Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Hyundai chciał Evansa

Andrea Adamo, były szef Hyundai Motorsport, zdradził, że koreańska marka była zainteresowana ściągnięciem w swoje szeregi Elfyna Evansa.

Elfyn Evans, Scott Martin, Toyota Gazoo Racing WRT Toyota GR Yaris Rally1

Historia dotyczy przełomu lat 2019 i 2020, kiedy doszło do sporych przetasowań w fabrycznych zespołach występujących w mistrzostwach świata.

Karuzelę transferową rozpędził Ott Tanak. Estończyk wywalczył mistrzowski tytuł wraz z Toyotą, ale jeszcze przed zapewnieniem sobie korony rozpoczął rozmowy z Hyundaiem i ostatecznie zdecydował się zamienić japońskiego producenta na koreańskiego.

Toyota wykorzystała moment odejścia Tanaka i całkowicie przebudowała swój skład. Z ekipą pożegnali się również Kris Meeke i Jari-Matti Latvala. Zatrudniono Sebastiena Ogiera - który zrezygnował ze współpracy z Citroenem, przyczyniając się do ukończenia rajdowego programu francuskiej marki - Kalle Rovanperę oraz Elfyna Evansa.

Okazało się, że gdyby nie ruch Tanaka, ten ostatni mógł trafić do Hyundaia. Andrea Adamo ujawnił w podcaście wydawanym przez serwis DirtFish, że w przypadku braku porozumienia z Tanakiem, celem Hyundaia było ściągnięcie Evansa.

- Evans był naszym wyborem, gdyby Ott nie podpisał umowy na 2020 rok - powiedział Adamo.

Evans przez większość kariery związany był z M-Sportem. Choć w Fieście WRC kilkukrotnie stawał na podium, po przejściu do Toyoty z miejsca stał się poważnym kandydatem do tytułu. Zarówno w sezonie 2020, jak i 2021 bił się o laur aż do końcowej rundy, w obu przypadkach przegrywając ostatecznie z Ogierem.

- Z drugiej strony powiedziałbym, i nie zrozumcie mnie źle, on jest gościem od wielu straconych okazji - kontynuował Adamo. - Zaskoczyło mnie to, jak wiele szans nie wykorzystał.

- Potrafi pojechać niesamowicie i jest wtedy nietykalny, a potem przytrafiają się rzeczy, po których pytam sam siebie: „dlaczego?”

Po dwóch nieudanych rajdach: Monte Carlo i Szwecji, Evans ma na koncie zaledwie cztery punkty i jest dopiero trzynasty w tabeli kierowców.

Czytaj również:

Polecane video:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Maksymalny wynik Huttunena
Następny artykuł Dwa zimowe rajdy w WRC?

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska