Co dalej po Rally1?

FIA już zastanawia się nad koncepcją kolejnej ery technicznej w WRC, która od 2025 roku pojawi się w miejsce dopiero co wprowadzonych przepisów Rally1.

Od sezonu 2022 w Rajdowych Mistrzostwach Świata obowiązuje gruntownie zmieniony regulamin techniczny, z hybrydowymi samochodami Rally1 w najwyższej klasie. Do tego zastosowano benzynę nowej generacji składającą się z mieszanki komponentów syntetycznych, niepochodzących z kopalin, oraz biopaliw.

Jest to pierwszy krok WRC w kierunku bardziej przyjaznym dla środowiska, podążający śladami innych dyscyplin sportów motorowych.

Rally1 zaliczyło udany początek swojego rozdziału podczas styczniowego Rajdu Monte Carlo. Tymczasem nowy wiceprezydent FIA Robert Reid uważa, że mistrzostwa już teraz muszą myśleć o swojej dalszej przyszłości. Zgadza się, że wprowadzenie systemu hybrydowego było dobrym posunięciem, ale nastąpiło później, niż oczekiwano.

- Jedną z rzeczy, które przekazałem promotorowi jest, że musimy już teraz zacząć myśleć o następnym samochodzie - powiedział Reid. - Należy dalej iść naprzód. Zrobiliśmy dobry krok, owszem zbyt późno w porównaniu do innych, ale nie ma katastrofy.

→ WRC 2022 - Co, gdzie, kiedy

Zapytany, jak mogą wyglądać przepisy dla następnego cyklu homologacyjnego, Reid przyznał, że na stole jest kilka opcji do rozważenia.

- Wszystko zależy od tego, w jakim kierunku będą podążali producenci - kontynuował. - Większość w branży jest zainteresowania przejściem na pojazdy elektryczne, co wynika z decyzji politycznych.

- Generalnie istnieje ogromna szansa dla FIA i sportów motorowych w ogóle, abyśmy stali się poligonem doświadczalnym dla wielu rozwiązań - podkreślił. - Mamy różne rodzaje napędu wodorowego, hybrydy, energię elektryczną oraz paliwa syntetyczne. Są to drogie rozwiązania, ale ich ceny będą spadały.

Czytaj również:

Zapewnił, że w pełni elektryczne rajdówki w najwyższej klasie są mało prawdopodobne, głównie ze względu na poziom rozwoju obecnych technologii.

- W oparciu o wiedzę, którą aktualnie dysponujemy, ciężko to sobie wyobrazić, chociaż zmienia się technologia stosowana w przypadku baterii - dodał. - Wiemy też, że w zimowych warunkach nie pokonamy takiego dystansu Teslą, jak latem. Obecnie istnieją pewne ograniczenia w tym zakresie. W każdym razie powiedziałbym, że pełna elektryfikacja dotyczyłaby bardziej dyscyplin, w których zawody są krótkie i jest łatwy dostęp do ładowania, niż tych rozgrywanych na rozległym terenie.

Rally1 wciąż może przyciągnąć nowych producentów.

Do tej pory tylko Toyota, Hyundai i M-Sport zobowiązali się do uczestnictwa w mistrzostwach świata w ramach trzyletniego cyklu homologacji Rally1.

Chociaż przepisy nie przyciągnęły jeszcze żadnej nowej marki, Ford nieco zwiększył swoje zaangażowanie w kooperacji z M-Sportem przy opracowaniu Pumy Rally1.

Uważa się, że nowy chętny potrzebowałby rok na zaprojektowanie i zbudowanie samochodu, gdyby chciał przystąpić do mistrzostw świata. Reid nie wyklucza, że zobaczymy kolejną ekipę w stawce.

- Nie powiedziałbym, że jest to niemożliwe - odparł na pytanie Autosport/Motosport.com o nową fabrykę w WRC.

- Ford jest dobrym przykładem, jak przepisy zachęciły ich do większego zaangażowania w ten projekt. Mówi się, że mamy w stawce dwóch i pół producenta, ale właściwszym określeniem jest 2,7 lub 2,8 w porównaniu do wcześniejszej sytuacji. Jesteśmy pokrzepieni widząc, jak producenci wykorzystują możliwości nowych zasad. Możemy mieć nadzieję, że będą atrakcyjne również dla innych marek - zakończył.

Czytaj również:
 
akcje
komentarze

Rajd Szwecji jeszcze niepewny

Loubet dołączył do M-Sportu