Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj
#311 Whelen Cadillac Racing Cadillac V-Series.R of Luis Felipe Derani, Jack Aitken, Felipe Drugovich
Funkcja

Cztery Cadillaki na Le Mans?

Podczas tegorocznej edycji 24-godzinnego wyścigu Le Mans w klasie Hypercar mogą pojechać aż cztery załogi amerykańskiego producenta.

Wayne Taylor Racing i Action Express Racing ujawnili, że planują przystąpić w połowie czerwca do legendarnego wyścigu. Jeśli ich zgłoszenia zostaną pozytywnie rozpatrzone przez organizatorów, w rywalizacji udział wezmą cztery samochody Cadillac V-Series.R.

W zeszłym roku w zmaganiach udział wzięły trzy składy, jednak za sprawą zmiany przepisów, obligujących konstruktorów do wystawiania minimum dwóch fabrycznych hipersamochodów oraz nowopowstałej współpracy Cadillaca z Hertz Team Jota, podstawowa liczba załóg, biorących udział we wszystkich rundach WEC, wzrosła z jednej do dwóch.

Szef zespołu WTR nigdy nie ukrywał, że chce wziąć udział ze swoją ekipą w 24 godzinach Le Mans. Wayne Taylor podkreślił, że była to jedna z przyczyn przesiadki z Acury ponownie do Cadillaca w sezonie 2025 IMSA SportsCar Championship.

- General Motors robi wszystko, co w ich mocy, abyśmy pojechali na Le Mans - powiedział w rozmowie z Motorsport.com. - Nie mówię, że na pewno pojedziemy, ale jestem bardzo dobrej myśli. Zabranie po raz pierwszy zespołu do Le Mans to dla mnie wielka sprawa.

Z kolei Gary Nelson, menedżer zespołu Action Express, zaznaczył, że chciałby trzeci rok z rzędu wystawić samochód na Le Mans.

#311 Action Express Racing Cadillac V-Series.R of Pipo Derani, Alexander Sims, Jack Aitken

#311 Action Express Racing Cadillac V-Series.R of Pipo Derani, Alexander Sims, Jack Aitken

Autor zdjęcia: Marc Fleury

- Robimy, co możemy, ale zdajemy sobie sprawę, że udział w Le Mans odbywa się na zaproszenie - mówił. - Byliśmy tam przez ostatnie dwa lata i jeśli uda nam się wrócić, skorzystamy z doświadczenia zebranego w tym okresie. Gdybyśmy otrzymali zaproszenie w tym roku, bylibyśmy naprawdę dobrze przygotowani.

Szansa na dodatkowe zgłoszenia jest bardzo prawdopodobna, ponieważ na ten moment liczba załóg w klasie Hypercar jest mniejsza niż w ubiegłym roku. Chociaż do stawki dołączył Aston Martin, na Le Mans nie pojadą dwa samochody Lamborghini oraz jeden Isotty Fraschini.

Na oficjalną listę zgłoszeń musimy poczekać jednak do przełomu lutego i marca. Wszelkie decyzje zostaną podjęte dopiero po zakończeniu sezonu 2024-25 Azjatyckiej Serii Le Mans. 

Wayne Taylor ujawnił, że gdyby wszystko poszło po jego myśli, a zespół otrzymał zielone światło na start, będą mogli liczyć na wsparcie Joty, wspominając, że w przeszłości to jego ekipa pomagała brytyjskiej stajni podczas 24-godzinnego wyścigu Daytona.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Genesis „złotą szansą” Lotterera
Następny artykuł Ambitne plany muszą poczekać

Najciekawsze komentarze

Więcej o Maciej Klaja

Najnowsze wiadomości