powalczyć. Na jednym, ciasnym nawrocie Łukasz zgasił auto i uciekło wiele cennych sekund, ale uważam, że zajęte miejsce to i tak świetny wynik. Konkurencja jechała bardzo szybko. Mieliśmy wspaniałe zawody z piękna rywalizacją. Oprócz tego jednego zgaszenia na nawrocie cały rajd przejechaliśmy czysto, bezbłędnie i bez opuszczania drogi. Jechało nam się świetnie. Przed rajdem myślałem, że szutry są fajniejsze, ale teraz mogę stwierdzić, że na asfaltach też mam wiele przyjemności.

 

SYLWESTER PŁACHYTKA: - To był fantastyczny rajd dla nas i życiowy wynik na tych odcinkach. Jestem niesamowicie szczęśliwy, wyjeżdżając stąd z takim dorobkiem. Przez dwa dni mieliśmy trudne warunki, ale jeszcze trudniejszych rywali, więc wynik cieszy tym mocniej. Grzesiek Grzyb był piekielnie szybki, a fakt, że byliśmy w stanie dziś urwać mu te kilka sekund, jest bardzo budujący. Odbudowaliśmy tempo i czujemy, że z rundy na rundę przyspieszamy. Powtarzamy wynik z Litwy, na drugim stopniu podium i drugi czas na Power Stage. To daje ważny awans i dobry punkt wyjściowy przed kolejnymi rajdami - Śląska i Wisły. Zrobimy wszystko, by podtrzymać dobrą passę. Dziękuje zespołowi, za całą ciężką pracę, bo bez nich razem z Jackiem nie mielibyśmy szansy by osiągnąć tak dobry wynik, Gratuluje Grześkowi, Adamowi i wszystkim, którzy wytrwali trudy tegorocznego Rajdu Rzeszowskiego. To była piękna walka!

Czytaj również:

 

JAROSŁAW SZEJA: - Jesteśmy na mecie Marma 31 Rajdu Rzeszowskiego, na czwartym miejscu. Było już nawet trzecie, tempo mieliśmy bardzo dobre, ale konkurencja miała trochę lepsze. Myślę, że tutaj zaprocentowało ich doświadczenie na tej trasie, którego nam trochę brakowało. Nie chcieliśmy ryzykować rozbicia samochodu, postanowiliśmy jechać równym, dobrym tempem i obronić to czwarte miejsce. Szykujemy się na kolejne rundy RSMP, rajdy Śląska i Wisły.

MARCIN SZEJA: - Przede wszystkim walczyliśmy o podium, o trzecie miejsce i było to w zasięgu ręki. Kacpra mieliśmy dosłownie na widelcu, ale na ostatniej pętli nam uciekł. Moje gratulacje, bo jechał mega szybko, tak jak cała czołówka. Daliśmy z siebie 100%, dzięki dla całego zespołu za super robotę. Myślami już jestem na Rajdzie Śląska.

informacja prasowa
więcej wkrótce

Video: Marma Rajd Rzeszowski 2022 - Etap 2

akcje
komentarze
Zwycięstwo Grzyba i Biniędy
Poprzedni artykuł

Zwycięstwo Grzyba i Biniędy

Następny artykuł

Co, gdzie i kiedy w Rajdzie Śląska

Co, gdzie i kiedy w Rajdzie Śląska