Rosyjski zespół nie przystąpi do WEC?

Rosyjski zespół G-Drive Racing prawdopodobnie nie przystąpi do Długodystansowych Mistrzostw Świata 2022, w tym do 24-godzinnego wyścigu Le Mans.

Rosyjski zespół nie przystąpi do WEC?

Roman Rusinow, rosyjski zawodnik, który kieruje również działaniami G-Drive Racing w FIA World Endurance Championship i European Le Mans Series, opublikował oświadczenie, w którym zaznaczył, że ani on, ani zespół najprawdopodobniej nie pojawią się w tym roku w obu wymienionych seriach.

W obliczu inwazji Rosji na Ukrainę, FIA ogłosiła na początku tego tygodnia, że wszyscy rosyjscy i białoruscy kierowcy nadal mogą brać udział w rywalizacji, choć będą musieli występować pod neutralną flagą „z zastrzeżeniem szczególnego zobowiązania i trzymania się zasad pokoju oraz neutralności politycznej FIA.”

Obejmuje to zakaz stosowania rosyjskiej i białoruskiej flagi, symboli, kolorów, a także grania hymnu narodowego we wszelkich międzynarodowych zawodach aż do odwołania.

ACO, promotor WEC i Le Mans, nie ujawniło, czy sponsoring i branding G-Drive będą zabronione zgodnie z nowo ogłoszonymi warunkami FIA.

G-Drive, sieć rosyjskich stacji benzynowych, jest zarządzana przez państwowego giganta naftowego Gazprom, który w czasie trwającej wojny został objęty sankcjami ze strony Stanów Zjednoczonych i innych krajów.

- Dziś ja, kierowca rosyjskiego zespołu G-Drive Racing, odmówiłem zaakceptowania dyskryminujących warunków FIA - powiedział Rusinow. - Celem każdego sportowca jest usłyszenie hymnu narodowego na podium. Mając ponad dziesięć lat międzynarodowego doświadczenia, nasz zespół robił to wielokrotnie. Podnieśliśmy rosyjską flagę, usłyszeliśmy i zaśpiewaliśmy rosyjski hymn. W trosce o moich fanów, w trosce o kolegów z drużyny i honor sportowy, nie podpiszę tego dokumentu. Lepiej w ogóle nie jeździć.

- Zespół [G-Drive Racing] zawsze był międzynarodowy: kierowcy, mechanicy, inżynierowie - pochodzą z różnych krajów świata. Gdybyśmy poprosili wszystkich o zrezygnowanie z flagi, doświadczenia i nazwiska, nigdy nie doszłoby do takiego prawdziwego braterstwa sportowego i zwycięstw. Szkoda, że ​​ci faceci nie będą już rywalizować [w G-Drive Racing]. Teraz już rozważamy różne opcje projektów rozwoju sportów motorowych w naszym kraju. Mam szczerą nadzieję, że będziemy mogli wrócić do międzynarodowych zawodów, gdy powróci sportowy duch i równe warunki dla wszystkich uczestników - dodał.

Czytaj również:

G-Drive Racing miał prowadzić równoległe programy w WEC i ELMS w LMP2.

Na mistrzostwa świata ich skład to Daniił Kwiat, Rene Binder i James Allen.

W ELMS Rusinow miał jeździć wraz z Sophią Flörsch pod szyldem G-Drive. Trzeci kierowca nie został jeszcze ogłoszony. Drugi prototyp LMP2 zgłosili pod nazwą G-Drive Racing by Algarve Pro Racing, który jest ich partnerem technicznym. Obsadę tego samochodu mieli utworzyć James Allen, John Falb i Alex Peroni. W LMP3 mieli jedno zgłoszenie. W Ligierze byli na tę chwile potwierdzeni Glenn van Berlo i Jewgienij Kirejew.

Czytaj również:

 

akcje
komentarze
Floersch: Nasz udział to tania kalkulacja
Poprzedni artykuł

Floersch: Nasz udział to tania kalkulacja

Następny artykuł

Porsche walczy z czasem

Porsche walczy z czasem