Cztery Cadillaki na Le Mans?
Podczas tegorocznej edycji 24-godzinnego wyścigu Le Mans w klasie Hypercar mogą pojechać aż cztery załogi amerykańskiego producenta.
Wayne Taylor Racing i Action Express Racing ujawnili, że planują przystąpić w połowie czerwca do legendarnego wyścigu. Jeśli ich zgłoszenia zostaną pozytywnie rozpatrzone przez organizatorów, w rywalizacji udział wezmą cztery samochody Cadillac V-Series.R.
W zeszłym roku w zmaganiach udział wzięły trzy składy, jednak za sprawą zmiany przepisów, obligujących konstruktorów do wystawiania minimum dwóch fabrycznych hipersamochodów oraz nowopowstałej współpracy Cadillaca z Hertz Team Jota, podstawowa liczba załóg, biorących udział we wszystkich rundach WEC, wzrosła z jednej do dwóch.
Szef zespołu WTR nigdy nie ukrywał, że chce wziąć udział ze swoją ekipą w 24 godzinach Le Mans. Wayne Taylor podkreślił, że była to jedna z przyczyn przesiadki z Acury ponownie do Cadillaca w sezonie 2025 IMSA SportsCar Championship.
- General Motors robi wszystko, co w ich mocy, abyśmy pojechali na Le Mans - powiedział w rozmowie z Motorsport.com. - Nie mówię, że na pewno pojedziemy, ale jestem bardzo dobrej myśli. Zabranie po raz pierwszy zespołu do Le Mans to dla mnie wielka sprawa.
Z kolei Gary Nelson, menedżer zespołu Action Express, zaznaczył, że chciałby trzeci rok z rzędu wystawić samochód na Le Mans.
#311 Action Express Racing Cadillac V-Series.R of Pipo Derani, Alexander Sims, Jack Aitken
Autor zdjęcia: Marc Fleury
- Robimy, co możemy, ale zdajemy sobie sprawę, że udział w Le Mans odbywa się na zaproszenie - mówił. - Byliśmy tam przez ostatnie dwa lata i jeśli uda nam się wrócić, skorzystamy z doświadczenia zebranego w tym okresie. Gdybyśmy otrzymali zaproszenie w tym roku, bylibyśmy naprawdę dobrze przygotowani.
Szansa na dodatkowe zgłoszenia jest bardzo prawdopodobna, ponieważ na ten moment liczba załóg w klasie Hypercar jest mniejsza niż w ubiegłym roku. Chociaż do stawki dołączył Aston Martin, na Le Mans nie pojadą dwa samochody Lamborghini oraz jeden Isotty Fraschini.
Na oficjalną listę zgłoszeń musimy poczekać jednak do przełomu lutego i marca. Wszelkie decyzje zostaną podjęte dopiero po zakończeniu sezonu 2024-25 Azjatyckiej Serii Le Mans.
Wayne Taylor ujawnił, że gdyby wszystko poszło po jego myśli, a zespół otrzymał zielone światło na start, będą mogli liczyć na wsparcie Joty, wspominając, że w przeszłości to jego ekipa pomagała brytyjskiej stajni podczas 24-godzinnego wyścigu Daytona.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze