RSMP
04 paź
-
06 paź
Wydarzenie zakończone
Zobacz pełną wersję:

Mówią po Rajdzie Śląska

akcje
komentarze
Mówią po Rajdzie Śląska
Autor:
Współautor: Łukasz Łuniewski
8 wrz 2019, 05:31

Wypowiedzi kierowców po Rajdzie Śląska 2019:

MIKOŁAJ MARCZYK: - Zdobyliśmy tytuł Mistrzów Polski w klasyfikacji generalnej jeszcze przed rozegraniem ostatniej rundy. To dla mnie niesamowite osiągniecie, do którego droga nie była łatwa. Spełniłem swoje marzenie, to wspaniałe uczucie. Dziękuję wszystkim kibicom i sponsorom za wiarę i kibicowanie.

SZYMON GOSPODARCZYK: - Jesteśmy Mistrzami Polski! Jeszcze to do mnie nie dociera, ale ogromnie się cieszę! Startuję w rajdach od kilkunastu lat i ten tytuł był moim marzeniem od zawsze. Cieszę się, że zdobyłem go z Miko, który zasłużył na niego ciężką pracą, jestem z nas dumny.

 

MICHAŁ PRYCZEK: - Niestety Rajd Śląska, w którym debiutowaliśmy okazał się dla nas bardzo pechowy. Pokonała nas awaria samochodu na dojazdówce do dziesiątego odcinka specjalnego. Do tego momentu jechało nam się świetnie, mieliśmy bardzo dobry feeling. Marek Kluszczyński popracował nad ustawieniami zawieszenia i hamulców, co w mojej ocenie, jako kierowcy dało bardzo pozytywny efekt. Samochód lepiej się prowadził, zwłaszcza na podbijających partiach, a balans hamulców pozwalał na późniejsze momenty hamowania. W rezultacie przekładało się to na lepsze czasy, dlatego tym bardziej boli nas nieukończenie tego rajdu z nie naszej winy. Szukając pozytywów, warto wspomnieć, że nie utknęliśmy w środku lasu wśród komarów, tylko w miejscu cywilizowanym, gdzie kibice próbowali nam pomóc i dodać otuchy. W tym miejscu ogromne podziękowania kierujemy w stronę Łukasza, który ugościł nas u siebie w domu – po gorzkim smaku awarii, słodka herbata podniosła nas na duchu.

JACEK PRYCZEK: - Po raz pierwszy w tym sezonie „Babcia” nas zawiodła. Prowadziliśmy z bezpieczną przewagą, kiedy nagle między dziewiątym, a dziesiątym odcinkiem samochód zgasł i nie chciał już zapalić. Przyczyny awarii nie są nam jeszcze znane. Pierwsze podejrzenia padły na pompę paliwa, ale na ten moment jeszcze nie wiemy co się dokładnie stało. Do tego miejsca wszystko układało się po naszej myśli. Jest to rozczarowująca sytuacja, kiedy wygrywasz wszystkie odcinki, a samochód odmawia posłuszeństwa na dojazdówce. Nie mieliśmy żadnych przygód, mimo że na trasie było dużo chytrych miejsc. Jechaliśmy bardzo czysto i szybko, ale taki jest sport. Poznaliśmy jednak dzięki temu bardzo przyjaznych i pomocnych ludzi, którzy najpierw próbowali nam pomóc odpalić auto, a później zaprosili na miłą rozmowę przy herbacie. Takie sytuacje są bardzo budujące w momencie sportowej złości, kiedy wiesz że kibice są z Tobą nie tylko w tych dobrych chwilach. My musimy teraz znaleźć przyczynę awarii i obiecujemy walkę na trasach Rajdu Dolnośląskiego od pierwszego odcinka!

 

ZBIGNIEW CIEŚLAR: - Jestem obecnie pilotem, ale od zawsze marzyłem o wystartowaniu tak pięknym urządzeniem jakim jest Hyundai i20 R5. Do tej pory było to w sferze snów, a w miniony weekend stało się faktem. Co ciekawe trzy tygodnie temu wystartowałem w rajdzie Barum w Czechach moim 30-konnym maluchem. A tu nagle okazuje się, że mam okazję pojechać 300-konnym potworem. Zadanie nie było łatwe, ponieważ nigdy nie siedziałem za sterami R5-tki. Celem była meta w jednym kawałku i to się udało. Z każdym kilometrem poznawałem Hyundaia i20 R5 i jego niesamowite możliwości. Wszystko działało perfekcyjnie. Przy okazji przetestowałem i przekonałem się jak bardzo rozwinęły się opony Michelin. Bardzo dziękuję rajdowemu zespołowi TVN TURBO, jego Partnerom oraz Łukaszowi Byśkiniewiczowi za olbrzymie zaufanie. Moje marzenia zrealizowałem dzięki: stacjom paliw AMIC Energy, Auto Partner, MaXgear, NOVOL, TEKOM Technologia, Michelin, Kratki.pl, I Planet Radom, I Home, Hyundai Waro oraz telewizji TVN TURBO.

MACIEJ WISŁAWSKI: - Wróciłem na gorący, prawy fotel Hyundaia i20 R5 podczas bardzo trudnego rajdu. Jego trudność nie polegała jedynie na skomplikowanych trasach, ale także, że mój „nowy” kierowca debiutował za sterami samochodu klasy R5. Mało, że Zbyszek nigdy nie prowadził tak szybkiego samochodu, to na dodatek my nigdy nie jechaliśmy razem. Nie mieliśmy również czasu na wspólne przygotowania. Po prostu wsiedliśmy do Hyundaia i pojechaliśmy. Dlatego jestem przeszczęśliwy, że w jednym kawałku, bez przygód osiągnęliśmy metę Rajdu Śląska. Po drodze widziałem olbrzymia radość Zbyszka, że mógł pojechać tak profesjonalnym samochodem rajdowym. Gratuluje mu mety, mądrości rozwagi za kierownicą.

Rajd Śląska 2019

Rajd Śląska 2019

Photo by: Maciej Niechwiadowicz

KACPER WRÓBLEWSKI: - Rajd przebiegł po naszej myśli. Dzisiejsza pierwsza pętla była naprawdę dobra w naszym wykonaniu, walczyliśmy o trzecie miejsce. Niestety później dokonaliśmy złego doboru opon, który spowodował stratę. Robiliśmy, co mogliśmy, goniliśmy, ale z twardymi oponami z tyłu niewiele dało się zrobić na mokrej nawierzchni. Mimo to mamy czwarte miejsce, to mój najlepszy wynik w karierze. Obejmujemy także czwartą pozycję w klasyfikacji sezonowej, to duży powód do radości. Sprawa podium na koniec sezonu pozostaje otwarta – wszystko wyjaśni się na Rajdzie Dolnośląskim.

Rajd Śląska 2019

Rajd Śląska 2019

Photo by: Maciej Niechwiadowicz

TOMASZ KASPERCZYK: - W pierwszej kolejności – gratuluję Mikołajowi i Szymonowi. Odwalili kawał roboty i zasłużenie sięgnęli po tytuł. Jednocześnie cieszę się z tego, że to my byliśmy ich głównymi rywalami, to my im przeszkadzaliśmy i to my zmuszaliśmy ich do tego, żeby się nie obijali na oesach. Jasne jest, że kiedy twój rywal zdobywa tytuł, o którym się marzy, to nie jest to wymarzone zakończenie sezonu. Patrząc jednak na spokojnie, z pewnym dystansem wiem, że było nas na niego stać. Przez cały sezon trzymaliśmy równe tempo, nie popełnialiśmy większych błędów i regularnie punktowaliśmy. To coś na co pracowałem przez wiele odcinków, rajdów i sezonów. To oznacza, że w kolejnym roku znowu coś poprawimy, znowu podniesiemy naszą prędkość i wykorzystamy to najlepiej jak się da. Dziękuję wszystkim, którzy trzymali kciuki za nas i za rywali. Fajnie, że emocjonowaliście się naszą walką!

Rajd Śląska 2019

Rajd Śląska 2019

Photo by: Maciej Niechwiadowicz

JAROSŁAW SZEJA: - Chcieliśmy pokazać się z jak najlepszej strony, dlatego dołożyliśmy wszelkich starań w przygotowaniach przed startem, aby ten rajd wyszedł jak najlepiej. Czasami jednak szczęście lubi się odwrócić. Ważne jest to, że nie poddaliśmy się i mimo rozgoryczenia pokazaliśmy później wysokie tempo, co cieszyło nas w środku samochodu i mam nadzieję, dawało również wiele radości na zewnątrz. Jestem dumny, że na ten rajd dołączyli do nas nowi sponsorzy. Nie jest łatwo wrócić po dłuższej przerwie i wypadku, dlatego tym bardziej odczuwamy satysfakcję z osiągniętej mety. Oby następnym razem sprzyjało więcej szczęścia!

Rajd Śląska 2019

Rajd Śląska 2019

Photo by: Maciej Niechwiadowicz

SYLWESTER PŁACHYTKA: - Jesteśmy bardzo zmęczeni, ale szczęśliwi. Przez cały rajd wybieraliśmy bezpieczny wariant oponiarski, staraliśmy się także nie ryzykować i nie atakować za wszelką cenę. Poza małą przygodą na odcinku testowym udało się zrealizować ten cel i jesteśmy na podium. Wielkie dzięki dla wszystkich obecnych przy oesach oraz kibicujących online, przez cały rajd czuliśmy Wasze wsparcie! Fabia mocno nam podpasowała, nie mieliśmy z nią żadnych problemów i na pewno wystartujemy nią w Rajdzie Dolnośląskim.

JAROSŁAW NOWACZEWSKI: - Nie spodziewaliśmy się, że podczas pierwszego startu Fabią będziemy regularnie notować czasy w pierwszej trójce. Pierwsze podium w klasyfikacji generalnej RSMP bardzo nas cieszy i motywuje do dalszej rywalizacji. Mamy nadzieję, że będzie punktem zwrotnym tego sezonu. Tym bardziej, że przed nami domowy Rajd Dolnośląski, w którym do zdobycia będzie podwójna pula punktów.

...news aktualizowany

informacja prasowa

Następny artykuł
Video - Wypowiedzi po Rajdzie Śląska

Poprzedni artykuł

Video - Wypowiedzi po Rajdzie Śląska

Następny artykuł

Galeria zdjęć: Rajd Śląska

Galeria zdjęć: Rajd Śląska
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Rajdy , RSMP , RO , HRSMP
Autor Marcin Wyrzykowski