Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Co wybierze Ford?

Ford monitoruje rozwój prototypów w najwyższej klasie w Długodystansowych Mistrzostwach Świata, jak również w IMSA.

Ford logo

Autor zdjęcia: John Harrelson / NKP / Motorsport Images

Ford rozważy zarówno platformę LMDh, jak i LMH, jeśli w przyszłości zdecyduje się na udział w wyścigach długodystansowych w najwyższej klasie prototypów. Takimi informacjami podzielił się dyrektor Ford Performance, Mark Rushbrook.

Rushbrook ujawnił, że producent z Detroit przygląda się potencjalnym programom klasy GTP i Hypercar odpowiednio dla IMSA i WEC, choć zaznaczył, że żadna decyzja nie została podjęta.

- Chcę pogratulować globalnej społeczności sportów motorowych tego co dzieje się zarówno z konwergencją GT, ale także z konwergencją prototypów - przekazał Rushbrook na łamach Sportscar365. - Fakt, że ACO i WEC oraz FIA były w stanie współpracować z IMSA, aby wystawiać te same samochody w obu seriach, tworząc klasę GTP [red. w amerykańskim cyklu] dla hipersamochodów, to świetna opcja. To wspaniała era dla wyścigów samochodów sportowych w kontekście tego, co dzieje się w kategorii prototypów.

Dopytywany, czy Ford jest zainteresowany zaangażowaniem się w projekt LMDh lub LMH, odparł: - Podchodzimy do tego, jak do wszystkiego innego. Przyglądamy się seriom na całym świecie, w których moglibyśmy rywalizować.

Na pewno w grę nie wchodzi sezon 2023, gdyż byłoby „za wcześnie” gdyby Ford swój program „zaczął dosłownie teraz”.

Czytaj również:

A może Formuła 1?

Rushbrook nie ukrywa, że zaniedbaniem z ich strony byłoby, gdyby nie rozważali powrotu do Formuły 1 w obliczu tak rosnącej popularności tej dyscypliny w Stanach Zjednoczonych.

Kultowa marka jest rzekomo w trakcie zaawansowanych rozmów z Red Bullem w aspekcie współpracy silnikowej od sezonu 2026. Pojawiają się nawet sugestie, że umowa może zostać zawarta jeszcze przed rozpoczęciem tegorocznej kampanii. Ford jednak milczy w tym temacie.

- Formuła 1 jest silna i jej popularność rośnie zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i na całym świecie. Udało się wypracować wspaniałe wyścigi i świetną rywalizację. To wciąż szczyt sportów motorowych. Do tego dotarli do nowych odbiorów, dzięki takim rzeczom, jak Drive to Survive - powiedział dla motorsport.com

- Jako marka, ścigamy się dla innowacji, transferu technologii, możliwości nauki, ale także z powodów marketingowych. To przeniosło się na nowy poziom i z pewnością wymaga rozważenia - podkreślił.

- Dużo dzieje się u nas, same dobre rzeczy - wskazał tajemniczo. - Częścią naszej odpowiedzialności jest sprawdzenie, gdzie jest dla nas najlepsze miejsce do ścigania się. Zawsze mamy oko na każdy cykl.

Czytaj również:

Zapytany konkretnie o plotki dotyczące potencjalnego wejścia do F1 od sezonu 2026, kiedy to zaczną obowiązywać nowe przepisy silnikowe, odparł: - Nie komentujemy tych spekulacji, podobnie jak tematu wszystkich innych serii. Naszym obowiązkiem jest przejrzenie wszystkiego i zrozumienie czy ma to sens, czy nie.

Jednym z innych elementów, który zwiększa atrakcyjność F1 dla producentów, jest przejście na w pełni zrównoważone paliwo od 2026 roku, czynnik, który został wymieniony przez Audi i Cadillaca jako ważny w ich zainteresowaniu królową sportów motorowych.

Wskazał, że to silna wartość, dzięki której nie muszą kierować swojej uwagi wyłącznie na serie elektryczne.

- Zrównoważone paliwo zdecydowanie jest czymś, co nas interesuje. Zajmujemy się tym już w innych dyscyplinach. W WRC jest wykorzystywane od zeszłego roku, co stanowi dla nas świetne pole do nauki - mówił dalej wskazując na współpracę z M-Sportem. - Niektóre regiony, w których sprzedajemy samochody, szybciej przejdą na elektromobilność, w innych silniki spalinowe zostaną na dłużej.

- Chcemy zbalansować nasze działania, nie tylko produkując auta elektryczne, ale też te z jednostkami spalinowymi, choć bardziej zrównoważonymi. Wspieramy wszystkie serie, niezależnie czy w nich uczestniczymy, które stawiają na ekologiczne paliwo.

Kolejną iskrą dla zainteresowania Forda Formułą 1 może być to, że General Motors, poprzez swoją markę Cadillac, ma szansę na dołączenie do stawki mistrzostw świata wraz z ekipą Andretti.

Udział w F1 jednego z głównych konkurentów rynkowych z pewnością byłby dla Forda impulsem do działania.

Jednak Rushbrook uznał, że to co zrobi GM nie będzie ściśle dyktować planów jego marki.

Zapytany, czy zaangażowanie GM zmieniłoby coś dla Forda, powiedział: - Niekoniecznie, aczkolwiek interesujące będzie obserwowanie, jak to się rozwija, czy uda im się dołączyć jako jedenasty zespół.

Czytaj również:

Video: Testy Ferrari 499P w Sebring

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Zwycięzca Le Mans rozszerza program
Następny artykuł Button sprowadzi NASCAR do Le Mans

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska