Evans dał z siebie wszystko

Elfyn Evans czuje, że nie mógł zrobić „już nic więcej” po tym, jak nie udało mu się pokonać Sebastiena Ogiera, kolegi z Toyoty, w walce o mistrzostwo świata.

Evans dał z siebie wszystko

Evans przystępował do finału WRC 2021 - Rajdu Monzy, z siedemnastoma punktami straty do Ogiera, po tym jak zredukował przewagę Francuza po zwycięstwie w Finlandii i drugim miejscu w Hiszpanii.

Nie ukrywał, że potrzebował problemów po stronie kolegi zespołowego, w ostatnim rajdzie, aby myśleć o tytule. Mimo to cały czas naciskał na Ogiera w emocjonującym pojedynku o zwycięstwo w decydującej rundzie. Na prowadzeniu zmieniali się aż sześciokrotnie w ciągu trzech dni.

Ostatecznie nadzieje Walijczyka na zwycięstwo w Rajdzie Monzy rozpłynęły się, gdy na przedostatnim oesie zablokował koła i wypadł z trasy, co pozwoliło Ogierowi powiększyć przewagę z 0,5s do 7,3s na mecie i przypieczętować zwycięstwo i tytuł w WRC.

- Jestem trochę rozczarowany, po prostu zablokowałem koła na hamowaniu, pojechałem szeroko, odbiłem się od beli siana, obróciłem się i zgasiłem silnik - powiedział Evans dla Motorsport.com. - Kosztowało nas to sporo czasu i od tego momentu nie było już możliwości powrotu na pierwsze miejsce.

Czytaj również:

Zastanawiając się nad swoim sezonem, Evans, którego pilotuje Scott Martin, uważa, że nie mógł dać więcej z siebie w kontekście wygrania tegorocznych mistrzostw.

Podczas gdy cieszył się wzlotami w postaci zwycięstw w Portugalii i Finlandii, kraksa w Rajdzie Safari w czerwcu i problem ze skrzynią biegów w Grecji okazały się kosztowne.

- Myślę, że sezon był w porządku w moimi wykonaniu, włożyłem w niego dużo energii i nie sądzę, że mogłem dać z siebie o wiele więcej - dodał.

- Oczywiście patrząc wstecz, może nie jest to właściwym określeniem, ale pojawia się pewne rozczarowanie tym, jak potoczyły się niektóre sprawy, a oczywiście Rajd Safari był jedną z nich. Tak to już jednak jest w tym sporcie - uznał.

Evans pogratulował tytułu Ogierowi, dla którego było to ostatni sezon w WRC, w roli kierowcy pełnoetatowego.

- Seb miał niesamowitą karierę, oczywiście nie skończył z wygrywaniem, był bardzo trudny do pokonania przez cały rok, a teraz dołożył kolejne zwycięstwo - powiedział Evans o swoim koledze z zespołu.

- Wielkie gratulacje dla niego, jak również specjalne uznanie dla jego [red. odchodzącego na emeryturę pilota] Juliena Ingrassii. Życzę mu wszystkiego najlepszego.

Evans pozostanie w składzie Toyoty na sezon 2022.

Czytaj również:
akcje
komentarze
Marczyk zadowolony ze swoich postępów
Poprzedni artykuł

Marczyk zadowolony ze swoich postępów

Następny artykuł

Mocna stawka w Tor Modlin Rally Show

Mocna stawka w Tor Modlin Rally Show
Załaduj komentarze