Chorwacki optymizm

Szef komitetu organizacyjnego Rajdu Chorwacji - Daniel Saskin z optymizmem wypowiedział się odnośnie obecności kibiców na odcinkach specjalnych.

Chorwacki optymizm

Za niespełna miesiąc załogi walczące w światowym czempionacie udadzą się - po raz pierwszy w historii - do Chorwacji. Rajd z bazą w Zagrzebiu rozegrany zostanie w dniach 22-25 kwietnia.

Dwie poprzednie rundy sezonu 2021: Rajd Monte Carlo oraz Arctic Rally Finland odbyły się bez udziału kibiców. Widzowie mieli oficjalny zakaz wstępu również podczas trzech końcowych odsłon ubiegłorocznej rywalizacji: w Turcji, na Sardynii i przy okazji ACI Rally Monza. Po raz ostatni rywalizację na żywo można było obserwować we wrześniu w trakcie Rajdu Estonii.

W Chorwacji po jesiennej fali liczba nowych zachorowań na COVID-19 utrzymywała się na stosunkowo niskim poziomie (300-400 przypadków). Obecnie codziennie przybywa około 1000 nowych zakażonych, w kraju o populacji liczącej nieco ponad 4 miliony obywateli.

Organizatorzy spodziewają się, że niekorzystna tendencja zostanie odwrócona w ciągu najbliższych dwóch tygodni i z optymizmem wypowiadają się na temat obecności kibiców na oesach.

- Jeśli tylko będą zachowywać dystans i, być może, nosić maski, nie sądzę, aby był problem z obecnością kibiców - powiedział Saskin w rozmowie z Motorsport.com. - Mamy specjalny protokół „covidowy”, którego musimy się trzymać. Nie chcemy, by ludzie się zakażali.

- Trzeba być ostrożnym, jednak generalnie kibice powinni być wpuszczeni. Jesteśmy przekonani, że za tydzień lub dwa liczba zakażeń ponownie zmaleje. Rosnąca temperatura sprawi, iż sytuacja będzie, może nie tyle zupełnie normalna, co wystarczająco dobra, aby mieć widzów.

Aby zapobiec dużym skupiskom fanów, organizatorzy zrezygnowali z odcinka miejskiego w Zagrzebiu. Próba na terenach wystawienniczych miała być pokonywana dwukrotnie. W programie zostało 20 oesów, o asfaltowej, ale niezwykle zmiennej nawierzchni. Polski kibic może skojarzyć chorwackie oesy z tymi znanymi ze „Świdnickiego”, „Rzeszowskiego” lub czeskiego Rajdu Barum.

- Mamy tu sześć rodzajów nawierzchni asfaltowej, więc wyzwanie będzie spore, zarówno dla opon, jak i załóg - kontynuował Saskin. - Trzeba będzie znaleźć właściwe ustawienia samochodu. Rajd będzie inny niż wszystkie spotykane w WRC. Niektóre fragmenty przypominają Korsykę, inne Niemcy, a jeszcze inne Rally Monza. Jednak jako całość, będzie to coś zupełnie wyjątkowego.

We wtorek opublikowano dokładne mapy wszystkich odcinków specjalnych

Wśród załóg rywalizujących w Chorwacji nie zabraknie Polaków. Swój udział zapowiedzieli już Kajetan Kajetanowicz i Maciej Szczepaniak, chcący dobrym występem rozpocząć marsz po koronę w WRC 3.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Greensmith z nowym pilotem

Poprzedni artykuł

Greensmith z nowym pilotem

Następny artykuł

Loeb: Decyzja trudna, ale konieczna

Loeb: Decyzja trudna, ale konieczna
Załaduj komentarze