Evans pierwszym liderem
Pierwszym, czwartkowym odcinkiem specjalnym Rajdu Monte Carlo zainaugurowano kolejny sezon Rajdowych Mistrzostw Świata.
Elfyn Evans, Scott Martin, Toyota GR Yaris Rally1
Autor zdjęcia: Red Bull Content Pool
Po dwumiesięcznej przerwie załogi i zespoły spotkały się we Francji. Kolejny - już 54 - sezon najważniejszych rozgrywek w rajdach samochodowych rozpoczyna się od słynnego „Monte Carlo”. Główną bazą imprezy jest Gap, ale ceremonia startu odbyła się w Księstwie Monako.
Na Place du Casino ustawiono rampę, a załogi ruszyły w drogę do wspomnianego Gap. Po drodze muszą pokonać trzy odcinki specjalne. Jako pierwsza w harmonogramie pojawiła się próba Toudon - Saint-Antonin.
Pierwszy oes sezonu miał długość 21,9 kilometrów. Ostatni raz ten odcinek był używany w podobnej konfiguracji i w 2005 roku. Początek próby jest stosunkowo wąski i techniczny. Później droga staje się nieco szersza, ale wciąż jest techniczna.
Zgodnie z przewidywaniami warunki pogodowe zmieniły się diametralnie i rywalizacja ruszyła w padającym deszczu ze śniegiem i temperaturze bliskiej zera stopni. Większość załóg postawiła na okolcowane opony i ogumienie zimowe lub miękkie slicki ustawione na krzyż.
Pierwszymi liderami rajdu zostali Elfyn Evans i Scott Martin. Załoga Toyoty przejechała oes w 16.05,7 i o 5,6 s pokonali zespołowych kolegów: Olivera Solberga i Elliotta Edmondsona. Trójkę uzupełnili mistrzowie świata Sebastien Ogier i Vincent Landais [+12 s].
- Bez ekscytacji. Rajd się dopiero zaczyna – mówił Evans.
- Starałem się jechać delikatniej, żeby oszczędzać kolce. To był niezły przejazd – mówił zadowolony Solberg.
- Trudno w tych warunkach określić granicę, ale rajd jest jeszcze długi – powiedział Ogier.
Za oesowym podium dojechali Adrien Fourmaux i Alexandre Coria [+19,9 s]. Piątkę zamknęli Takamoto Katsuta i Aaron Johnston, którzy byli gorsi o 27,1 s, ale dystans do Evansa ich nie przeraził. Jeszcze więcej – 34,4 s – stracili Jon Armstrong i Shane Byrne. Siódmy czas należał do najszybszej załogi WRC2, Nikołaja Griazina i Konstantina Aleksandrowa [+39,1 s].
- To był czysty przejazd, ale brakowało mi pewności siebie na hamowaniach. Następny oes będzie istotny – przekazał Fourmaux.
- Nie obchodzi mnie ile straciłem tutaj czasu, bo najważniejszy będzie następny oes – stwierdził Katsuta.
- Mieliśmy założone opony na krzyż, które działały całkiem dobrze. Nie idealnie, ale na początek ok. To trudny debiut, ale cieszymy się, że tu jesteśmy – mówił Armstrong.
- Starałem się jechać płynnie. Samochód prowadzi się bardzo dobrze i miałem świetne wyczucie – dodał Griazin.
W dziesiątce zmieścili się jeszcze Gregoire Munster i Louis Louka [+42,3 s], Thierry Neuville i Martijn Wydaeghe [+43,5] oraz Eric Camilli i Thibault de la Haye [+43,7 s].
- Brakowało mi pewności siebie. Nie miałem wyczucia na tych oponach. Samochód spisywał się świetnie – podsumował Neuville.
- Było bardzo zdradliwie. Nie miałem testów i nie wiem jak zachowają się te opony. Brakowało mi wyczucia – przekazał Munster.
Już na początku oesu w skałę uderzyli Yohan Rossel i Aranud Dunand i niestety w nowej Lancii poważnie ucierpiało zawieszenie.
Jarosław Kołtun i Ireneusz Pleskot ukończyli pierwszy odcinek specjalny na 27. miejscu w generalce i 11. w WRC2 [+1.21,4]. Błażej Gazda i Michał Jurgała byli 49. i 5. w RC3. Do liderów w klasie i WRC3, Matteo Fontany i Alessandro Arnaboldiego stracili 1.47,2.
Wyniki po OS1:
1. Elfyn Evans/Scott Martin Toyota GR Yaris Rally1 16.05,7
2. Oliver Solberg/Elliott Edmondson Toyota GR Yaris Rally1 +5,6 s
3. Sebastien Ogier/Vincent Landais Toyota GR Yaris Rally1 +12 s
4. Adrien Fourmaux/Alexandre Coria Hyundai i20 N Rally1 +19,9 s
5. Takamoto Katsuta/Aaron Johnston Toyota GR Yaris Rally1 +27,1 s
6. Jon Armstrong/Shane Byrne Ford Puma Rally1 +34,4 s
7. Nikołaj Griazin/Konstantin Aleksandrow Lancia Ypsilon Rally2 HF Integrale +39,1 s
8. Gregoire Munster/Louis Louka Ford Puma Rally1 +42,3 s
9. Thierry Neuville/Martijn Wydaeghe Hyundai i20 N Rally1 +43,5 s
10. Eric Camilli/Thibault de la Haye Skoda Fabia RS Rally2 +43,7 s
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze