Szeja zatrzymał pijanego kierowcę

Jarosław Szeja pokazał niezwykłą, obywatelską postawę. Kierowca rajdowy zajechał drogę pijanemu kierowcy, a następnie go obezwładnił i uniemożliwił dalszą jazdę. I wy nie bójcie się interweniować - odpowiedzialna reakcja może uratować komuś życie!

Szeja zatrzymał pijanego kierowcę

Sportowcy - oprócz rywalizacji ku uciesze kibiców - nie mogą zapominać o tym, że są autorytetem. Dla zmotoryzowanych często wielkimi idolami są kierowcy rajdowi i wyścigowi. Jarosław Szeja pokazał, jak należy się zachować na drodze, dając tym samym przykład, że warto interweniować! Odpowiedzialną reakcją możecie uratować komuś życie.

Jarosław i Marcin Szejowie aktywnie działają na rzecz bezpieczeństwa na drogach. Tym razem kierowca rajdowy pokazał, że ta nauka, którą stara się przekazywać, to nie są dla niego puste słowa! Zauważył on na drodze kierowcę poruszającego się slalomem. Szeja od razu miał pewność, że ma do czynienia z pijanym kierowcą. W samochodzie dostrzegł również dwójkę małych dzieci. Decyzja o reakcji była natychmiastowa.

Kierowca rajdowy zajechał drogę pijanemu kierowcy, a następnie otworzył drzwi jego samochodu i zabrał mu kluczyki. Mężczyzna - od którego dało się wyczuć wyraźną woń alkoholu - zaczął być agresywny w stosunku do Szei. Kierowca rajdowy po chwili obezwładnił i unieruchomił pijanego kierowcę. W międzyczasie właścicielka sąsiedniej posesji wezwała policję, która natychmiast zainterweniowała.

Okazało się, że mężczyzna miał niemal 3 promile alkoholu w organizmie. Stracił prawo jazdy. W samochodzie przewoził dwójkę dzieci w wieku 2 i 4 lat, które zostały przekazane matce. Pamiętajcie - nie bójcie się interweniować w takich sytuacjach! Wasza reakcja może uratować komuś życie. Jeśli widzicie podejrzane zachowanie, reagujcie - wezwijcie policję, bądź postarajcie się w bezpieczny sposób zatrzymać takiego kierowcę i zabrać mu kluczyki.

- Jestem kierowcą rajdowym i mam świadomość tego, że oprócz ścigania się na odcinkach specjalnych, mamy do przekazania jakąś misję - powiedział Jarosław Szeja. - Jestem zawodnikiem, ale jestem też przede wszystkim mężem i ojcem – mam rodzinę. Mam świadomość tego, jak niezwykle ważne są działania na rzecz poprawy bezpieczeństwa na drogach. Tym razem sam musiałem zareagować - decyzja była natychmiastowa, nie zastanawiałem się nawet chwili. Udało się obezwładnić pijanego kierowcę, który był agresywny i uniemożliwić mu dalszą jazdę. Wspólnie zadbajmy o bezpieczeństwo - nie bójcie się interweniować - wasza odpowiedzialność może uratować komuś życie.

informacja prasowa

akcje
komentarze
Wypowiedzi po Rajdzie Koszyc
Poprzedni artykuł

Wypowiedzi po Rajdzie Koszyc

Następny artykuł

Sezon nowości dla Byśkiniewicza

Sezon nowości dla Byśkiniewicza
Załaduj komentarze