Evans nie żartował

Elfyn Evans i Scott Martin wygrali pierwszy sobotni odcinek Secto Rally Finland. Prowadzenie zachowują Craig Breen i Paul Nagle.

Evans nie żartował

Wszystkie sobotnie odcinki zlokalizowano na południe od bazy rajdu, która mieści się w Jyvaskyla. Niebo w regionie jest zachmurzone, a temperatura nie przekracza 10 stopni Celsjusza.

Na początek dnia organizatorzy przygotowali próbę Kakaristo - Hassi. Fragmenty oesu wielokrotnie używane były w przeszłości. Charakterystycznym punktem odcinka jest skrzyżowanie w Kakaristo, na które załogi wjadą tym razem z innego kierunku. Po niespełna 2 km rozpoczyna się tzw „Mała Ouninpohja” - szybka, ale wąska sekcja.

Po wczorajszym zwycięstwie na finałowej próbie dnia, Evans i Martin zapisali na swoje konto kolejny oes. Na trochę ponad 18 km pokonali liderów: Breena i Nagle o 0,2 s. Ott Tanak i Martin Jarveoja stracili 1,4 s.

- Czułem się całkiem nieźle. Generalnie jest lepiej niż wczoraj - cieszył się Evans.

- Strasznie łatwo tracić tu sekundy. Jednak podobało mi się - komentował Breen.

- Nie wiem czy jechaliśmy na maksimum. Nie mam pełnej pewności. Na pewno dalej będę naciskał - zapewniał Tanak.

Tuż za czołową trójką uplasowali się Thierry Neuville i Martijn Wydaeghe [+3,2 s]. Kalle Rovanpera i Jonne Halttunen zamknęli pierwszą piątkę [+4,6 s], a Esapekka Lappi i Janne Ferm otworzyli drugą [+7,6 s]. Sebastien Ogier i Julien Ingrassia stracili 9 s.

- Wygląda na to, że droga staje się coraz szybsza. Zaliczyliśmy niezły odcinek, ale tempo jest niezwykle wysokie - stwierdził Neuville.

- Czysty przejazd, ale niewystarczająco szybki. Nic więcej nie mogę zrobić - martwił się Rovanpera.

- Próbowałem, jak tylko mogłem. Było zbyt ślisko, by mocniej przycisnąć - powiedział Lappi.

- Na pewno lepiej nie być pierwszym na drodze. Zobaczymy, jak szybko pojadą ci za nami - przyznał Ogier.

Trzy ostatnie lokaty w dziesiątce należały tradycyjnie do Takamoto Katsuty i Aarona Johnstona [+16,1 s], oraz duetów M-Sport Ford: Gusa Greensmitha i Chrisa Pattersona [+22,1 s] oraz Adriena Fourmauxa i Alexandre’a Corii [+27,8 s].

- Spora frajda. Przyczepność jest lepsza niż wczoraj. Oes był jednak trudny - informował Katsuta.

- Jeden z najlepszych oesów w rajdzie. Przyczepność mocno się zmieniała. W końcówce można było pojechać dużo szybciej, niż miałem to w notatkach - meldował Greensmith.

- Nie było najgorzej, jeśli chodzi o czyszczenie. Nie chciałem podejmować zbyt dużego ryzyka. Czekamy na drugi przejazd - powiedział Fourmaux.

Po OS7 przewaga Breena nad Tanakiem wynosi 4 s. Evans zbliżył się do Estończyka na 1,9 s. Rovanpera [+12,3 s] awansował na czwartą pozycję kosztem Lappiego [+13,9 s]

W WRC 2 najszybsi byli Teemu Suninen i Mikko Markkula. Finowie o 3,9 s wyprzedzili Norwegów: Madsa Ostberga i Torsteina Eriksena. Oesowe podium zaliczyli Nikołaj Griazin i Konstantin Aleksandrow [+5,5 s]. Po oesie przewaga Suninena nad Ostbergiem przekroczyła 12 s.

Próby nie przejechali Oliver Solberg i Craig Drew. Załoga Hyundaia dachowała. Zawodnikom nic się nie stało, ale samochód dostał znacząco rozbity.

 

Emil Lindholm i Reeta Hamalainen najlepiej rozpoczęli dzień w WRC 3. Duet pokonał Eerika Pietarinena i Antti Linnaketo o 6,4 s. Mikko Heikkila i Topi Luhtinen stracili 8,3 s. Lindholm ma już w zapasie ponad 25 s.

akcje
komentarze
Evans zadziwił, Breen na czele

Poprzedni artykuł

Evans zadziwił, Breen na czele

Następny artykuł

Walijczyk rządzi w Finlandii

Walijczyk rządzi w Finlandii
Załaduj komentarze