WRC
21 sty
Wydarzenie zakończone
26 lut
Wydarzenie zakończone
22 kwi
Kolejne wydarzenie za
47 dni
W
Rally Portugal
20 maj
Kolejne wydarzenie za
75 dni
W
Rally Italy
03 cze
Kolejne wydarzenie za
89 dni
24 cze
Kolejne wydarzenie za
110 dni
W
Rally Estonia
15 lip
Kolejne wydarzenie za
131 dni
W
Rally Finland
29 lip
Kolejne wydarzenie za
145 dni
W
Rally Chile
09 wrz
Kolejne wydarzenie za
187 dni
W
Rally Spain
14 paź
Kolejne wydarzenie za
222 dni
W
Rally Japan
11 lis
Kolejne wydarzenie za
250 dni
Zobacz pełną wersję:

Czwarty lider w Alpach

Pierwszy oes piątkowej popołudniowej pętli przyniósł kolejną zmianę na czele Rajdu Monte Carlo. Prowadzenie objęli Elfyn Evans i Scott Martin.

Czwarty lider w Alpach

Piątkowe popołudnie na trasach pierwszej rundy sezonu 2021 rozpoczął powtórny przejazd oesu Aspremont - La Bâtie-des-Fonts. Tym razem załogi zmierzyły się z blisko 20-kilometrową próbą przy świetle dziennym. W Alpy Wysokie nadszedł zapowiadany deszcz. Nawierzchnia była bardzo mokra.

W trudnych warunkach najlepiej poradzili sobie Evans i Martin. Brytyjczycy skorzystali na problemach kolegów z zespołu Toyoty i objęli prowadzenie w rajdzie. Druga załoga minionego sezonu o 6,9 s pokonała Otta Tanaka i Martina Jarveoję. Trzeci rezultat na OS6 wykręcili Thierry Neuville i Martijn Wydaeghe [+9,7 s].

- W porządku. Rano oczekiwaliśmy niskiej przyczepności, ale teraz zmienia się ona dramatycznie. Chwilami jest całkiem dobra, a po chwili nie ma jej wcale -  opowiedział Evans.

- Podstępnie. Lód jest bardzo wypolerowany i było bardzo ślisko. Dałem z siebie wszystko. Nie ma miejsca na popisy - stwierdził Tanak.

- Dużo deszczu. Samochód i opony pracowały dobrze. Dokonaliśmy zmian w serwisie. Muszę teraz lepiej zrozumieć auto. Spisaliśmy się dobrze - powiedział Neuville.

Dotychczasowi liderzy: Sebastien Ogier i Julien Ingrassia przebili lewą przednią oponę. Francuzi zaliczyli również obrót oraz krótką wycieczkę poza drogę. W sumie stracili do Evansa 34,7 s i spadli z pierwszego na trzecie miejsce w „generalce”.

Problemy mieli również Kalle Rovanpera i Jonne Halttunen. Finowie wypadli z drogi już 600 metrów po starcie próby. Powrót na trasę pochłonął dużo czasu. Na mecie zameldowali się 47,6 s za zwycięzcą oesu.

- Kapeć. Bardzo dużo cięć. Wiedzieliśmy, że te opony mogą się łatwo przebić i niestety, stało się - wyjaśnił Ogier.

- Popełniłem błąd na początku. W cięciu straciłem panowanie nad samochodem i wypadliśmy w pole. Musieliśmy cofać. Głupi błąd - przyznał Rovanpera.

Tuż za oesowym podium dojechali Dani Sordo i Carlos del Barrio [+10,6 s]. Hiszpanie byli dużo bardziej zadowoleni z doboru opon na popołudniową pętlę. Jedynie 0,7 s wolniej jechali Takamoto Katsuta i Daniel Barritt.

- W świetle dziennym było dużo lepiej. W niektórych miejscach był lód, ale czułem się pewniej, ponieważ wszystkie [założone] opony są takie same - skomentował Sordo.

- Przede wszystkim moi szpiedzy spisali się świetnie. Warunki były trudne, ale przejechaliśmy bez problemów i bez ryzyka - powiedział Katsuta.

Nadal świetnie jadą Andreas Mikkelsen i Ola Floene. Liderzy - i zwycięzcy odcinka w WRC 2 - uzyskali szósty czas, jedynie 15,2 s gorszy od Evansa. Pierre-Louis Loubet i Vincent Landais w Hyundaiu i20 Coupe WRC stracili do załogi Skody 3,4 s, jednocześnie o 4,8 s pokonując Adriena Fourmaux i Renauda Jamoula - wiceliderów WRC 2.

- Było OK. Dużo błota, ale podobało mi się. Samochód jest bardzo stabilny, więc daje frajdę nawet w trudnych warunkach - podsumował Mikkelsen.

- Dawałem z siebie wszystko, ale jest bardzo trudno. Chwilami byłem zbyt ostrożny, ale cieszę się, że tu jestem - stwierdził Loubet.

Po sześciu odcinkach na czele widnieje Evans. Tanak traci 20,4 s, a Ogier 23,4 s. Neuville [+1.01,1] zamienił się miejscami z Rovanperą [+1.04,5].

Czołową trójkę w WRC 2 uzupełnili Eric Camilli i Francois-Xavier Buresi. Francuzi wypadli w tym samym miejscu, w którym przygodę zaliczył Rovanpera. Strata na odcinku sięgnęła niemal minuty. Po OS6 klasyfikacja przedstawia się następująco: Mikkelsen, Fourmaux [+32,0 s], Camilli [+2.09,0].

W WRC 3 najlepsi w ulewnym deszczu okazali się Yohan Rossel i Benoit Fulcrand. Nicolas Ciamin i Yannick Roche stracili 4,5 s. Słabiej poszło Yoannowi Bonato i Benjaminowi Boulloudowi - strata 13,8 s zepchnęła ich na drugie miejsce w rajdzie, 7,5 s za Rossela.

akcje
komentarze
Hat-trick mistrzów świata

Poprzedni artykuł

Hat-trick mistrzów świata

Następny artykuł

Ocon zachwycony rajdami

Ocon zachwycony rajdami
Załaduj komentarze