Mówią przed Rajdem Żmudzi

Wypowiedzi kierowców i pilotów przed Rajdem Żmudzi, czwartą rundą Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski i drugą mistrzostw Litwy.

Mówią przed Rajdem Żmudzi

ŁUKASZ BYŚKINIEWICZ: - W zeszłym roku właśnie na Litwie Rajdem Żmudzi rozpoczęliśmy sezon Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski 2021. Bardzo mile wspominam ten rajd, ponieważ odniosłem na nim moje pierwsze zwycięstwo w nowej klasie 3 startując Fordem Fiestą Rally 3. Teraz chciałbym zająć jak najwyższe miejsce w klasyfikacji generalnej Mistrzostw Polski. Wiem, że lokalni kierowcy, którzy zgłosili się także w Mistrzostwach Polski będą piekielnie szybcy i trudni do pokonania. Poprzednie dwa rajdy szutrowe nie były dla nas łatwe i nie zdobyliśmy wielu punktów. Bardzo się cieszę, że w tym sezonie, aż 3 rajdy jazda po szutrze, która daje ogrom frajdy nie tylko nam, ale także kibicom. Uważam, że trasy w okolicach miasta Kielmy to najpiękniejsze i najlepsze szutry na jakich miałem okazję się ścigać. Przede wszystkim są znacznie twardsze od naszych na Mazurach i Podlasiu. Sporą niewiadomą są natomiast nocne odcinki specjalne. Ostatnia piątkowa pętla rozpocznie się tuż przed północą. Pierwszy raz będę się ścigał w nocy po bardzo szybkich szutrach ze szczytami. Do hotelu zawitamy bardzo późno, więc nie będzie dużo odpoczynku przed drugim etapem rajdu. Czeka nas kawał rajdowej przygody za co dziękuję naszym Partnerom: Auto Partner, MaXgear, Blachy Pruszyńki, Kratki, TEKOM technologia, BYŚ- Gospodarka Odpadami, Michelin Motorsport Polska, APR Motorsport. Dziękuję także macierzystej TVN TURBO za patronat medialny.

DANIEL SIATKOWSKI: - Patrząc na to, co się do tej pory wydarzyło to trudno jest mówić , że jesteśmy zadowoleni z przebiegu sezonu. Rajdy Podlaski i tym bardziej Polski, nie poszły po naszej myśli, trochę zabrakło szczęścia. Jednak to już za nami i nie ma co rozpamiętywać o pechowych sytuacjach. Jedziemy na Litwę w dobrych nastrojach. Mimo, że wystartujemy w Rajdzie Zemaitija bez większych testów, pojawimy się tylko na odcinku testowym, to uważam, że jesteśmy w stanie zaprezentować dobre tempo. Ten rajd, co pokazała zeszłoroczna edycja, jest sprinterski, różnice między załogami są minimalne, a nawet mały błąd potrafi przekreślić szanse na dobrą lokatę. Od początku postaramy się pojechać szybko, w skupieniu i z głową. Dla mnie będzie to debiut w tym rajdzie. Rok temu obserwowałem go jako członek zespołu. Z tego co zapamiętałem to odcinki są szybkie, twarde, a szerokie partie mieszają się z wąskimi, grząskimi fragmentami. Cieszę się, że w tym roku tak dużo ścigamy się na luźnej nawierzchni. Wiem, że ten rajd dostarczy dużo frajdy i emocji, czego wszystkim gorąco życzę.

 

KACPER WRÓBLEWSKI: - Koniec przerwy! Po absencji na Rajdzie Polski wracamy do rywalizacji w RSMP. Czasu trochę minęło, chyba jednak nie na tyle, żebyśmy zapomnieli, jak się jeździ. Przyjechaliśmy na Litwę w dobrych nastrojach, ale ze świadomością, że konkurencja jest minimum 200 kilometrów oesowych na szutrze przed nami. To bardzo dużo. Mamy jednak swój cel i swoje założenia. Chcemy przywieźć porządne punkty i tego będziemy się trzymać! Na pewno trudnością i nie lada wyzwaniem będą dla nas te dwa oesy po zmroku. Rajd Zemaitija jest również dość specyficzny pod kątem harmonogramu. Jest to dość kompaktowa i intensywna impreza. Co ciekawe większość odcinków przejedziemy tylko raz. W Polsce zazwyczaj ścigamy się na tych samych próbach dwu- albo nawet trzykrotnie. Dlatego opis będzie tu jeszcze bardziej istotny. Trzymajcie za nas kciuki, a my damy z siebie wszystko, by jak najlepszy wynik był na mecie. Razem z naszymi partnerami: PKN ORLEN, RMF FM, Miasto i Gmina Myślenice, Racing Shop, Ecumaster oraz TOPP-CARS Rally Team zapraszamy was od piątku na kolejne szutrowe widowisko.

JAKUB WRÓBEL: - Rajd Zemitija kończy szutrową część sezonu w RSMP. Jesteśmy bardzo ciekawi tego, co się tu wydarzy. Harmonogram jest dość napięty, a odcinki dość sprinterskie. Pierwszy dzień to próby o długości od 2 do 6 kilometrów. Z kolei w sobotę mamy już nieco dłuższe oesy, jednak nie przekraczające 14,5 kilometra. Każdy przejeżdżamy praktycznie tylko raz. Nie pomaga też fakt, że organizator wpuszcza tutaj załogi na odcinek co minutę, a nie dwie – jak ma to miejsce w przypadku pierwszej 15-stki u nas na szutrowych rundach w Polsce. W zeszłym roku powodowało to pewien problem z widocznością w związku z wolno opadającym kurzem. Mamy nadzieję, że pogoda będzie na tyle sprzyjać, że tym razem nie zaburzy to widoczności. Do zobaczenia tu na miejscu, bądź przez ekranami monitorów.

SYLWESTER PŁACHYTKA: - Gorycz porażki, złość i rozczarowanie, to emocje, które dobrze poznaliśmy w tym sezonie. W zeszłym roku Rajdem Żmudzi otwieraliśmy sezon RSMP i w tym roku w pewien sposób też razem z Jackiem, zaczynamy wszystko od nowa. Nie z takim dorobkiem punktowym chcieliśmy przyjechać do Kielm, ale to sprawia, że ruszamy do rajdu bez presji. Plan jest jednak jasny, by przerwać złą passę i potwierdzić, że dobre wyniki na oesach Świdnickiego i Podlaskiego nie były przypadkowe. Nastawiamy się na zaciętą walkę i przyjemność z jazdy, a przede wszystkim, że z satysfakcjonującym wynikiem staniemy na mecie. Po dłuższej przerwie od Rajdu Podlaskiego, mam duży głód rywalizacji, a jestem też ciekaw, co przygotowali dla nas litewscy organizatorzy. Krótkie próby pokonywane raz lub najwyżej dwa razy i nocne odcinki, to dla stawki RSMP spora nowość. Wyzwanie jakie na nas czeka jest tym trudniejsze, ale równocześnie staje się jeszcze ciekawsze.

...więcej wkrótce
informacja prasowa

akcje
komentarze
Sprawdzony format Rajdu Rzeszowskiego
Poprzedni artykuł

Sprawdzony format Rajdu Rzeszowskiego

Następny artykuł

Pozytywne nastawienie Kristenssona

Pozytywne nastawienie Kristenssona