Formuła 1
01 lis
-
03 lis
Wydarzenie zakończone
14 lis
-
17 lis
FP3 za
13 Godziny
:
59 Minuty
:
18 Sekundy
WRC
24 paź
-
27 paź
Wydarzenie zakończone
14 lis
-
17 lis
Wydarzenie zakończone
RSMP
04 paź
-
06 paź
Wydarzenie zakończone
MPRC
05 paź
-
06 paź
Wydarzenie zakończone
Zobacz pełną wersję:

Mówią przed OiLibya Rally

akcje
komentarze
Mówią przed OiLibya Rally
3 paź 2017, 15:18

ARON DOMŻAŁA: - Dwa dni pracowaliśmy nad lepszymi ustawieniami i oswajaliśmy się z tutejszą charakterystyką terenu.

Mamy dłuższe zawieszenie i wprowadziliśmy kilka zmian w ustawieniach. Samochód wydaje się być bardzo dobrze przygotowany, więc teraz wszystko zależy od nas. Trudno sobie wyobrazić lepszą okazję, by sprawdzić się na tle światowej elity. Dlatego nie chcę się spalić na samym początku. Planujemy pierwsze dwa dni przejechać dobrym tempem, ale bez przygód w postaci kapcia, czy odkopywania auta na wydmach. To wciąż element, nad którym muszę popracować, więc szczególnie zależy mi, by piaszczyste fragmenty oesów pokonać płynnie. Myślę, że po spokojniejszym starcie będziemy mogli ocenić gdzie się plasujemy i jeśli będzie szansa na atak – zaatakować. Muszę uważać, ponieważ jeden błąd i pogorszenie sytuacji zdrowotnej może przekreślić nasz wynik. W Maroku nie brakuje zaskakujących uedów i nierówności terenu. Co więcej cały rajd liczy ponad 2000 km. To przynajmniej 400 km dziennie. W tym sezonie jeszcze nie rywalizowaliśmy w tak ciężko zapowiadających się zawodach, więc tym bardziej muszę oszczędzać mięśnie szyi i karku.

Rafał Sonik

RAFAŁ SONIK: - To będzie piekielnie trudne zadanie, ale mówiąc potocznie „nie pękam na robocie”. Mam wymagających rywali i bardzo mnie to cieszy, że będę mógł się z nimi zmierzyć na saharyjskich trasach. To ostatni test przed Dakarem i bardzo prestiżowy rajd, więc każdy przyjechał tu nie tylko przetestować sprzęt przed styczniową „Odyseją” w Ameryce Południowej, ale również po to, by pokazać się z jak najlepszej strony. Moim celem jest podium. Ten sezon nie był dla mnie szczęśliwy. Wybuch silnika i spora strata punktowa w Abu Zabi, potem wypadek na Sardynii, złośliwa awaria w Chile i na koniec złamana kostka w Argentynie. W trakcie rajdu miałem nadzieję, że to zwichnięcie. Twardy, wysoki but pozwalał mi kontynuować rywalizację, ale po powrocie do Polski, okazało się, że jedna z kości jest złamana i przez ostatni miesiąc rehabilitowałem nogę, mając niewielkie możliwości treningu. Na quad wsiadłem dopiero teraz. Jak mówi przysłowie: „no pain, no gain”.

ZUZANNA ŚCIBIOR: - To będzie dla mnie nowe doświadczenie i ważny krok w rozwoju zawodniczym. Będę nie tylko uczyć się analizy i opracowywania roadbooka, ale również otrzymam szansę przejechania trasy ostatniego etapu dzień po rajdzie. Przede wszystkim jednak zobaczę, jak wygląda praca zespołu od kuchni, a to z pewnością będzie niezwykle cenna obserwacja.

Przygoński/Colsoul | Fot. X-raid

KUBA PRZYGOŃSKI:
- Rajd Maroka to dla nas najważniejszy start przed Dakarem. Jesteśmy na drugiej pozycji w Pucharze Świata i najistotniejsze jest, aby dowieźć punkty i utrzymać to miejsce. Na pewno zapowiada się ciekawa rywalizacja, bo przyjeżdżają tu wszyscy najszybsi zawodnicy. Przed startem mamy zaplanowane duże testy, podczas których będziemy sprawdzać ustawienia samochodu już pod ściganie w Ameryce Południowej. Na pewno dużo wyniesiemy z tego rajdu, bo będziemy mieli wydmy, kamienie oraz bardzo szybkie partie. Długie, kilkusetkilometrowe odcinki pozwolą nam sprawdzić, czy wszystko działa w ekstremalnych warunkach, aby uniknąć niespodzianek na Dakarze.

MACIEJ GIEMZA: - Przygotowania do rajdu Maroka zaczęliśmy już półtora tygodnia temu. Przylecieliśmy wcześniej na treningi, żeby z powrotem odnaleźć się na pustyni, poczuć nasze ciężkie motocykle i pojeździć z nawigacją. Po kilku dniach testowych wróciłem do kraju, żeby zakończyć sezon Enduro i przypieczętować Mistrzostwo Polski w klasie E1 i klasyfikacji generalnej. Teraz kolejne, ostatnie już testy w Afryce. Rywalizacja zapowiada się bardzo fajnie, bo do Maroka zjeżdżają się wszyscy najlepsi motocykliści z Europy, którzy będą rywalizować na Dakarze. Do rajdu podchodzę z chłodną głową, najważniejsze, żeby nie złapać niepotrzebnej kontuzji i realizować plan przygotowań do startu w Ameryce Południowej.

FILIP DĄBROWSKI: - Na ostatnim teście motocykla przed startem Adam na jednym z zakrętów miał wywrotkę, co się zdarza w tym sporcie. Tym razem upadek był dość nieszczęśliwy i nasz zawodnik uderzył w betonowy przepust wodny. Doznał złamania kości udowej, która wymagała operacji jeszcze w Maroku. Zabieg się udał i nie ma żadnych komplikacji. Kontuzja jest jednak na tyle poważna, że niestety wyeliminuje go ze startu w najbliższym rajdzie Dakar. Po powrocie do Polski i kontroli u naszego lekarza rozpoczniemy rehabilitację tak, żeby Adam był gotowy do rywalizacji w zawodach Mistrzostw Świata w sezonie 2018.

Następny artykuł
Wypowiedzi przed GP Japonii

Poprzedni artykuł

Wypowiedzi przed GP Japonii

Następny artykuł

Litwinowicz przejdzie do Clio

Litwinowicz przejdzie do Clio
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Terenowe