Przeciwności nie zatrzymały polskiego zespołu
Polski zespół Inter Europol Competition wygrał kategorię LMP2 w 24-godzinnym wyścigu Le Mans, pomimo uszkodzonego systemu radiowego w końcówce zawodów oraz podejrzenia złamania stopy u jednego z kierowców, Fabio Scherera.
Sukces odniesiony w miniony weekend był pierwszym w historii zwycięstwem polskiego zespołu w Długodystansowych Mistrzostwach Świata. Finiszowali przed ekipą ORLEN Team WRT, w składzie której był Robert Kubica.
Różnica między ich Orecami Gibson 07 wynosiła zaledwie 21 sekund po 24 godzinach rywalizacji.
- To niewiarygodne. To była ciężka walka o każdą sekundę aż do samej mety - cieszył się 23-letni Scherer. - Dla prywatnej stajni z Polski to pierwsze zwycięstwo jest niesamowite.
- Mamy za sobą rok ciężkiej pracy, ponieważ po ubiegłym sezonie nieco przebudowaliśmy zespół, a teraz wygraliśmy, co jest wspaniałe - zaznaczył.
Ostatnia zmiana Scherera była trudniejsza z powodu uszkodzonego systemu radiowego, co oznaczało, że jego zespół przekazywał komunikaty z pit wall za pomocą pochopnie wykonanych sygnałów, za co otrzymali upomnienie od sędziów.
- Na pewno to nie pomagało - powiedział Szwajcar o problemach z komunikacją. - W każdym razie powiedziałem sobie „Muszę jechać na pełnej mocy”, nie było nic innego do zrobienia. Rozmawialiśmy o tym w boksie, zanim wsiadłem do auta. Nie byliśmy w ogóle pewni czy możemy dokonać zmiany kierowcy, ponieważ drzwi nie otworzyły się prawidłowo, ale w Le Mans czasami trzeba mieć trochę szczęścia - dodał.
Scherer musiał również dostosować swoją jazdę z powodu kontuzji lewej stopy, której nabawił się, gdy został uderzony przez samochód GTE Am w alei serwisowej.
Przy zmianie za kierownicą do pojazdu docierał podskakując na prawej nodze. Wsiadanie do kokpitu też nie było łatwe.
- W tej chwili ze stopą jest w porządku, ponieważ poziom adrenaliny jest tak wysoki, że nic nie czuję - powiedział tuż po wyścigu. - Spodziewam się, że następnego dnia już nie będzie dobrze. W każdym razie wolę taką sytuację i triumf w zawodach niż na odwrót.
Jakub Śmiechowski, kierowca i szef zespołu, dodał: - To po prostu niesamowite, co mogę powiedzieć? Spełniły się nasze marzenia. Przez ostatnie kilka lat ciężko na to pracowaliśmy. Naprawdę brakuje mi słów.
Trzeci kierowca zespołu Inter Europol, Hiszpan Albert Costa, mówił: - Jestem najstarszym debiutantem w mistrzostwach, ale jestem też debiutantem, który teraz wygrał Le Mans. To niesamowite.
Podsumowanie 24h Le Mans 2023
503 Service Temporarily Unavailable
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.