Formuła 1
10 paź
-
13 paź
Wydarzenie zakończone
24 paź
-
27 paź
FP1 za
11 dni
WRC
03 paź
-
06 paź
Wydarzenie zakończone
24 paź
-
27 paź
Kolejne wydarzenie za
9 dni
RSMP
05 wrz
-
07 wrz
Wydarzenie zakończone
04 paź
-
06 paź
Wydarzenie zakończone
MPRC
07 wrz
-
08 wrz
Wydarzenie zakończone
05 paź
-
06 paź
Wydarzenie zakończone
Zobacz pełną wersję:

Davidson chwali Pastora Maldonado

akcje
komentarze
Davidson chwali Pastora Maldonado
Autor:
, Featured writer
Przetłumaczone przez: Tomasz Kaliński
7 maj 2019, 17:12

Anthony Davidson określił świetną jazdę Pastora Maldonado, walnie przyczyniającą się do zwycięstwa zespołu DragonSpeed w kategorii LMP2, podczas rundy WEC na torze SPA, jako najlepszy występ Wenezuelczyka od czasu jego wygranej w Formule 1.

Maldonado, Davidson i Roberto Gonzalez wywalczyli w niezwykle ciężkich warunkach panujących w SPA pierwsze w sezonie 2018-19 zwycięstwo dla zespołu DragonSpeed. Pastor Maldonado błysnął formą po trzeciej z czterech neutralizacji, kiedy to wyprzedził kilku rywali i wyprowadził kierowaną przez siebie Orecę na pozycję lidera klasy LMP2.

Wenezuelczyk wypracował nad rywalami ponad 10-sekundową przewagę, zanim na torze po raz kolejny pojawił się samochód bezpieczeństwa. Kilka chwil później, gdy na odliczającym czas zegarze pozostało 11 minut, wyścig został wstrzymany z powodu opadów gęstego śniegu.

Przepytywany po zawodach Davidson chwalił postawę obu swoich zespołowych partnerów, doceniając zwłaszcza formę Maldonado. Brytyjczyk stwierdził, że tak świetnie jadącego Wenezuelczyka nie widział od czasu jego jedynego zwycięstwa w Grand Prix F1, odniesionego w Hiszpanii, w 2012 roku, w barwach Williamsa.

- Po Barcelonie to chyba jego najlepszy występ w życiu - stwierdził Davidson. To był jeden z takich typowych dni dla Pastora, kiedy ni stąd, ni zowąd wszystkich zaskakuje. Zawsze jest szybki, ale dziś był naprawdę niesamowity.  On kocha ten tor i zwłaszcza w deszczu pokazał swoją klasę - nie mógł się nadziwić Brytyjczyk.

- Także Roberto spisał się świetnie. W suchych warunkach był najszybszym kierowcą w LMP2. Przeciwko tak silnej konkurencji to naprawdę spory wyczyn. Zwłaszcza, że wrócił on po długiej przerwie i dopiero odzyskuje formę jaką prezentował w serii Champ Car. Musi uwierzyć, że jest tak szybki jak Pastor i ja.

Pastor Maldonado także podzielił się swoimi wrażeniami. - Trafiliśmy z ustawieniami samochodu i spisywał się on dobrze w każdych warunkach. Moje tempo było niezłe. Czułem się całkiem pewnie w samochodzie, a dobrana strategia okazała się słuszna.

- Zespół wykonał świetną pracę. Przez cały weekend nie mieliśmy żadnych problemów. Zasłużyliśmy na tę chwilę. W ostatnich czterech wyścigach mocno naciskaliśmy, meldując się także na podium [w Szanghaju i Sebring] - podsumował Wenezuelczyk.

Anthony Davidson określił swój przejazd jako pozbawiony większych wydarzeń, chociaż po kontakcie z samochodem kategorii LMP1 zespołu ByKolles, prowadzona przez niego Oreca z numerem 31. znalazła się poza torem w zakręcie Fagnes.

- To był jeden z tych wyścigów, które trzeba po prostu przetrwać. Po okresie neutralizacji wysiadłem z auta i to był mój cały wyścig. Dlatego też to zwycięstwo ma trochę gorzki smak, bo nie miałem zbyt dużo czasu w samochodzie, ale tak to już jest.

Brytyjczyk przyznał także, że zespół miał trochę szczęścia, kiedy trzeci kierowca, Meksykanin Roberto Gonzalez, nie spędził za kierownicą wymaganego regulaminem minimum w postaci jednej godziny i piętnastu minut. W następstwie czerwonej flagi nadano mu czas zastępczy.

- Mieliśmy trochę szczęścia w końcówce, kiedy pokazano czerwoną flagę, a Roberto nadal powinien spędzić minutę za kierownicą. Ale trzeba pamiętać o pechu, który nas w tym sezonie prześladował, i który powodował, że nie uzyskiwaliśmy wyników na jakie zasługiwaliśmy - zakończył Anthony Davidson.

Następny artykuł
Pech nie opuszcza zespołu ByKolles

Poprzedni artykuł

Pech nie opuszcza zespołu ByKolles

Następny artykuł

Toyota wyjaśnia dlaczego wybrała Hartley’a na miejsce Alonso

Toyota wyjaśnia dlaczego wybrała Hartley’a na miejsce Alonso
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie WEC , Wyścigi
Wydarzenie Spa-Francorchamps (2019)
Autor Jamie Klein