RSMP
06 sie
-
08 sie
Kolejne wydarzenie za
60 dni
W
Rajd Śląska
10 wrz
-
12 wrz
Kolejne wydarzenie za
95 dni
02 paź
-
04 paź
Kolejne wydarzenie za
117 dni
W
Rajd Koszyc
16 paź
-
18 paź
Kolejne wydarzenie za
131 dni
Zobacz pełną wersję:

Mówią przed Rajdem Nadwiślańskim

akcje
komentarze
Mówią przed Rajdem Nadwiślańskim
Autor:
Współautor: Łukasz Łuniewski
28 maj 2019, 07:49

Wypowiedzi zawodników przed Rajdem Nadwiślańskim, drugą rundą Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski 2019.

TOMASZ KASPERCZYK: - Dobrze zaczęliśmy sezon, więc cel może być wyłącznie taki, by podkręcać tempo i piąć się w klasyfikacji mistrzostw Polski. Do tego oczywiście potrzebne jest jak najwięcej punktów. Niemniej jednak zachowując odpowiednią pokorę trzeba przyznać, że przy 12 zgłoszonych R-piątkach w zasadzie dla każdego z zawodników miejsce na podium nie powinno być rozczarowaniem. Odpowiada mi to, że oesy Nadwiślańskiego są miejscami zabrudzone i zaskakująco śliskie. To oznacza, że przewagi można szukać w swojej jeździe, przewidywaniu tego, co się stanie z samochodem, a nie tym czy ktoś zdecydował się na krótką czy długą skrzynię. Sam rajd jest sprinterski, co jest różnie oceniane, ale z drugiej strony podkręci to tempo rywalizacji, co może być ciekawe.

Maciej Lubiak, Tomasz Borko, Hyundai i20 R5, RSMP, Rajd Nadwiślański

Maciej Lubiak, Tomasz Borko, Hyundai i20 R5, RSMP, Rajd Nadwiślański

Photo by: Press Image

MACIEJ LUBIAK: - Każdym rajdem cieszę się jak dziecko, choć jestem już przecież dorosłym człowiekiem i poważnym prezesem (uśmiech). Rajdy wywołują jednak niesamowite emocje i ekscytację przed startem do każdego odcinka specjalnego. Mam wrażenie, że tegoroczna data rajdu jest nieprzypadkowa i wszyscy wspólnie będziemy się świetnie bawić na oesach w Dniu Dziecka. Nadwiślański to dość chytra impreza, pozornie łatwa i pełna prostych fragmentów. Choć liczba odcinków specjalnych nie spełnia sportowych ambicji, to trzeba ją potraktować całkiem serio i stawić czoła zarówno trasie rajdu, jak i rosnącej w siłę konkurencji.

TOMASZ BORKO: - Standardowo powiem, że ciesze się z kolejnego rajdu, tym bardziej, że organizuje go Automobilklub Polski. Po prostu lubię startować w zawodach i spędzać czas z pozytywną ekipą. Szkoda, że zaplanowano tylko dwie pętle i formuła przypomina bardziej rallysprint. Nie zmienia to faktu, że to specyficzny rajd, który może dostarczyć wielu sportowych zwrotów akcji. W imieniu swoim i zespołu zapraszam na Rajd Nadwiślański!

Daniel Chwist, Kamil Heller, RSMP, Rajd Nadwiślański, Hyundai i20 R5

Daniel Chwist, Kamil Heller, RSMP, Rajd Nadwiślański, Hyundai i20 R5

Photo by: Łukasz Miklasiński

ROBERT GABRYSZEWSKI (RALLYTECHNOLOGY): - Przed nami chyba jeden z najbardziej charakterystycznych i specyficznych rajdów, jaki pojawił się w kalendarzu RSMP od wielu lat. Sześć odcinków, w porównaniu z pozostałymi rundami cyklu może wygląda niezbyt okazale, ale nic bardziej mylnego. Nawet tyle wystarczy, żeby bardzo śliskie asfalty wysoko zawiesiły zawodnikom poprzeczkę. Bardzo zmienna i trudna do przewidzenia przyczepność, w połączeniu z szybkimi odcinkami daje mieszankę, która nie wybacza żadnych błędów. Ruszamy na odcinki wokół Puław w silnym, ale też bardzo ciekawym składzie. Nasi kierowcy to trzy bardzo różne osobowości. Daniel Chwist ma z tego grona największe doświadczenie za kierownicą samochodu R5, ale za to Rajd Nadwiślański będzie dla niego zupełną nowością. Sylwester i Jacek udanie wrócili do stawki RSMP, z każdym kolejnym odcinkiem prezentując lepsze tempo. Do kolejnego rajdowego wyzwania za kierownicą Fiesty są bardzo dobrze przygotowani. Marcin i Kamil zachwycili kibiców w swoim debiucie w R5 i perfekcyjnie rozpoczęli sezon. W drugim starcie apetyt na wynik jest jeszcze większy , a walka o zwycięstwo na pewno jest w ich zasięgu. Szykuje nam się wymagający i intensywny weekend, pełen emocji od pierwszego do ostatniego metra. Trzymajcie mocno kciuki za duety Rallytechnology i za całą ekipę, która ponownie będzie walczyć w klasyfikacji zespołów sponsorskich.

DAMIAN KARGOL (CAR SPEED RACING): - Ten sezon układa się dla nas tak ciekawie, że emocje z rywalizacji w jednych zawodach to dla nas za mało. Jeśli nie w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski to spędzamy weekend z wyścigami górskimi lub na czeskich odcinkach specjalnych, a więc wrażeń nam nie brakuje. Czasami to spore wyzwanie logistyczne, ale Jesteśmy dumni z tego, że zawodnicy obdarzyli nas w tym roku tak dużym zaufaniem. Wspólnie z naszymi załogami cały czas walczymy, a dzięki temu też ciągle się rozwijamy. Teraz przed nami dwie tak bardzo różniące się imprezy, ale wspólny jest cel, jaki sobie stawiamy. Ruszamy mocno zmotywowani i głodni sukcesu. Zadanie nie będzie proste, bo żaden z tych rajdów nie jest prosty. Rywali mamy wymagających, ale jeszcze mocniej wierzymy w nasze załogi. Damy z siebie wszystko, żeby pomóc w osiągnięciu jak najlepszego wyniku Łukaszowi i Michałowi na polskich, a Szymonowi i Krzyśkowi na czeskich odcinkach specjalnych. Jeśli wybieracie się na te rajdy to zapraszamy na naszą strefę serwisową. Bądźcie w ten weekend z Car Speed Racing i wspólnie sięgnijmy po sportowy sukces!

Jacek Michalski, Maciej Skubij, RSMP, Honda Civic Type-R

Jacek Michalski, Maciej Skubij, RSMP, Honda Civic Type-R

Photo by: Mateusz Banaś

JACEK MICHALSKI: - Po przygodzie na Rajdzie Świdnickim, która pozbawiła nas mety, jesteśmy zdeterminowani i pokorni. Ostatnie tygodnie przepracowaliśmy poprawiając nasz opis i technikę jazdy. Dziękujemy Maciejowi Maciejewskiemu za wsparcie i wszystkie cenne uwagi. Mam nadzieję, że będzie to stopniowo owocować w kolejnych startach. Teraz skupiamy się na najbliższym weekendzie, bo czeka tu na nas wyjątkowe wyzwanie. Trasy nad Wisłą mają swoją unikatową specyfikację z uwagi na szczególnie wymagające śliskie asfalty i szybkie trasy. Wracając do naszej wycieczki poza drogę w Kamionkach na Rajdzie Świdnickim – bardzo dziękujemy za szybką i profesjonalną pomoc całej ekipie OSP Nowa Ruda!

Tomasz Zbroja, Jakub Wrobel, Citroen DS3 R3, Rajd Swidnicki-Krause, RSMP

Tomasz Zbroja, Jakub Wrobel, Citroen DS3 R3, Rajd Swidnicki-Krause, RSMP

Photo by: Adam Zysko

TOMASZ ZBROJA: - Z niecierpliwością czekam na nasz start w Rajdzie Nadwiślańskim. W ubiegłym roku jeszcze za sterami Renault Clio niestety musieliśmy się wycofać po drugim odcinku z powodu usterki mechanicznej. W tym roku chciałbym odczarować ten rajd. Organizator przygotował dla nas bardzo sprinterski harmonogram, każdy kto będzie chciał się liczyć w walce, musi naciskać już od pierwszych metrów. Podobnie jak na Rajdzie Świdnickim, celem jest konsekwentna jazda z chłodną głową i meta. Chciałbym dodać, że wraz z Jakubem Wróblem w ten weekend reprezentujemy zespól GO+Cars GO+ Eauto w krajowym czempionacie, a Grzegorz Olchawski z Łukaszem Wrońskim wystartują w 15. Rally Storico Campagnolo.

JAKUB WRÓBEL: - W najbliższy weekend zapraszamy wszystkich kibiców na odcinki specjalnie zlokalizowane w okół Puław. Mimo tego że organizator przygotował dla Nas tylko 6 odcinków specjalnych rajd ten jak każdy inny zapowiada się niezwykle interesująco, ciekawym wyzwaniem będzie zmierzenie się z 27 km oesem Wilków. Na tym rajdzie cele i priorytety się nie zmieniają, najważniejsza jest meta i zbieranie kolejnych doświadczeń.

Adam Stec, Dariusz Zdanowicz, Mitsubishi Lancer Evo X, Rajd Świdnicki-Krause, RSMP

Adam Stec, Dariusz Zdanowicz, Mitsubishi Lancer Evo X, Rajd Świdnicki-Krause, RSMP

Photo by: Adam Zysko

ADAM STEC: - Co prawda w ubiegłym roku debiutowaliśmy w Mistrzostwach Polski ale przerwaliśmy swoją przygodę po Rajdzie Dolnośląskim i nie mieliśmy jeszcze okazji poznać lubelskich odcinków specjalnych. Wiem, że czeka nas jeden dzień zmagań - długie, wąskie i przede wszystkim szybkie odcinki specjalne. Rezygnujemy z dnia testowego przygotowanego przez organizatora na Torze Ułęż na rzecz czwartkowych testów w innym miejscu, bardziej zbliżonym specyfiką do sobotnich odcinków.  Feeling auta jest co raz lepszy, staramy się sukcesywnie przyspieszać nasze tempo względem rywali, potrzeba nam jeszcze trochę kilometrów oesowych. Czerpiemy dużo frajdy z każdego kolejnego startu i to dla nas najważniejsze. Trzymajcie kciuki i do zobaczenia w sobotę!

Marcin Słobodzian, Kamil Kozdroń,

Marcin Słobodzian, Kamil Kozdroń,

Photo by: Robert Magiera

MARCIN SŁOBODZIAN: - Mamy zaplanowany tylko jeden dzień testów przed rajdem, ale myślę, że wykorzystamy go bardzo dobrze i zrobimy sporo kilometrów, aby wjeździć się w takie asfalty, po jakich poprowadzony jest rajd. Trasy Rajdu Nadwiślańskiego charakteryzują długie proste i mocne hamowania z dużych prędkości. Na pewno będzie ciekawy. Zawsze niesie ze sobą dużo różnych zdarzeń. Przede wszystkim nawierzchnia i brak przyczepności oraz punkty hamowania sprawiają zawodnikom dużo problemów, dlatego trzeba poświęcić sporo czasu na testach na przystosowanie się do tego bardziej śliskiego asfaltu. Tak aby jechać nie tylko szybko, ale i bezpiecznie. Bardzo łatwo popełnić głupi błąd, po którym wypada się po za trasę i często już się na nią nie wraca. Rajd niestety nie jest zbyt długi. Tylko trzy odcinki specjalne pokonywane dwukrotnie, więc od początku trzeba jechać dobrymtempem i od początku atakować, aby uzyskać dobry wynik. Tak naprawdę nic nie może pójść nie tak, bo nie będzie już czasu na odrabianie strat. Znam ten rajd, bo startowałem w nim kilkakrotnie i mam raczej dobre wspomnienia. Więc mam nadzieję, że ponownie wywieziemy dobry wynik. Partnerami załogi na tym rajdzie są: Rodax Budownictwo, Attic/PSB Profi Centrum Budowlane, Isover Saint - Gobain, Abart Wykładziny, Flora, Rallytechnology.

Piotr Parys, Paweł Drahan

Piotr Parys, Paweł Drahan

Photo by: Robert Magiera

PIOTR PARYS: - Rajd jest mi znany, ponieważ jechałem go w zeszłym roku. Wprawdzie jeszcze jako samochód funkcyjny PZM, ale pozwoliło mi to poznać oesy i ich charakterystykę. Wiadomo, że odcinki nie będą takie same, ale być może przez to nie będą dla mnie zupełną nowością. Rajd jest bardzo szybki, czyli taki jak lubię. Oesy miejscami bardzo śliskie, szczególnie w sadach, gdzie drogi są pokryte pyłkiem i ziemią, o zmiennej nawierzchni. Przed rajdem miałem w sumie kilkudniowe testy, między innymi na dolnośląskich trasach. Pracowaliśmy nad dopracowaniem ustawienia zawieszenia, które sprawdziło się podczas pierwszej eliminacji. Jednak ten rajd ma inną charakterystykę i potrzebne były korekty. Staraliśmy się wraz z serwisem jak najlepiej wykorzystać ten czas. Jest to mój domowy rajd, dlatego staraliśmy się dobrze do niego przygotować. Myślę, że będę miał tutaj większe niż na innych rajdach wsparcie znajomych i miejscowych kibiców .

PAWEŁ DRAHAN: - Na testach przed rajdem dużo pracowaliśmy na dolnośląskich odcinkach o zbliżonej charakterystyce do tych, na jakich przyjdzie nam startować w ten weekend. Głównym zadaniem było zoptymalizowanie zawieszenia i dopracowanie opisu trasy odcinka. Startowałem na tym rajdzie wielokrotnie. Jest trudny, szybki, wymagający. Do końca nie wiadomo czego można się spodziewać. W zależności od aury, jeżeli jest wilgotno to w sadach, które otaczają odcinki specjalne jest niesamowicie ślisko, natomiast jeżeli jest sucho, to rajd jest potwornie szybki.

Sylwester Płachytka, Jacek Nowaczewski

Sylwester Płachytka, Jacek Nowaczewski

Photo by: Łukasz Kufner

SYLWESTER PŁACHYTKA: - Ruszamy z kolejną rundą RSMP, którą jest Rajd Nadwiślański. Mamy z Jackiem dobre przeczucia i nastawienie, chcemy zacząć spokojnie i z kilometra na kilometr budować prędkość. Cel jest bardzo podobny, jak na Rajdzie Świdnickim - przejechać jak najwięcej kilometrów oesowych i znaleźć się na mecie w Puławach. Ostatnio mieliśmy okazję uczestniczyć w tym rajdzie w 2014 roku. Te odcinki mają całkowicie inną charakterystykę, niż chociażby na naszym domowym Dolnym Śląsku, więc koncentracja i skupienie muszą być na najwyższym poziomie :) Wszystkich bardzo serdecznie zapraszamy w najbliższy weekend do Puław!

JACEK NOWACZEWSKI: - Już za kilka dni wystartujemy w drugiej rundzie RSMP, czyli Rajdzie Nadwiślańskim. Odcinki zlokalizowane w okolicach Puław wymagają dużej koncentracji, ponieważ asfalt w tych rejonach jest naprawdę bardzo śliski i zdradliwy. Nasz plan to rozważna jazda i oczywiście meta oraz utrzymanie piątej pozycji w klasyfikacji generalnej cyklu. Trzymajcie kciuki!

Łukasz Byśkiniewicz, Zbigniew Cieślar

Łukasz Byśkiniewicz, Zbigniew Cieślar

Photo by: Maciej Niechwiadowicz

ŁUKASZ BYŚKINIEWICZ: - Przystępujemy do Rajdu Nadwiślańskiego bardzo zmotywowani, skupieni i pełni pozytywnej energii. W całym zespole czuć pozytywne nastawienie, które jest wynikiem bardzo dobrej jazdy podczas Rajdu Świdnickiego. Rajd Nadwiślański to jednak inna bajka, zupełnie inne tereny i inna charakterystyka odcinków specjalnych. Nie ma dużo zakrętów, ale wyzwaniem jest trafienie w punkt z hamowaniem z maksymalnych prędkości. Mam duży sentyment do tych zawodów, ponieważ debiutowałem tu jako kierowca rajdowy z Maćkiem Wisławskim w 2011 roku, gdy rajd miał jeszcze nazwę Mazowiecki. Cieszę się, że do już mocnej stawki dołączyli kolejni zacni rywale w samochodach klasy R5. To tylko podniesie walor estetyczny i sportowy mistrzostw. Znowu mamy rekordową liczbę jedenastu R5-tek. Cel na ten rajd? Chciałbym zwyczajnie w Dniu Dziecka cieszyć się jazdą jak dziecko. Wiem, że będzie co obserwować i czym się emocjonować. Dlatego wraz z naszymi Partnerami: Amic Energy, Auto Partner, MaXgear, NOVOL, TEKOM Technologia, Kratki, Michelin, I Planet Radom, I Home oraz telewizją TVN TURBO zapraszamy do gorącego dopingu na odcinkach specjalnych.

ZBIGNIEW CIEŚLAR: - Przed nami druga runda Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski - Rajd Nadwiślański. Ostatni raz gościłem na tych odcinkach w 2016 roku. Pomimo tego, że trasa rajdu wydaje się bardzo szybka i prosta to wcale tak nie jest. "Nadwiślańskie asfalty" są bardzo śliskie a długie proste wymagają od kierowcy wprost perfekcyjnego określenia punktu hamowania przed kolejnym zakrętem. Nie można pozwolić sobie nawet na sekundę dekoncentracji, bo może się to skończyć wizytą w jabłonkach których przy trasie nie brakuje. Podczas Rajdu Świdnickiego pokazaliśmy bardzo dobre tempo i zamierzamy je kontynuować. Bardzo dziękuję wszystkim Partnerom naszego zespołu za wsparcie, a kibiców już dziś zapraszam na odcinki specjalne Rajdu Nadwiślańskiego. Trzymajcie za nas kciuki, liczymy na Wasz gorący doping przy trasie.

Jurek Smagała, Maciej Miklaszewski

Jurek Smagała, Maciej Miklaszewski

Photo by: Łukasz Miklasiński

JUREK SMAGAŁA: - Świdnicki był na mnie i całego zespołu emocjonującym rajdem. Nie dość, że wróciłem na wymagające odcinki po zimowej przerwie, to jeszcze zmagaliśmy się z awarią silnika i jedną pętlę jechaliśmy na przysłowiowe pół gwizdka. Właściwie myślałem wtedy, że rajd będziemy kontynuować jako kibice… Silnik jednak sam się „naprawił” i dzięki ciężkiej pracy oraz równie ciężkiej nodze udało się nam wskoczyć na pudło! Teraz odliczamy dni do Rajdu Nadwiślańskiego. To nie jest rajd szczególnie łatwy dla mojego samochodu. Odcinki tej eliminacji faworyzują rajdówki mocniejsze niż nasza, ale urok motorsportu tkwi w tym, że niezależnie od warunków trzeba walczyć, co też obiecujemy! Teraz musimy tylko dotrzeć silnik, skrzynię, spakować rajdowe graty i dobrze sobie wszystko opisać! Dziękuję naszym Partnerom: Auto-Fart, hotel Górski Raj, Petrosklep, Citrocasa Świeżo Wyciskaj oraz Autoserwis Patecki za zaangażowanie, bez którego nie moglibyśmy się ścigać! Do zobaczenia na odcinkach!

MACIEJ MIKLASZEWSKI: - Cieszę się, że jadę z Jurkiem do Puław. Dzięki ostatniej pętli Rajdu Świdnickiego trochę się rozjeździliśmy, więc nadchodząca eliminacja będzie już dużo przyjemniejsza. Podczas Rajdu Nadwiślańskiego będziemy musieli być cały czas skoncentrowani na szukaniu szybkości i chowaniu się przed czasem, ale myślę, że to misja do wykonania. Wierzę, że wysiłek, który włożymy w przygotowanie opisu, zaowocuje dobrą jazdą! Kibiców prosimy o bezpieczny doping!

(informacja prasowa)

Następny artykuł
Onboardy Rajdu Nadwiślańskiego

Poprzedni artykuł

Onboardy Rajdu Nadwiślańskiego

Następny artykuł

Rajd Nadwiślański pod znakiem debiutów

Rajd Nadwiślański pod znakiem debiutów
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Rajdy , RSMP
Wydarzenie Rajd Nadwiślański
Autor Marcin Wyrzykowski