Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
WEC Fuji

Kluczowy stint Kubicy

ORLEN Team WRT zawdzięcza Robertowi Kubicy zwycięstwo w 6 Hours of Fuji. Podczas swojej zmiany Kubica poprowadził zespół ku wygranej, która może przesądzić o losach tytułu mistrzowskiego Długodystansowych Mistrzostw Świata.

Podium: #41 Team WRT Oreca 07 - Gibson: Rui Andrade, Robert Kubica, Louis Deletraz

Po starcie z drugiego pola, ORLEN Team WRT #41 spadł początkowo na trzecią, a następnie szóstą pozycję. Josh Pierson z United Autosports nr. 23 spowodował wypadek, za który otrzymał 10 sekund kary. Sytuacja nie wyglądała najlepiej, a Rui Andrade nie był wystarczająco szybki, aby utrzymać tempo rywali, którzy coraz wyraźniej powiększali przewagę.

Andrade jest kierowcą ze srebrną licencją wyścigową. W motorsporcie wyróżnia się cztery typy licencji FIA: brązową, srebrną, złotą i platynową. Srebrną, czyli drugą najbardziej zaawansowaną otrzymują najczęściej juniorzy, początkujący kierowcy lub zawodnicy o niewielkim doświadczeniu. Naturalną rzeczą jest więc, że 23-letni Portugalczyk był najsłabszym ogniwem ORLEN Team WRT.

Sytuacja zmieniła się dopiero, gdy za kierownicą zasiadł Kubica. Na przestrzeni całego wyścigu w 2 godziny i 58 minut przejechał 111 okrążeń, z 219 ukończonych przez cały zespół. Robert wsiadł do prototypu Oreca 07 Gibson w połowie drugiej godziny i przejechał dwa stinty, przed przekazaniem samochodu w ręce Deletraza.

Podczas swojej zmiany wyprzedził dwóch rywali i nadrobił ogromną stratę do prowadzącego United Autosports #22. Oddając kierownicę zespołowemu partnerowi, ekipa była o krok od objęcia prowadzenia. Deletraz ze świeżymi siłami wykorzystał okazję oraz ciężką pracę Roberta i przez dwie ostatnie godziny ORLEN Team WRT praktycznie nie znikał ze szczytu tabeli.

Kubica nie tylko wykonał najcięższą pracę i przejechał więcej niż obaj zespołowi partnerzy, ale także dysponował najlepszym tempem wyścigowym oraz na pojedynczym okrążeniu. Podczas pierwszej zmiany uzyskał najszybszy czas 1:34,460, podczas gdy najlepszy pomiar Andrade wyniósł 1:35,654, a Deletraza 1:34,834. Przemawiając na konferencji prasowej po wyścigu podzielił się z fanami swoimi przemyśleniami i odczuciami.

 

- Zanim udało nam się objąć prowadzenie, myślę, że kluczowe były godziny po Ruim [Andrade], kiedy przejąłem samochód - powiedział Kubica. - Udało nam się zredukować stratę do liderów z 52 sekund na 8, więc było to kluczowe 90 minut za kierownicą.

- Degradacja była wysoka, ale właściwie zadbaliśmy o opony - dodał. - Byliśmy szybcy w pierwszym stincie [01:28:17 - 02:14:05],a szczególnie w drugim [02:14:05 - 03:00:24]. Potem oczywiście wróciliśmy do gry.

- Louis wykonał świetną robotę, oszczędzając więcej paliwa niż United, więc wiedzieliśmy, że mamy lekką przewagę - zaznaczył. - Nawet kiedy byliśmy za nimi, spodziewaliśmy się, że możemy dać sobie radę w pit lane, dlatego nie panikowaliśmy. Było trochę zarządzania.

Kubica przejechał w sumie cztery stinty, dwa razy po dwa. Przed ostatnim zjazdem do mechaników znajdował się na czele, jednak dużo wcześniejszy pit stop United Autosports nr. 22 sprawił, że wyjechał za plecami rywali. Jednak dla tak doświadczonego i szybkiego kierowcy, jak Robert Kubica, wyprzedzenie Bena Hanleya było formalnością. Reprezentant ORLEN Team WRT uporał się z nim bez najmniejszego problemu.

- Podczas ostatnich 90 minut prowadziłem samochód na pierwszej pozycji - wspomniał. - Później zostaliśmy jednak podcięci przez #23, ale to było ogromne ryzyko, ponieważ zabrakło im paliwa na dwa lub trzy okrążenia.

 

Dla ORLEN Team WRT zwycięstwo na Fuji było drugim w tym sezonie Długodystansowych Mistrzostw Świata oraz piątym podium z rzędu. Przed ostatnią rundą w Bahrajnie mają 33 punkty przewagi nad drugim zespołem Inter Europol Competition. Zwycięzcy Le Mans, Albert Costa, Fabio Scherer i Jakub Śmiechowski przez problemy zakończyli  miniony wyścig na 9 miejscu. 

W walce o tytuł mistrzowski liczy się również United Autosports numer 22. ORLEN Team WRT ma 135 punktów, Inter Europol Competition 102, a United Autosports 101. 8-godzinna runda w Bahrajnie jest ekstra punktowana (wynika to z podziału WEC na wyścigi 6, 8 i 24-godzinne), dodatkowo, jak co weekend przyznawany jest jeden punkt, za zdobycie pole position. 

Oznacza to, że aby zdobyć tytuł mistrzowski, Inter Europol Competition lub United Autosports muszą zwyciężyć w 8 Hours of Bahrain, a ORLEN Team WRT nie może ukończyć wyścigu wyżej, niż na 8 pozycji. Zwycięstwo dowolnej innej ekipy lub finisz belgijskiego zespołu minimum na 7 miejscu, da mu zwycięstwo w klasyfikacji generalnej LMP2.

- Oczywiście postawiło nas to w bardzo dobrym miejscu w mistrzostwach - dodał. - Inter Europol, który był blisko nas, nie zdobył zbyt wielu punktów. United #22 zakończyło tuż za nami.

- To stawia nas w dobrym świetle, mamy dużą przewagę punktową przed Bahrajnem, będziemy musieli rozegrać tam kolejny czysty weekend i dowieść to do końca- podsumował

Więcej artykułów o Robercie Kubicy:
Problemy polskiego zespołu:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Toyota miała z kim walczyć
Następny artykuł Ferrari nie było dalej

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska