Ginetta testuje przed ewentualnym powrotem do FIA WEC

Ginetta zamierza powrócić do rywalizacji w mistrzostwach świata w wyścigach długodystansowych w przyszłym sezonie, czego oznaką jest wznowienie testów ze swoimi kierowcami LMP1.

Ginetta testuje przed ewentualnym powrotem do FIA WEC

Brytyjski producent bierze udział w trzydniowym teście opon Michelin na torze w hiszpańskiej Aragonii. Za kierownicą auta zasiadają Charlie Robertson i Mike Simspon oraz były kierowca IndyCar: James Jakes. To pierwsze jazdy samochodu od sierpnia zeszłego roku. Szef Ginetty: Lawrence Tomlinson, powiedział serwisowi Motorsport.com, że celem testów, które rozpoczęto we wtorek, jest zaprezentowania samochodu klientom w najnowszej specyfikacji przed rozpoczęciem sezonu 2019/20.

- Stwierdziliśmy, że ten test będzie dobrą okazją do udowodnienia, że auto jest konkurencyjne i niezawodne. Chcemy, by samochód pojawił się w WEC w przyszłym sezonie i jestem gotów zaoferować zespołowi lub zespołom bardzo dobrą ofertę, by tak się stało - mówił Tomlinson.

Ginetta G60-LT-P1

Ginetta G60-LT-P1

Photo by: Uncredited

Tomlinson wykluczył perspektywę, wystawienia auta bezpośrednio przez zespół twierdząc: "Jesteśmy konstruktorami, nie zespołem wyścigowym". Dodatkowo zdradził, że nie chciał wystawiać modelu G60 podczas wyścigu w Spa, by uniknąć płacenia kary za niezaliczone wcześniejsze wyścigi, w których miał wystartować zespół TRSM: " Byłem bardzo zadowolony z możliwości sfinansowania startu, ale nie jestem gotowy zapłacić 140 tysięcy euro kary za opuszczone wyścigi. To nie ma nic wspólnego z nami".

W klasie LMP1 zgłoszenia są wysyłane na cały sezon. Projekt TRSM WEC, który był prowadzony przez brytyjski Manor, przepadł z powodów finansowych. Zespół wycofał dwa zgłoszenia z pierwszej rundy sezonu, a następnie ogłosił zamknięcie projektu z "powodów komercyjnych".

akcje
komentarze
McLaren nadal zainteresowany dołączeniem do WEC
Poprzedni artykuł

McLaren nadal zainteresowany dołączeniem do WEC

Następny artykuł

SMP Racing przed Toyotą

SMP Racing przed Toyotą
Załaduj komentarze