Huttunen: To nie był nasz weekend

Jari Huttunen i Mikko Lukka sięgnęli po trzecie podium dla Hyundai Motorsport N w Rajdowych Mistrzostwach Świata 2021.

Huttunen: To nie był nasz weekend

Huttunen i Lukka w pierwszym starcie w Hyundaiu i20 N Rally2 na luźnej nawierzchni zajęli trzecie miejsce w Rajdzie Finlandii, zdobyli 18 punktów i awansowali na czwartą pozycję w stawce WRC 2.

Miejski prolog Huttunen i Lukka pokonali z drugim wynikiem, 0,4 sekundy za liderami WRC 2, ale na długich szutrowych próbach, duet nie był w pełni zadowolony ze swojego tempa i jazdy. Regularnie notowali czasy w czołowej piątce i trójce, ale dla Mistrzów WRC 3, to było zdecydowanie za mało. Dodatkowo, większą część piątkowego dystansu, pokonali bez tylnego spoilera, ale to była ich ostatnia pechowa przygoda. Od sobotniego poranka już jako jedyni bronili barw juniorskiego zespołu Hyundaia, a po pokonaniu ósmej, najdłuższej próby rajdu, awansowali do czołowej trójki WRC 2. Na drugim etapie, który liczył ponad 152 km, 7 odcinków ukończyli w trójce, a dzień zamknęli zwycięstwem na nocnym przejeździe miejskiego superoesu. Byli najszybszą załogą stawki samochodów Rally2/R5 i siódmą w klasyfikacji generalnej.

Zadaniem na niedzielę były cztery odcinki i walka o bonus na Power Stage. Jari i Mikko nie podejmowali ryzyka, a cały rajd ukończyli widowiskowym skokiem. Lądowanie na finałowej „hopie” było twarde, ale duet już bezpiecznie do mety, dowiózł wspomniane 18 punktów – za trzeci stopień podium i trzeci czas na Power Stage. Dzięki temu, za niespełna dwa tygodnie, ruszą do 56. RallyRACC Catalunya - Costa Daurada, jako czwarta załoga klasyfikacji WRC 2.

- To nie był nasz weekend, ale chciałbym podziękować całemu zespołowi za wsparcie i całą tytaniczną pracę w tych trudnych okolicznościach. Wypadek przed zawodami to nie był początek rajdowego tygodnia, jaki w ogóle przechodził nam przez myśl, przygotowując się do ważnego domowego rajdu. Brak testów oznaczał, byliśmy daleko za naszymi konkurentami, jeszcze zanim ruszyliśmy do rywalizacji - powiedział Jari Huttunen.

- Bardzo staraliśmy się to jakoś nadrobić i wszyscy dawali z siebie to wszystko co było możliwe. W pierwszym etapie nie byliśmy w stanie trafić z ustawieniami, więc uciekło nam wiele cenny sekund, a urwany spoiler był kolejnym utrudnieniem. Sobota to już dużo lepszy dzień i szybsze tempo drugiej pętli. Wygrany odcinek to pozytywny akcent, ale gdybyśmy pokonali rywali w przejeździe na szutrze to radość byłaby większa - dodał.

- Dziś skupiliśmy się na tym by dowieź do mety trzecie miejsce. To wynik ważny dla nas, dla ekipy Kowax 2Brally i dla Hyundai Motorsport, ponieważ zdobyty za kierownicą i20 N Rally2. Niestety, zdecydowanie nie jest taki, na jaki wszyscy liczyliśmy. Żałuje, bo w lepszym stylu chciałem podziękować wszystkim, którzy pomagali odbudować samochód. Teraz pozostaje mi skupić się nad kolejnym wyzwaniem i startem w Hiszpanii. Tam chcę to wszystko nadrobić - zakończył.

W kategorii triumfowali Teemu Suninen i Mikko Markkula. Drugie miejsce zajęli Mads Østberg i Torstein Eriksen.

Zespół Kowax 2Brally po raz pierwszy w tym sezonie wystawił w rundzie mistrzostw świata samochody dla dwóch załóg, a na mecie mógł cieszyć się z ukończenia rajdu w pełnym składzie. Dla Martina Vlčka i Karolíny Jugasovej wynik tego weekendu nie był priorytetem. W pierwszym starcie w WRC, Czesi skupili się przede wszystkim na zbieraniu doświadczeń i nauce rajdowego rzemiosła, na jednych z najbardziej wymagających szutrach Europy i świata. Mimo ogromnego doświadczenia w jeździe na asfalcie, kierowca nie krył, że czuje się w tych warunkach jak sportowy debiutant. Z odcinka na odcinek załoga Hyundaia i20 R5 podkręcała jednak swoje tempo i czuła się coraz pewniej. Konsekwentna, czysta jazda, poparta przez jasno wytyczony plan, zaowocowała ósmym miejscem w WRC 3.

akcje
komentarze
Jubileusz dla Evansa i Martina

Poprzedni artykuł

Jubileusz dla Evansa i Martina

Następny artykuł

Toyota ma powody do świętowania

Toyota ma powody do świętowania
Załaduj komentarze