Sporo kłopotów Iveco

akcje
komentarze
Sporo kłopotów Iveco
11 sty 2019, 08:37

Czwarty etap Rajdu Dakar okazał się dość problemowy dla Petronas Team De Rooy Iveco.Gerard de Rooy dotarł do mety odcinka 35 minut za najszybszym Karginovem.

Na trasie odcinka zmieniał koło, były też kłopoty z zawieszeniem. Tuż przed nim finiszował jego kolega zespołowy Maurik van den Heuvel, w którego ciężarówce silnik przeszedł w tryb awaryjny. Na odcinku zatrzymywał się Federico Villagra.Ton van Genugten miał kłopoty z silnikiem już na dojazdówce przed etapem. Potrzebna była naprawa i do rywalizacji przystąpił ze sporym spóźnieniem.Kłopoty z silnikiem w samochodzie Heuvela, to już nie pierwsza taka sytuacja: - Po resecie rozpocząłem jazdę na jakieś 70, 80 procent mocy, aby to się nie powtórzyło. Pełną moc mogłem wykorzystywać tylko w takim momencie, kiedy to było naprawdę potrzebne - tłumaczył.De Rooy na początku etapu jechał w ogromnym kurzu. To wynikało z tego, że trzeci odcinek zakończył na dalszej pozycji, więc wczorajszą rywalizację rozpoczynał daleko w tyle: - Nigdy nie widziałem tak dużo kurzu. Wyprzedziłem 20, 25 samochodów, ale nic nie widziałem.W połowie etapu, na sekcji neutralnej De Rooy odkrył również, że uszkodzony jest drążek poprzeczny: - Dlatego w drugiej części odcinka zdecydowałem się na spokojniejsze podejście, aby nie pogorszyć sytuacji. Przydarzyła się również przebita opona. Koło pomogła wymienić załoga van den Heuvela.De Rooy widział też, że na trasie awarię miał Federico Villagra. Zatrzymał się, aby mu pomóc: - Powiedział żebyśmy jechali dalej, ponieważ był już prawie gotowy. Mówił coś o wydechu, ale nie wiem dokładnie co się działo. 

Następny artykuł
Vettel będzie miał ciężko

Poprzedni artykuł

Vettel będzie miał ciężko

Następny artykuł

Polski lider LMP3

Polski lider LMP3
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Terenowe
Bądź pierwszy by otrzymać
wiadomości