W deszczu po autostradzie

akcje
komentarze
W deszczu po autostradzie
6 lip 2013, 18:38

Uczestnicy Silk Way Rally zaliczyli pierwszy etap z Moskwy do Tambowa, w deszczu przejeżdżając autostradą 452 kilometry.

Jutro rozpocznie się rywalizacja na odcinkach specjalnych. Pierwszy, 199-kilometrowy oes wytyczono na twardej i suchej nawierzchni. Druga próba mierząca 174 km, prowadzi po piasku. Na trasie pojawią się pierwsze wydmy.- Samochód jest zupełnie inny niż poprzedni - mówi Marek Dąbrowski z ORLEN Team. - Musimy jeszcze dostosować obroty i wszystko dobrze zaprogramować. Jesteśmy bardzo zadowoleni z testowego przejazdu, chociaż dzisiaj mocno dała się we znaki pogoda, padał ulewny deszcz, a ponieważ budowa rajdówki jest dość specyficzna, to woda przedostała się nam do środka. Przez to poczuliśmy się jak na motocyklach!- Pierwszy etap składał się wyłącznie z dojazdówki po autostradzie, co pozwoliło mi doregulować kilka rzeczy w aucie, drobiazgów, aczkolwiek ważnych, jak chociażby pasy bezpieczeństwa. Prawdziwa walka i sprawdzian zaczną się jutro - dodał Jacek Czachor.- Mamy za sobą prawie 500 kilometrów jazdy po autostradzie - komentował Adam Małysz. - Obecnie przygotowujemy samochody na biwaku nad jeziorem i czekamy na jutrzejszą rywalizację. Chcemy powalczyć z najlepszymi, chociaż zdajemy sobie sprawę z trudności i długości tego rajdu. Silk Way Rally jest nieobliczalny, więc musimy być maksymalnie skoncentrowani, aby nie dać się pokonać przeszkodom na trasie.

Dąbrowski/Czachor | Fot. ORLEN Team

Fot. silkwayrally.ru / ORLEN Team

Następny artykuł
Wypowiedzi po I etapie

Poprzedni artykuł

Wypowiedzi po I etapie

Następny artykuł

Regalia siódmym zwycięzcą

Regalia siódmym zwycięzcą
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Terenowe
Bądź pierwszy by otrzymać
wiadomości