Mówią przed Rally Žemaitija

Wypowiedzi zawodników przed pierwszą rundą ProfiAuto Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski oraz mistrzostw Litwy 2021 - Rally Žemaitija.

Mówią przed Rally Žemaitija

ŁUKASZ BYŚKINIEWICZ: - Wreszcie rozpoczynamy zasadniczy sezon Mistrzostw Polski. To powoduje wielką radość i ekscytację w naszym zespole. Sezon rozpoczynamy w sposób absolutnie wyjątkowy, którego ja nie pamiętam- od rajdu szutrowego i to za granicą. Pierwsza runda to Rally Zemaitija na Litwie z bardzo mocną obsadą 105 załóg, z czego prawie połowa zgłosiła auta 4x4. Stawka jest godna inauguracji długo wyczekiwanego sezonu i gwarantuje atrakcyjne widowisko. Uważam, że jesteśmy dobrze przygotowani do pierwszej rundy. Podczas testów znaleźliśmy dobre ustawienia Forda Fiesta Rally3, choć na Litwie odcinki wydają się szybsze niż ten, na którym jeździłem. Będziemy reagować na zmieniające się warunki, ponieważ celujemy w najwyższe lokaty w naszej klasie i walkę o tytuł Mistrza Polski. Cieszę się, że do naszej stawki dołączyli tak szybcy zawodnicy jak Radek Typa i Kamil Bolek. Co ciekawe wszystkie samochody pochodzą z APR Motorsport, co oznacza nasz „wewnętrzny puchar” Fiesty Rally3. Chciałbym podziękować naszym Partnerom, za realizacją mocnego rajdowego sezonu: Auto Partner, MaXgear, Blachy Pruszyński, Kratki, NOVOL, TEKOM Technologia, Siren7, Michelin Motorsport Polska. Dziękuję również macierzystej TVN TURBO za patronat medialny.

ZBIGNIEW CIEŚLAR: - Zaczynamy opóźniony sezon rajdowy, który zaczyna się dopiero w czerwcu na Litwie. Jesteśmy po dwóch rajdach treningowych na asfalcie, a teraz czeka nas jazdy po szutrze. Rajd Zemaitija to zupełna nowość dla nas. Litewskie oes'y mają inną charakterystykę niż te w Polsce. Myślę, że już jesteśmy dobrze zaprzyjaźnieni z nową Fiestą Rally3, która szczególnie skuteczna jest na luźnej nawierzchni. Nasz klasa wygląda ciekawie i będziemy jechać tak szybko jak potrafimy tego dnia i w tych warunkach z myślą o najwyższym miejscu. Wiem, że będzie to prawdzie rajdowe święto i uczta dla miłośników szutrów.

ROBERT GABRYSZEWSKI (szef zespołu Rallytechnology): - Czekając na nowy sezon 2021, pewnie każdy z nas snuł różne scenariusze, te dobre i złe. Wygląda jednak na to, że będzie to rewelacyjny weekend i początek zmagań, który zrekompensuje opóźnienia. Nowe trasy, lista startowa, na której znalazło się wielu doświadczonych kierowców z Litwy, więc dla większości polskiej stawki nieznanych rywali, a to wszystko na luźnej nawierzchni. Takie połączenie, jeszcze przed startem rywalizacji, już robi duże wrażenie. Cała stawka jest naprawdę mocna, a wszystkie ekipy świetnie przygotowane, więc o punkty będzie tu szczególnie ciężko. Wyzwanie jest trudne, ale tym bardziej mobilizujące. Dołączamy do stawki z trzema doświadczonymi załogami, z którymi przez lata współpracy sięgnęliśmy wiele sukcesów, z planem by na litewskich szutrach wywalczyć ich jeszcze więcej – również w klasyfikacji zespołów sponsorskich. Tradycyjnie, liczymy na Wasze mocno zaciśnięte kciuki!!

 

MACIEJ LUBIAK: - Dobrze wrócić do rywalizacji, zobaczyć znów znajome twarze zawodników i członków zespołu. Jednak przede wszystkim wspaniale jest znów wsiąść do samochodu rajdowego, zamknąć drzwi, docisnąć pasy i ruszyć na odcinki specjalne. Przygotowanie do ostatnich wyzwań zawodowych i rajdowych pochłonęło wiele godzin. Jazda autem R5 dostarcza mnóstwo adrenaliny, rozwijane w nim prędkości wymagają zdecydowanych decyzji. Podobnie jak w biznesie, gdzie stale wychodzimy poza strefę komfortu, stawiając sobie kolejne cele.

GRZEGORZ DACHOWSKI: - To będzie dla mnie drugi start w tym rajdzie. Pamiętam, że szybkie i dość twarde odcinki sprawiają dużo frajdy z jazdy. Co ciekawe - będzie to mój debiut w samochodzie R5 na szutrze. Tym bardziej odliczam godziny do zbliżającego się startu.

 

ADRIAN CHWIETCZUK: - To świetnie, że w końcu rusza sezon RSMP. Cieszę się tym bardziej, że zaczynamy mistrzostwa na nawierzchni szutrowej. Mamy już czerwiec, a więc czas najwyższy na inaugurację. Będzie to mój czwarty start w rundzie Mistrzostw Polski. Mam nadzieję, że dotrzemy do mety i będę prezentował lepsze tempo niż na asfaltowych rajdach w zeszłym roku. W rajdach jestem ciągle na etapie nauki, rozwoju i prób zrozumienia tego niełatwego sportu. Żeby jechać szybko trzeba zrozumieć wiele elementów, ale liczę, że nadejdzie przełom i w tym roku poprawimy tempo. Za cały nasz rajdowy projekt odpowiada zespół Hołowczyc Racing, z czego bardzo się cieszę, bo oznacza to, że pracuję z zawodowcami. Co więcej, kontynuuję współpracę z Jarkiem, także powiedziałbym, że dysponujemy maksymalnym możliwym pakietem. Zgromadziłem wokół siebie najlepszych ludzi w Polsce, czuję ich wsparcie i sprawia mi satysfakcję, że mam szansę tworzyć taki zespół. Przy odcinkach specjalnych zobaczymy w końcu kibiców, w tym także z Polski. Liczę na ich doping i serdecznie pozdrawiam!

JAROSŁAW BARAN: - Tak daleka pozycja startowa może być trochę rozczarowująca, ale z pewnością wielu kolegów ma na ten temat podobne zdanie, ponieważ sporo szybkich zawodników jest rozstawionych bardzo daleko ze względu na fakt, że jedziemy w mieszanych mistrzostwach. Czy nam to przeszkodzi czy pomoże, zobaczymy. Podobnie jak Adrian mam niewielkie doświadczenie związane z Rajdem Žemaitija. W 2019 roku zajęliśmy tu 2. miejsce z Aronem Domżałą, jednak wtedy była to runda wyłącznie Mistrzostw Litwy. W tym roku rajd ze względu na rangę rundy polskiego czempionatu jest zdecydowanie lepiej obsadzony i weźmie w nim udział wielu spragnionych walki i bardzo szybkich na szutrze załóg z naszego kraju. Rajd jest krótki, gdyż pomijając asfaltowy prolog w piątkowy wieczór, w zasadzie będzie rozegrany w jeden dzień. Ma to swoje plusy, ale oznacza też, że trzeba być ultraprecyzyjnym i mieć sporo rajdowego szczęścia, ponieważ najmniejsza nawet pomyłka będzie miała ogromny wpływ na końcowy rezultat. To podnosi poziom trudności tej imprezy, więc mocno trzymajcie za nas kciuki!

 

WOJTEK CHUCHAŁA: - Nie mogę zacząć swojej wypowiedzi inaczej, jak od tego, że właśnie spełnia się kolejne nasze rajdowe marzenie. Wracamy z Sebastianem do Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski i to w niezwykle ciekawym momencie. Rajd jest tak naprawdę jedną wielką niewiadomą i wyzwaniem dla każdego z nas, niezależnie od posiadanego doświadczenia.Mocno przygotowywaliśmy się na ten powrót i pracujemy w jednym celu, by odbudować nasze tempo i znów sięgać po to najcenniejsze pierwsze miejsce. Długa przerwa w ściganiu nie ułatwia nam tego zadania, ale konsekwentnie będziemy robić swoje i odbudowywać tempo. Na Litwie czeka wysoka temperatura i pięknie trudne wyzwanie, ale damy z siebie wszystko, żeby nie zawieść kibiców i ludzi, którzy wkładają w to wszystko masę wysiłku. My chcemy pracować równie mocno. Nie wiem, czy już teraz będziemy w stanie podgryzać i straszyć naszą konkurencję, ale wiemy, jak wygrywać i znów chcemy to robić. Krok po kroku zbliżamy się do tego, z ogromnym wsparciem zespołu i wszystkich partnerów: MARTEN SPORT, TECE, BURBO OIL, DIL SUROWCE WTÓRNE, FRANKE, PIRELLI oraz MIO.”

SEBASTIAN ROZWADOWSKI: - W końcu rozpoczynamy tak długo wyczekiwany sezon ProfiAuto RSMP, jak widać od pierwszego dnia pełen nowości. Mistrzostwa Polski inaugurowane za granicą, na luźnej nawierzchni i na nowych trasach - to kombinacja, jakiej do tej pory jeszcze nie było, więc to pewne już przed startem, że ten weekend przejdzie do historii polskiego motorsportu. Nam z Wojtkiem też nie będzie brakować wrażeń. Jesteśmy obaj bardzo ciekawi debiutu w Skodzie Fabii Rally2 evo, właśnie na luźnej nawierzchni. Po dwóch dniach intensywnych testów jesteśmy pod ogromnym wrażeniem fantastycznych możliwości tego auta. Połączone stawki dwóch krajowych rozgrywek sprawiły, że na starcie stanie mnóstwo szybkich zawodników. 29 samochodów kategorii R5 i Rally2 naprawdę robi wrażenie. Do rywalizacji staje szybka litewska czołówka, mocno obeznana ze specyfiką tych tras, ale w polskim gronie też nie brakuje mocnych duetów. Stawka RSMP jest głodna jazdy na szutrze. Jesteśmy sportowcami, więc zawsze walczymy o najlepszy wynik, a chęć podjęcia rywalizacji jest ogromna. Mamy mimo to świadomość, że nadal sporo pracy przed nami, by zaprzyjaźnić się z tym samochodem, dlatego studzimy emocje, by z pokorą podejść do weekendu, który jest dużą niewiadomą.Chcemy cieszyć się jazdą i budować tempo stopniowo, a przede wszystkim dać kibicom, to co Wojtek potrafi doskonale – prezentować szybki, a jednocześnie piękny i widowiskowy styl.

FILIP PINDEL: - Patrząc na specyfikę tego rajdu, można odnieść wrażenie, że dopiero w ten weekend, na dobre rozpoczniemy rajdowy sezon. Będzie do bez żadnych wątpliwości, najtrudniejsze moje wyzwanie. Podchodzę do tego weekendu z dużym respektem, ale jednocześnie bardzo się cieszę, z nowych możliwości. Jedziemy z pozytywnym nastawieniem, zbierać kilometry i doświadczenie. Nie miałem, poza ostatnimi testami, zbyt wielu okazji do jazdy na szutrze, ale to wystarczyło, by poczuć, jak ogromna to przyjemność. Konkurencja jest bardzo silna i dużo mocnych samochodów ruszy przed nami. Mam tylko nadzieję, że u nas z tyłu nie będzie dużych kolein. Jestem dobrej myśli!

KRZYSZTOF PIETRUSZKA: - Wszyscy czekaliśmy na ten dzień, a było warto, bo szykuje nam się prawdziwe święto sportu. Im bliżej startu, tym emocje są większe, ale staramy się rozsądnie podejść do tego weekendu. Ostatnie testy za nami, jutro dużo ciężkiej pracy na zapoznaniu z trasą i w końcu zmierzenie się z pierwszymi, krótkimi odcinkami. Łącznie mamy do pokonania ponad 120 km OS-wych, a więc więcej niż w całej pierwszej połowie tego roku. Tym startem mocno podnosimy sobie poprzeczkę, ale jesteśmy tutaj przede wszystkim po naukę. Zmienia się nawierzchnia, ale nie nasze priorytety i cele, więc plan pozostaje ten sam – pracować nad swoim tempem i po prostu dobrze wykorzystać szansę, jaką daje praca w zespole, jaki stworzył i cały czas umacnia Marten Sport. Mam szczęście być częścią ekipy, którą tworzą ludzie z pasją i talentem, a jednocześnie oddani temu, by dążyć do wspólnego sukcesu.

 

JACEK JURECKI: - Zbliżający się Rajd Żmudzi daje nadzieje, że Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Polski wracają i to na dobre. To będzie inauguracja, jakiej dawno nie było w RSMP, ale dla mnie to będzie jedyny taki weekend w dotychczasowej karierze. Nowy rok przyniósł dużo zmian i konieczności przeorganizowania kilku spraw, także tych bardzo trudnych.Przede wszystkim chciał bym bardzo podziękować Michałowi za wspaniałe emocje, jakie przeżywaliśmy przez te wszystkie lata naszych wspólnych startów. Nie była to prosta decyzja, ale czas byśmy obaj stanęli przed nowymi wyzwaniami. Rajd Żmudzi będzie dla mnie nowością, ale w tym debiucie mogę liczyć na sprawdzony zespół, który mimo, że pod nową nazwą ProfiAuto EvoTech Rally Team, tworzą ludzie, z którymi miałem szczęście pracować od lat. To będzie weekend ogromnej nauki, ale wierzę, że razem z Kamilem Kozdroniem, jak najlepiej wykorzystamy ten czas i szansę, żeby zakosztować jazdy na szutrach w tak świetnym samochodzie, jak Hyundai i20 R5. Dzięki Blachdom Plus, Frezdrom, Albud, ARS BHP, Grupa Scarlett, Bohaczyk Transport, Radex, ASC, 3W Maszyny, PNRB, ProfiAuto oraz EvoTech dostałem szansę zrealizować kolejny rajdowy cel. Trzymajcie kciuki i do zobaczenia na Litwie. Michał, jeszcze raz dziękuję!

KAMIL KOZDROŃ: - Dużymi krokami zbliża się tak długo wyczekiwana pierwsza runda Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują że rajd się odbędzie i w końcu będziemy mieli możliwość rywalizacji na odcinkach specjalnych. Bardzo się cieszę na współpracę z Jackiem w tym sezonie, biorąc pod uwagę jego barwny dla oka styl jazdy, traktuje ten sezon jako nie lada wyzwanie. Mam nadzieje że wspólnymi siłami uda nam się szybko i skutecznie podróżować po trasach tegorocznych mistrzostw, począwszy od pierwszej szutrowej rundy. Przed nami teraz, nowy rajd, nowa współpraca, nowy samochód. Na osłodę wszystkich nowości zostaje jednak fakt współpracy z fachowym, dobrze nam znanym zespołem EvoTech. Już z niecierpliwością odliczam ostatnie godziny aby usiąść ponownie w rajdówce na trasach RSMP.

 

HUBERT LASKOWSKI: - Za mną są już dwa dni testów z ekipą Marten Sport, a przed samym startem jeszcze na chwilę wsiądę za kierownicę mojej rajdówki. Peugeot 208 Rally4 jest zdecydowanie lepszy od używanego do tej pory modelu w klasie R2. Silnik, zawieszenie, a zwłaszcza turbina sprawia, że nawet z napędem na jedną oś auto daje niesamowitą frajdę z jazdy. Ponadto opony Pirelli, które miałem okazję sprawdzić spisują się świetnie. Wiem, że pod względem technicznym mam obecnie najlepszy możliwy sprzęt. Jeśli chodzi o mnie, jestem zmotywowany i gotowy do walki. Oczywiście mogę mówić jak większość kierowców, że jadę się uczyć, ale nie o to chodzi w tym sporcie. Zdobywanie doświadczenia z każdym przejechanym kilometrem, czy jest się początkującym, czy mistrzem świata jest czymś normalnym. Ja wiem, na co stać mnie obecnie. Dam z siebie wszystko, by pokazać, co potrafię zrobić przy obecnej formie. Jaki ostatecznie przyniesie to wynik przekonamy się na mecie.

ADAM JAROS: - Jedno jest pewne. Czeka nas świetny weekend. Po ostatnich testach pojawił się jeszcze większy głód rywalizacji, co sprawia, że jedziemy na Rajd Żmudzi bardzo zmotywowani. Mistrzostwa Litwy, choć niedoceniane mogą stanowić idealną rajdową szkołę. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by nasi kibice mieli powody do zadowolenia.

 

KACPER WRÓBLEWSKI: - Cytując klasyka - do trzech razy sztuka. Po dwóch przełożonych rajdach, dotarliśmy właśnie do Litwy, gdzie od piątku czeka nas rywalizacja na Rajdzie Žemaitija, pierwszej rundzie Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Towarzyszy mi dosyć niecodzienny rollercoaster emocji - z jednej strony jestem mega podekscytowany, że możemy nareszcie wystartować, z drugiej zaś jestem delikatnie spięty tym, jak nam pójdzie. Wynika to z tego, że mój ostatni kontakt z rajdówką na szutrze miał miejsce w czerwcu 2019.

- Wiem jedno, uwielbiam jeździć po luźnej nawierzchni i w tym sporcie nie potrafię sobie wyobrazić czegoś piękniejszego od rajdówki pędzącej cały czas w uślizgu. Najbliższe dwa dni będą stały dla nas pod znakiem testów - mamy zamiar wyciągnąć z nich maksimum i zaznajomić się z nową ewolucją Škody Fabii Rally2 EVO. Zdajemy sobie z Kubą sprawę, że przerwa od rajdów była długa, a od startów na szutrowej nawierzchni jeszcze większa. Podczas testów damy sobie chwilę na odnalezienie tempa i bezpieczne nabranie prędkości, tak aby od piątku na pełnym skupieniu walczyć o czołowe lokaty. Już nie mogę się doczekać tej dawki adrenaliny, kiedy usiądziemy w rajdówce i poczujemy doping kibiców.

JAKUB WRÓBEL: - Nie mogę się doczekać najbliższego startu w Rajdzie Žemaitija. Przerwa w Mistrzostwach Polski trwała siedem miesięcy i tak naprawdę ciężko wskazać głównych faworytów w tym rajdzie. O ile w przypadku rozpoczęcia sezonu Rajdem Świdnickim w pierwotnym terminie moglibyśmy się o to pokusić - bo wiedzieliśmy kto ma ciągłość jazdy, testów i doświadczenia na tych asfaltach – o tyle zaczynając szutrami, w dodatku na Litwie, czeka nas wiele niespodzianek. Praktycznie wszyscy zaczynamy z czystą kartą i chyba ani my, ani kibice nie moglibyśmy sobie życzyć ciekawszego rozpoczęcia sezonu. Zapowiada się rewelacyjne widowisko, nie tylko w klasie Rally2, oby w towarzystwie kibiców przy trasie.

 

JAROSŁAW SZEJA: - Nareszcie nadszedł czas pierwszego rajdu w sezonie. Muszę szczerze przyznać, że nie mogłem się tego doczekać. Od kilku dni mocno testujemy, a nauczyć się tej nowej dla mnie nawierzchni. Pomaga w tym też nasze poczciwe Subaru. Lista zgłoszeń wygląda niezwykle okazale. Jeśli chodzi o liczbę naszych rywali w autach R5, jest to chyba rekord w historii RSMP. Dziękuję wszystkim partnerom – GK Forge, Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna, Erdol Haus, Trust Finance, Polsprzęt, Millers Oils Polska, Kowax, Regionalna Izba Gospodarcza w Katowicach, Silesia Business Hub, Gulf Race Fuels, Hyundai Poland Racing - za to, że możemy być w tym miejscu i spełniać nasze marzenia w tym fantastycznym samochodzie przygotowanym przez Kowax 2Brally Racing. Nieocenione jest dla nas też wsparcie naszych wspaniałych kibiców. Zrobimy co w naszej mocy, żeby spełnić Wasze oczekiwania.

informacja prasowa

...więcej wkrótce

akcje
komentarze
Ponad setka na litewskich szutrach
Poprzedni artykuł

Ponad setka na litewskich szutrach

Następny artykuł

Trzy rajdowe duety w barwach Marten Sport

Trzy rajdowe duety w barwach Marten Sport
Załaduj komentarze