Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj
A view of the Silverstone circuit

Silverstone musi poczekać

Wszystko wskazuje na to, że harmonogram Długodystansowych Mistrzostw Świata nie ulegnie większym zmianom w sezonie 2026.

Pomimo znaczących starań brytyjskiego toru, organizatorzy World Endurance Championship nie rozważają ani rozszerzenia obecnego kalendarza, liczącego osiem weekendów wyścigowych, ani opuszczenia żadnego z obecnych obiektów.

Frederic Lequien, dyrektor generalny WEC, oficjalnie wykluczył możliwość dodania kolejnej rundy w nadchodzącym roku, podkreślając znaczenie stabilności i ciągłości oraz odkładając taką możliwość na dalszy plan.

- Wielokrotnie powtarzałem, że potrzebujemy stabilnego kalendarza – powiedział Lequien w rozmowie z Motorsport.com. – Przynajmniej w przyszłym roku ponownie będziemy mieć osiem wyścigów.

Lequien już w sezonie 2022 mówił o ambicjach WEC o powrocie do dziewięciu wyścigów, które składały się na harmonogram w latach 2015 - 2017, a nawet rozszerzenia do dziesięciu rund. Deklaracje te pojawiły się, gdy WEC szykowało się do zmian terminarza po ograniczeniu do sześciu wyścigów z powodów finansowych w czasie pandemii COVID-19.

Wspomniana przez niego stabilność i ciągłość oznaczają, że w przyszłym sezonie Długodystansowe Mistrzostwa Świata nie tylko odbędą się na tych samych torach, ale także w takiej samej kolejności lub nawet w zbliżonych datach.

W październiku ubiegłego roku oficjalnie potwierdzono powrót Silverstone do Europejskiej Serii Le Mans. Dyrektor zarządzający toru, Stuart Pringle, ujawnił wówczas, że prowadzi rozmowy na temat ponownego goszczenia rundy WEC z Automobile Club de l’Ouest, współorganizatorem mistrzostw.

Po raz ostatni na brytyjskim obiekcie odbyła się inauguracyjna runda skróconego przez pandemię sezonu 2019/20 we wrześniu 2019 roku, po czym tor wypadł z kalendarza, wraz ze zmniejszeniem liczby wyścigów. Wcześniej był nieodłączną częścią serii od jej powstania w 2012 roku.

Lequien przyznał, że liczy na dużą frekwencję podczas weekendu ELMS zaplanowanego na drugi tydzień września i wierzy, że w Wielkiej Brytanii – zwłaszcza na Silverstone „apetyt na wyścigi długodystansowe jest duży”.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Rozważania nie trwały długo
Następny artykuł Ostatnia prosta przed Le Mans

Najciekawsze komentarze

Więcej o Maciej Klaja

Najnowsze wiadomości