WRC
12 lut
-
16 lut
Wydarzenie zakończone
12 mar
-
15 mar
Wydarzenie zakończone
16 lip
-
19 lip
Kolejne wydarzenie za
98 dni
06 sie
-
09 sie
Kolejne wydarzenie za
119 dni
W
Rajd Nowej Zelandii
03 wrz
-
06 wrz
Kolejne wydarzenie za
147 dni
W
Rajd Turcji
24 wrz
-
27 wrz
Kolejne wydarzenie za
168 dni
W
Rajd Niemiec
15 paź
-
18 paź
Kolejne wydarzenie za
189 dni
29 paź
-
01 lis
Kolejne wydarzenie za
203 dni
19 lis
-
22 lis
Kolejne wydarzenie za
224 dni
Zobacz pełną wersję:

Belgowie czekali blisko 100 lat

akcje
komentarze
Belgowie czekali blisko 100 lat
Autor:
26 sty 2020, 12:12

Thierry Neuville i Nicolas Gilsoul po fantastycznej jeździe i walce przez cały weekend, wygrali Rajd Monte Carlo: pierwszą rundę WRC 2020.

Belgijscy kibice musieli czekać niemal sto lat na świętowanie sukcesu swojego rodaka. Ostatnio w 1923 roku podczas trzeciej edycji imprezy najlepszy za kierownicą Bignana był Jacques Edouard Ledure. Dla kierowcy Hyundaia jest to trzynasty triumf w mistrzostwach świata i 41 podium. Neuville w klasyfikacji wszech czasów ilości zwycięstw zrównał się z Petterem Solbergiem. Dla Hyundaia to piętnasty triumf w mistrzostwach świata i 57 podium. Belg przerwał również francusko-fińską dominację w Monte Carlo, która trwała od 1999 roku. W 1998 najlepsi byli Carlos Sainz i Luis Moya w Toyocie Corolli WRC.

- Przez ostatnie dni mieliśmy niesamowite wyczucie i byliśmy w stanie uzyskiwać dobre czasy. Goniliśmy to zwycięstwo od dłuższego czasu, ale pokazaliśmy naszą formę w ten weekend. To świetny sposób na rozpoczęcie sezonu - podsumował Neuville.

Na drugim miejscu rajd zakończyli Sebastien Ogier i Julien Ingrassia (+12,6), którzy na Power Stage zdołali pokonać swoich zespołowych kolegów: Elfyna Evansa i Scotta Martina (+14,3). Dla Francuza to osiemdziesiąte podium mistrzostw świata, dla Brytyjczyka dziesiąte.

- Myślę, że możemy być zadowoleni z początku sezonu. Start z nowym zespołem zakończony na podium to coś dobrego. Jest pewien sposób, by wydobyć cały potencjał z tego auta i bardzo mi się podobało - mówił Ogier.

- Do ostatniej nocy byliśmy zadowoleni. Nie mogę powiedzieć, że jestem zadowolony z dzisiejszych oesów. Coś dziś nie grało i nie mam pewności co. Jest trochę rzeczy do zrobienia, ale ogólnie to pozytywny weekend - komentował Evans.

Sébastien Ogier, Julien Ingrassia, Toyota Gazoo Racing WRT Toyota Yaris WRC

Sébastien Ogier, Julien Ingrassia, Toyota Gazoo Racing WRT Toyota Yaris WRC

Photo by: Toyota Racing

Za czołową trójką, mimo słabego początku po awarii Fiesty WRC na czwartkowych oesach, znaleźli się Esapekka Lappi i Janne Ferm (+3;09,0). Dla Fina to najlepszy start w Rajdzie Monte Carlo. Do tej pory mógł pochwalić się siódmym miejscem z 2018 roku.

- Szczerze mówiąc, to bardzo dobry start sezonu. Po czwartkowym rozczarowaniu i słabym tempie w piątek szliśmy krok po kroku i wiele dowiedziałem się o aucie, co jest dobre na przyszłość - komentował Lappi.

Czytaj też:

Piąte miejsce wywalczył najmłodszy w stawce WRC: Kalle Rovanpera (+4:17,2), którego pilotował Jonne Halttunen. Młody Fin zostawił za sobą Sebastiena Loeba i Daniela Elenę (+5:04,7), którzy nie trafili z doborem opon na niedzielne oesy, co sprawiło, że stracili zajmowane po sobotnich zmaganiach czwarte miejsce. Dla kierowcy Toyoty jest to najlepszy wynik w historii startów. Wcześniej w jego rajdowym CV widniało szóste miejsce na zeszłorocznym Rajdzie Portugalii.

- Jestem zadowolony. To nie był zły oes. Nie sądzę, byśmy zdobyli punkty na Power Stage. To smutne, ale poza tym miałem dobry weekend. Sporo nauczyłem się w nowym aucie. Dziękuję zespołowi za ciężką pracę. Miło było rozpocząć starty w WRC w ten sposób - mówił Rovanpera.

- Nie poszło nam dobrze. Dziś źle wybrałem opony i jechałem wolno, by mieć pewność, że dojadę do mety. Na pewno nie jest to mój najlepszy rajd - oceniał Loeb.

Za czołową szóstką sklasyfikowano Takamoto Katsutę i Daniela Barritta (+11:27,9) oraz korzystających z systemu Rally2 po czwartkowej awarii Fiesty WRC: Teemu Suninena i Jarmo Lehtinena (+13:30,4). Japończyk poprawił swoje najlepsze osiągnięcie, którym do tej pory było dziesiąte miejsce na zeszłorocznym Rajdzie Niemiec.

- Widzę, jak bardzo poprawiłem się od startu do mety rajdu. Nie mieliśmy opon na ostatni oes, więc musiałem być bardzo ostrożny. Dziękuję zespołowi oraz szpiegom. Wykonali świetną pracę - podsumował Katsuta.

Teemu Suninen, Jarmo Lehtinen, M-Sport Ford WRT Ford Fiesta WRC

Teemu Suninen, Jarmo Lehtinen, M-Sport Ford WRT Ford Fiesta WRC

Photo by: M-Sport

- Staraliśmy się dobrze bawić. Na tym odcinku celem było wywalczenie ósmej pozycji w rajdzie. Nie było łatwo, ale czasami mamy trudniejsze starty - informował Suninen.

Punktowaną dziesiątkę zamknęli najszybsi w WRC 3: Eric Camilli i Francois-Xavier Buresi (+13:42,2) oraz zwycięzcy w WRC 2: Mads Ostberg i Torstein Eriksen (+14:21,8). Obie załogi korzystały z Citroenów C3 R5. Dla Francuza to trzeci triumf w WRC 3 (dawniej WRC 2), dla Norwega czwarty w WRC 2 (dawniej WRC 2 Pro).

- Jestem bardzo szczęśliwy. Byliśmy najszybsi w aucie klasy R5, co jest świetne. Dziękuje Citroenowi i mojemu pilotowi. To było jego pierwsze Monte - komentował Camilli.

- To był dobry weekend, więc chciałem cieszyć się ostatnim oesem. Przyjechaliśmy tutaj, by wygrać i myślę, że udowodniliśmy, że możemy to robić. Byliśmy szybsi od wszystkich - mówił Ostberg, który na ostatnim nawrocie postanowił wykręcić bączka niczym Gilles Panizzi na Rajdzie Katalonii.

Podium w WRC 2 uzupełnili Adrien Fourmaux i Renaud Jamoul w Fordzie Fiesta R5 oraz Nikołaj Griazin i Jarosław Fedorow w Hyundaiu i20 R5. WRC 3 zostało zdominowane przez francuskie załogi w Citroenach. Za Camillim i Buresim znaleźli się Ciamin i Roche, Bonato i Boulloud oraz Rossel i Fulcrand.

Bonusowe punkty na Power Stage wywalczyli Thierry Neuville, Sebastien Ogier (+0,016), Teemu Suninen (+2,1), Elfyn Evans (+3,2) oraz Esapekka Lappi (+6,2).

W klasyfikacji sezonu Neuville (30) ma za sobą Ogiera (22), Evansa (17), Lappiego (13) i Rovanperę (10). Wśród zespołów Hyundai (35) jest lepszy od Toyoty (33) i M-Sportu (20). Kolejną rundą mistrzostw świata będzie zaplanowany w połowie lutego Rajd Szwecji.

Następny artykuł
Neuville nie odpuszcza, Loeb walczy o przetrwanie

Poprzedni artykuł

Neuville nie odpuszcza, Loeb walczy o przetrwanie

Następny artykuł

Organizatorzy Rajdu Szwecji zachowują spokój

Organizatorzy Rajdu Szwecji zachowują spokój
Załaduj komentarze