Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
WEC Portimao

Podium jak zwycięstwo

Trzecie miejsce Porsche Penske Motorsport w drugiej rundzie Długodystansowych Mistrzostw Świata 2023, 6 Hours of Portimao, stanowiło duży zastrzyk motywacji dla zespołu.

Po raz pierwszy fabryczna ekipa Porsche Penske Motorsport brała udział w dwóch wyścigach na dwóch kontynentach niemal w tym samym czasie. Oba wydarzenia odbywały się w miniony weekend. Transatlantycka współpraca załóg IMSA i WEC zdecydowanie się opłaciła.

Po dramatycznym 100-minutowym sprincie Nick Tandy oraz Matthieu Jaminet zwyciężyli swoim Porsche 963 w Long Beach. Ich koledzy w drugiej maszynie, Felipe Nasr i Matt Campbell, wywalczyli trzecie miejsce.

Dwa Porsche 963 wystawiono również w sześciogodzinnym wyścigu na torze Autodromo Internacional do Algarve. Na pierwszych metrach Laurens Vanthoor za kierownicą hybrydowego prototypu nr 6 szybko wyprzedził jedno z dwóch Ferrari, jednak po dziesięciu minutach musiał oddać swoje czwarte miejsce. Pewne korzyści przyniosła strategiczna gra po pierwszych przejazdach: obie załogi zdecydowały się nie zmieniać opon w trakcie przerwy na tankowanie. Krótszy postój w boksach pozwolił im zyskać około dziesięć sekund, co przełożyło się na pozycje trzecią i ósmą.

Podczas gdy w pierwszych trzech godzinach kilku rywali trapiły problemy, maszyna z numerem 6 była na dobrej drodze do zdobycia miejsca na podium, a bliźniaczy samochód zdołał awansować na piąte miejsce i utrzymywał je do połowy wyścigu. Jakieś 100 minut przed metą awaria wspomagania kierownicy zmusiła jednak prototyp nr 5 do zjazdu do boksu na dłuższą naprawę. Niecałą godzinę później Porsche wróciło do wyścigu..

Czytaj również:

Niedługo przed końcem rywalizacji, po kraksie Vanvalla wywołaną awarią hamulców, na tor po raz pierwszy i jedyny wyjechał samochód bezpieczeństwa. Dla Andre Lotterera w jego 963 nr 6 trudno było o gorszy moment. Dopiero co odzyskał trzecie miejsce, ale musiał zaliczyć pit stop. Po wznowieniu wyścigu również plasujące się tuż za nim Ferrari nr 51 czekał zjazd do boksu, więc Lottererowi udało się obronić swoją pozycję. Na kilka okrążeń przed końcem dodatkowe napięcie zapewnił jednak nieplanowany postój na tankowanie: poprzednim razem z powodu wadliwego czujnika do samochodu nie wpompowano wystarczającej ilości paliwa. Przewaga nad zajmującym wówczas czwartą lokatę Cadillakiem okazała się wystarczająca, by Porsche przekroczyło linię mety za zwycięską Toyotą, prowadzoną przez Brendona Hartleya, Sebastiena Buemiego i Ryo Hirakawę oraz Ferrari z załogą w składzie Antonio Fuoco, Miguel Molina i Niklas Nielsen.

Czytaj również:

- Miejsce na podium to naprawdę świetna sprawa. I efekt ciężkiej pracy! Nasi mechanicy mieli bardzo krótką noc. Ale mamy nagrodę. Szczerze mówiąc, to trzecie miejsce wydaje mi się niemal zwycięstwem. Wciąż jednak musimy się rozwijać i doskonalić samochód. Musimy też walczyć o bezbłędne przejazdy - mówił Kevin Estre (Porsche 963 nr 6).

- Gratulacje dla naszego bliźniaczego wozu! Cieszę się, że 963 stanęło na podium. Nasz wyścig był bardzo trudny. Nie mogliśmy dorównać tempu innych i teraz musimy poświęcić trochę czasu na przeanalizowanie, co było tego przyczyną – co jest dobre, a co złe. W następnym wyścigu na Spa chcemy wrócić do gry - przekazał Frederic Makowiecki (Porsche 963 nr 5).

Czytaj również:

Urs Kuratle, dyrektor programowy Porsche LMDh, również podkreśla dobry wynik, ale także potrzebę zrobienia więcej w przyszłości: - Pierwsze i dwa trzecie miejsca w ciągu tego samego wyścigowego weekendu: ten fantastyczny wynik pokazuje, że nasze równoległe zaangażowanie w WEC i IMSA przynosi owoce. Przyspieszyliśmy. W Portimao nie było łatwo, ale daliśmy radę i jesteśmy z tego trzeciego miejsca bardzo zadowoleni. Nasz samochód nr 5 miał problem ze wspomaganiem kierownicy, musimy to przeanalizować. Chcemy też jeszcze raz przyjrzeć się przyczynie ostatniego postoju na tankowanie, który nasze 963 nr 6 musiało odbyć na krótko przed metą. Mimo to wspaniale było zobaczyć, jak za każdym razem w tych trudnych warunkach reagowały nasze załogi, były skupione i zorientowane na cel.

Trzecią odsłonę Długodystansowych Mistrzostw Świata 2023 będzie stanowiła runda TotalEnergies 6 Hours od Spa-Francorchamps zaplanowana w terminie 27-29 kwietnia.

Czytaj również:

 

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Obecni producenci mają priorytet
Następny artykuł Rozszerzony kalendarz WEC

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska