Hirvonen czekał pięć godzin

akcje
komentarze
Hirvonen czekał pięć godzin
18 sty 2018, 09:35

Tegoroczny Rajd Dakar ze zmiennym szczęściem układa się dla Mikko Hirvonena.

Wczorajszego etapu nie będzie wspominał najlepiej.Hirvonen i Andreas Schulz rolowali po zbyt szybkim pokonaniu jednej z wydm. Uszkodzili chłodnicę w swoim Mini Buggy i czekali pięć godzin na trasie odcinka na ciężarówkę serwisową. Samochód udało się naprawić i dotarli do mety etapu. Dziś jadą dalej.- Etap jedenasty zaczął się dobrze - opowiadał Hirvonen. - Było wyboiście, miałem dobre wyczucie samochodu. Jednak Dakar ponownie pokazał swoje oblicze.- Jedna wydma mnie zaskoczyła, pokonaliśmy ją zbyt szybko - kontynuował. - Wylądowałem na dziobie samochodu i skończyliśmy do góry kołami. Szybko nadjechał Orlando Terranowa i pomógł nam, ale niestety chłodnica była uszkodzona i czekaliśmy pięć godzin na ciężarówkę serwisową. Po jej wymianie, znów jechało nam się dobrze.- To była krótka noc dla mechaników, którzy przygotowywali samochód na najdłuższy etap rajdu, ale jedziemy dalej - dodał. 

Następny artykuł
35 Dakar Sugawary

Poprzedni artykuł

35 Dakar Sugawary

Następny artykuł

Budar chce odbudować ducha zespołu

Budar chce odbudować ducha zespołu
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Terenowe
Bądź pierwszy by otrzymać
wiadomości