Kubica porzuca DTM i spogląda na LMP2

Robert Kubica przyznał, że nie jest zainteresowany ściganiem się samochodami GT3 w DTM i pracuje nad programem w prototypie klasy LMP2.

Kubica porzuca DTM i spogląda na LMP2

Kubica pozostał w szeregach Alfa Romeo Racing Orlen i podobnie jak w roku ubiegłym, pełnił będzie rolę kierowcy rezerwowego. Wciąż trwają prace nad wyborem odpowiedniej serii, w której Polak mógłby regularnie ścigać się z rywalami.

W sezonie 2020 taką rolę pełniło DTM. Jednak po odejściu fabrycznej ekipy Audi, kultowa seria porzuciła samochody Class One i rywalizacja odbędzie się przy użyciu aut GT3. Takie rozwiązanie nie pasuje Kubicy, który chciałby jeździć samochodami o wyższej sile docisku, co wpłynęłoby pozytywnie na jego pracę w Formule 1.

- GT3 to dobre ściganie, ale zupełnie inny sposób jazdy - powiedział Kubica przed wyścigowym weekendem z Rolex 24 at Daytona. - Jestem kierowcą rezerwowym w Alfa Romeo Racing Orlen i w mojej sytuacji nie mam zbyt wiele czasu na adaptację, gdy przychodzi czas na jazdy testowe.

- Wskakuję do samochodu co dwa, trzy miesiące i mam jeden trening w piątek [przed grand prix] lub pół dnia testów i muszę się przystosować tak szybko, jak to możliwe, aby przekazać wartościowe informacje inżynierom i zespołowi. Gdybym ścigał się samochodem GT3, wymagałoby to dłuższej adaptacji.

Kubica, który w Daytonie reprezentuje ekipę High Class Racing i zmienia się z Ferdinandem Habsburgiem, Dennisem Andersenem i Andersem Fjorbachem w Orece 07 Gibson, przyznał, że występ na otwarcie sezonu w IMSA WeatherTech SportsCar Championship to dobra okazja do poznania prototypu LMP2, potwierdzając jednocześnie, że trwają rozmowy na temat programu w takim aucie.

- Samochody LMP2 oferują wysoki poziom docisku i to jeden z powodów, dla których tu jestem. Auta te bardziej przypominają F1. Chcę odkryć tę kategorię i się jej nauczyć.

- Jeśli pojawi się szansa rywalizacji w [wyścigach] długodystansowych, z pewnością chciałbym to robić. Trochę nad tym pracowałem. LMP2 jest teraz prawdopodobnie moim głównym celem i kategorią, w której chciałbym się ścigać.

Spytany czy spogląda również w stronę prototypów LMDh - opartych na LMP2 - których debiut przewidziano na 2023 rok, odpowiedział: - Szczerze mówiąc, nie wybiegam tak daleko do przodu.

36-letni krakowianin dodał, że ze względu na zbliżający się początek sezonu w WEC (4 kwietnia w Portugalii) nie spodziewa się zaliczenia pełnego programu. Kubica nie chce również, aby opracowywany program niekorzystanie wpłynął na obowiązki związane z F1 i Alfą.

- Jestem zaangażowany w Alfa Romeo Racing Orlen, więc mam już pracę. Pamiętam jak ze względu na pandemię, pogodzenie w zeszłym roku dwóch programów nie było łatwe - wyjaśnił Robert Kubica.

akcje
komentarze
Trójka Alpine na WEC

Poprzedni artykuł

Trójka Alpine na WEC

Następny artykuł

Siódemka Glickenhausa

Siódemka Glickenhausa
Załaduj komentarze