Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
WEC Imola

Ferrari przyznało się do serii błędów

Ferrari przyznało się do dwóch krytycznych błędów strategicznych, które kosztowały zespół zwycięstwo, dublet, a może i triplet w niedzielnym wyścigu Długodystansowych Mistrzostw Świata na Imoli.

#50 Ferrari AF Corse Ferrari 499P Hypercar of Antonio Fuoco, Miguel Molina and Nicklas Nielsen

Stajnia z Maranello przyznała, jak doszło utraty zwycięstwa, mimo prowadzenia przez pierwsze cztery z sześciu godzin. Według kierownictwa zespołu, na wynik końcowy przyczyniły się dwa poważne błędy oraz kilka mniejszych. Pierwszym była błędna ocena prognozy pogody, a drugą nieporozumienie przy wyborze strategii.

Gdy na torze spadły pierwsze krople deszczu, dwie fabryczne załogi otwierały stawkę. Chwilę później Ferrari zajmowało szóstą, siódmą i ósmą lokatę. Ciemne chmury deszczowe naciągnęły nad Imolę dużo wcześniej, lecz radary nie obrazowały jasno, kiedy i z jaką intensywnością będzie padać.

Giuliano Salvi, kierownik wyścigowy Ferrari ujawnił, że pit wall zespołu był przekonany, iż opady przyjdą wcześniej i będą mniej intensywne. Należy zaznaczyć, że ich rywale zjechali do boksu we właściwym momencie i nie czekali, aż będzie zbyt późno.

- Czasami patrzysz na radar i myślisz, że będzie padać, ale tak się nie dzieje, więc przestajesz ufać danym - powiedział. - Myśleliśmy, że była to sytuacja, w której nie trzeba było na nim polegać. Oczywiście źle ją oceniliśmy. Nie próbujemy tego ukrywać, ponieważ był to oczywisty błąd.

#51 Ferrari AF Corse Ferrari 499P: Alessandro Pier Guidi, James Calado, Antonio Giovinazzi

#51 Ferrari AF Corse Ferrari 499P: Alessandro Pier Guidi, James Calado, Antonio Giovinazzi

Autor zdjęcia: JEP / Motorsport Images

Salvi stwierdził również, że Ferrari początkowo zamierzało zastosować różne strategie dla dwóch fabrycznych hipersamochodów 499P. Jedna załoga miała wcześniej zjechać po opony deszczowe, a druga dłużej zostać na slickach.

- Musimy zrozumieć, dlaczego nie wybraliśmy rozdzielenia strategii - dodał. - Na tą chwilę nie było jeszcze czasu, aby to przeanalizować i zrozumieć co się stało. Musimy poprawić nasz kanał komunikacyjny, ponieważ przegapiliśmy wiele scenariuszy. Trzeba zmienić procedury.

Ferrari w kwalifikacjach wywalczyło trzy pierwsze pola startowe do domowego wyścigu. W niedzielę Robert Kubica został jednak ukarany karą przejazdu przez aleję serwisową, za wyprzedzanie podczas neutralizacji, przez co stracił kilka pozycji. Miguel Molina zaspał restart i dał się w prosty sposób wyprzedzić Nyckowi de Vriesowi.

Chociaż Ferrari uplasowało się na czwartym, siódmym i ósmym miejscu, #83 AF Corse zajęło najwyższe miejsce spośród prywatnych zespołów, dzięki czemu mimo spadku z drugiej lokaty na ósmą, mogli przed własną publicznością stanąć na najwyższym stopniu podium.

Czytaj również:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Ferrari oddało zwycięstwo w domowym wyścigu
Następny artykuł Kubica: Nie na taką niedzielę liczyliśmy

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska