Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Szaleńcza pogoń Ferrari

Ferrari po starcie z 8, 10 i 19 pola w trzy godziny awansowało na 2, 4 i 6 miejsce. Pierwsza połowa wyścigu 6 Hours of Spa-Francorchamps minęła w dużym stopniu za samochodem bezpieczeństwa.

#50 Ferrari AF Corse Ferrari 499P: Antonio Fuoco, Miguel Molina, Nicklas Nielsen

Autor zdjęcia: JEP / Motorsport Images

Start 6-godzinnego wyścigu poprzedzony został przejazdem wodorowego hipersamochodu MissionH24. W piątek przed kwalifikacjami Alpine zaprezentowało Alpenglow Hy4.

Chociaż #50 Ferrari zwyciężyło w czasówce, z pierwszego pola ruszał Frederic Makowiecki z #5 Porsche Penske Motorsport. Zespół został zdyskwalifikowany oraz przesunięty na koniec stawki za przekroczenie minimalnego limitu masy samochodu o kilogram.

Antonio Giovinazzi z #51 Ferrari rozpoczął agresywną walkę od pierwszego zakrętu. Tylko w Eau Rouge zdołał wyprzedzić dwóch rywali, a po trzech okrążeniach plasował się pięć pozycji wyżej. Robert Kubica, wyznaczony jako pierwszy kierowca #83 AF Corse podążał tuż za nim po stracie pozycji, również przebijając się do przodu.

Przez problemy #2 Cadillaca, stawkę otwierały cztery Porsche przed dwoma Ferrari. Po 20 minutach wyścig został przerwany przez Full Course Yellow. Po wznowieniu rywalizacji Giovinazzi i Kubica momentalnie wyprzedzili czwartą Jotę awansowali o kolejną lokatę.

Julien Andlauer wyprzedził Makowieckiego, który zwolnił w 18 zakręcie dublując samochód LMGT3. Francuz objął prowadzenie niczym Mika Hakkinen 24 lata temu, kiedy w niemal identyczny sposób uporał się z Michaelem Schumacherem na prostej Kemmel. #99 Proton Competition zajął fotel lidera.

#51 Ferrari potrzebowało dokładnie 50 minut, aby awansować z 10. pozycji na 3. Równocześnie siostrzana załoga #50 przebiła się z 19. lokaty na 12. Nieustanne ataki sprawiły, że w hipersamochodach 499P wcześniej skończyło się paliwo. Wczesny zjazd włoskiej stajni zmusił niemieckiego producenta do odpowiedzi. Aby uniknąć podcięcia, na następnym okrążeniu Porsche ściągnęło do boksu trzy pierwsze załogi.

Strategia Ferrari okazała się skuteczniejsza. Giovinazzi wyjechał na drugiej pozycji, a Kubica na czwartej. Po godzinie i trzydziestu minutach doszło do dużego wypadku z udziałem trzech samochodów, a na torze pojawił się vsc oraz samochód bezpieczeństwa.

#38 Hertz Team Jota zajechał drogę #20 BMW M Team WRT, w wyniku czego doszło do kontaktu oraz uszkodzeń w obu samochodach. Rozpędzony samochód Porsche uderzył w BMW nr 46 Teamu WRT (LMGT3), doszczętnie niszcząc oba auta. 

#38 Hertz Team Jota Porsche 963: Jenson Button, Philip Hanson, Oliver Rasmussen, crash

#38 Hertz Team Jota Porsche 963: Jenson Button, Philip Hanson, Oliver Rasmussen, crash

Autor zdjęcia: Paul Foster

Wszystkie zespoły zjechały do pit lane, a część zdecydowała się na zmianę kierowcy. Przez niedogrzane opony #15 BMW M Team WRT oraz #2 Cadillac Racing obrócili się w ostatnim zakręcie. Podczas pit stopu liderów doszło do uszkodzenia drzwi w samochodzie #99, a Neel Jani przez kilkanaście okrążeń próbował je zamknąć jedną ręką. Yifei Ye zastąpił Roberta Kubicę.

Ponieważ neutralizacja trwała ponad 40 minut, część zespołów musiała zjechać drugi raz, przed jej zakończeniem. Stawka LMGT3 przetasowała się, a wyścig praktycznie zaczął się od nowa. Samochód bezpieczeństwa zjechał z toru po ponad godzinie. Ye momentalnie stracił pozycję na rzecz #50 Ferrari i spadł na 6. miejsce. 

Po 180 minutach w wyścigu prowadzi #99 Proton Competition, a stawkę LMGT3 otwiera #85 Iron Dames. #63 Lamborghini Iron Lynx oraz #81 TF Sport wycofali się do garażu po przebiciu opony. Rywalizację zakończył #46 Team WRT oraz #38 Hertz Team Jota.

Czytaj również:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Zdobywcy pole position zdyskwalifikowani
Następny artykuł Podwójny dublet Porsche w „8” Hours of Spa

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska