Huttunen i Lukka mistrzami WRC 3

Jari Huttunen i Mikko Lukka, już w październiku zapisali piękny rozdział w historii Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski, a 6 grudnia 2020 dopisali do swojego dorobku jeden z najcenniejszych rajdowych tytułów świata.

Huttunen i Lukka mistrzami WRC 3

Przed finałowym weekendem Finowie byli jedną z trzech załóg, które liczyły się w walce o Mistrzostwo Świata WRC 3. Do pojedynku z duetami Bulacia / Der Ohannesian oraz Kajetanowicz / Szczepaniak, przystępowali z drugiej pozycji, ale na odcinkach ACI Rally Monza 2020 zaprezentowali najlepsze tempo. Dzięki trzeciej pozycji i zdobyciu 15 punktów, to Huttunen i Lukka zostali pierwszymi w historii triumfatorami, stworzonej w sezonie 2020, kategorii WRC 3. To najmocniejsza, rozgrywana w ramach mistrzostw świata, seria przeznaczona na prywatnych załóg i zespołów niefabrycznych.

Załoga Hyundaia i20 R5, za obsługę którego odpowiada stajnia Kowax 2Brally, w czterech rundach FIA WRC 2020 wywalczyła dwa zwycięstwa, a więc najwięcej w całej stawce WRC 3 (68. Rally Sweden oraz 17. Rally Italia Sardegna), a jako jedyni w czołówce, każdy start kończyli na podium. Kluczowe było tempo, jakie wypracowali na blisko 200 km odcinków, przez cztery dni bardzo zmiennej pogody i w ekstremalnie trudnych warunków. ACI Rally Monza zagościł w Mistrzostwach Świata po raz pierwszy, ale okazał się adekwatnym finałem, godnym bardzo nieprzewidywalnego sezonu 2020. Z pewnością zasługuje na miano jednej z najtrudniejszych rund, na przestrzeni kilku minionych lat.

Na 16 asfaltowych odcinkach specjalnych toczyła się walka o wszystkie tytuły mistrzowskie (począwszy od klasyfikacji generalnej WRC i mistrzostwo producentów, przez WRC 2 i WRC 3, aż do Junior WRC). Załogi musiały się mierzyć z całym zestawem trudnych warunków, zwłaszcza w podczas etapu, który przebiegał na górskich podjazdach i zjazdach w regionie Bergamo. Jeszcze przed startem, podczas zapoznania z trasą, na drogach pojawiło się dużo śniegu i zespoły przygotowywały się na rajd w zimowej scenerii. Na wąskich uliczkach i ciasnych nawrotach prób wytyczonych o obrębie kultowego toru wyścigowego Monza, mocno do rywalizacji wmieszał się deszcz. Opady z różną siła, towarzyszyły imprezie prawie przez cały weekend. Niezmiernie trudno było dobrać najbardziej optymalne opony, a za to wyjątkowo łatwo popełnić błąd. Zawodnicy najmocniej odczuli to podczas sobotniej części, gdy na jednym odcinku można było spotkać mokry asfalt, śnieg naniesiony na drogę, głębokie kałuże, a miejscami nawet mgłę. Na drugiej pętli w górach, warunki pogarszały się z minuty na minutę, do tego stopnia, że podjęto decyzję o odwołaniu jednego z odcinków, a drugi został przerwany.

To ta część rajdu, po odpadnięciu kilku czołowych załóg, najmocniej przetasowała klasyfikację. Problemy nie omijały także załóg WRC 3, ale Jari i Mikko, w swoim debiucie na Rally Monza, zachowali czyste konto. Nie popełniali błędów i unikali przygód, jednocześnie cały czas podnosząc swoje tempo. Utrzymywali czas w ścisłej czołówce wszystkich załóg w samochodach kategorii R5. Sześć razy kończyli przejazd w czołowej trójce, zapisując na swoje konto dwa wygrane odcinki specjalne. Przede wszystkim jednak kontrolowali pozycję w walce o mistrzostwo, systematycznie powiększając przewagę nad głównymi rywalami – piątym na mecie Kajetanem Kajetanowiczem (Skoda Fabia Rally2 evo) i szóstym Marco Bulacia (Citroën C3 R5).

Czytaj również:

Jari Huttunen i Mikko Lukka na mecie rajdu byli ósmą załogą klasyfikacji generalnej i trzecią w samochodzie R5 / rally2. Pola ustąpili tylko rywalom w dysponującym Skodami Fabia - Andreas Mikkelsen / Anders Jaeger oraz Oliver Solberg / Aaron Johnston. Tym samym, za kierownicą i20 R5, wywalczyli kolejny ważny wynik dla marki Hyundai, która sięgnęła po raz drugi z rzędu, po najcenniejsze dla zespołów Mistrzostwo Świata Producentów. Powody do dumy ma także menadżer Jariego Huttunena. Podopieczny Marcusa Gronholma, nie tylko ukończył na mecie wszystkie spośród 11 tegorocznych rajdów, a w debiutanckim sezonie sięgnął po Mistrzostwo Polski, ale jako triumfator WRC 3 dołączył do grona utalentowanych fińskich Mistrzów Świata. Zrobił ważny krok na drodze swojej rajdowej kariery, która nabiera coraz większego tempa.

- W ten weekend wiele razy trudno było znaleźć odpowiednie słowa, na przykład, żeby opisać warunki, z jakimi mierzyliśmy się w tym rajdzie, ale to i tak nic, w porównaniu z tym, co czułem na mecie ostatniego odcinka. Myślę, że potrzeba jeszcze sporo czasu, żeby w pełni dotarło do mnie to, co dziś stało się faktem. Mieliśmy w tym pojedynku naprawdę wymagających konkurentów, więc skupialiśmy wszystkie siły na tym, żeby przygotować się jak najlepiej, skupiać na danym odcinku, a nie klasyfikacji - powiedział Jari Huttunen.

- Cel był jasny, żeby znaleźć równowagę pomiędzy wystarczająco szybkim tempem, a jazdą bez ryzyka i z marginesem błędu, który na odcinkach Monzy był minimalny. Warunki zmieniały się w niewiarygodny sposób, ale dzięki pomocy Marcusa i pracy całej ekipy przetrwaliśmy tą walkę i to z najlepszym możliwym skutkiem - dodał.

- Dziękuje Mikko, całemu zespołowi, wszystkim sponsorom i każdemu, kto wspierał mnie w całej sportowej drodze, do punktu, w którym dziś jesteśmy - gotowi podejmować kolejne wyzwania i sięgać po nowe cele. Wiele sukcesów przeżyliśmy razem, ale ten zdecydowanie smakuje najlepiej. To niesamowite uczucie. Dziękuje!! - zakończył.

informacja prasowa

Czytaj również:

 

 
akcje
komentarze
Podium Kajetanowicza i Szczepaniaka

Poprzedni artykuł

Podium Kajetanowicza i Szczepaniaka

Następny artykuł

Sezon 2021 bez Lappiego?

Sezon 2021 bez Lappiego?
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie WRC , Rajdy
Wydarzenie Rally Monza
Autor Marcin Wyrzykowski