Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Hyundai się nie poddaje

Pomimo niezbyt udanego Rajdu Szwecji Hyundai optymistycznie podchodzi do misji zniwelowania strat do Toyoty.

Esapekka Lappi, Enni Malkonen, Hyundai World Rally Team Hyundai i20 N Rally1

Esapekka Lappi, Enni Malkonen, Hyundai World Rally Team Hyundai i20 N Rally1

Autor zdjęcia: Hyundai

Zespół Hyundaia miał nadzieję, że wszystkie trzy samochody będą walczyć o podium w Rajdzie Szwecji, szczególnie że w 2024 roku udało mu się pokonać Toyotę i wygrać.

Tegoroczny rajd szybko jednak przerodził się w sesję testową, podczas której Hyundai próbował różnych ustawień dla swoich trzech samochodów.

Dużo jeździmy, ale jakoś nie idziemy w dobrym kierunku - Thierry Neuville

Po zdominowaniu inauguracji sezonu w Monte Carlo, Toyota stała się drugim producentem po Citroenie, który w dwóch rajdach WRC z rzędu zajął wszystkie miejsca na podium.

Problemem Hyundaia w Szwecji był brak przyczepności zmodernizowanego i20 N Rally1 „Evo”, przez co Thierry Neuville, Adrien Fourmaux i Esapekka Lappi nie mieli wystarczającej pewności siebie, aby konkurować z Toyotą.

Najlepsze miejsce koreańskiej marce zapewniła załoga Fourmaux i Alexandre Coria, która zajęła ostatecznie piąte miejsce, z prawie dwuminutową stratą do zwycięzców, Elfyna Evansa i Scotta Martina.

Czytaj również:

Wprowadzane w trakcie weekendu zmiany zaowocowały dwoma najlepszymi czasami Neuville i Wydaeghe, którzy wygrali m.in. Power Stage z przewagą 0,1 sekundy nad Evansem i Martinem. Stało się to po tym, jak mistrz świata z 2024 roku ujawnił, że w pogoni za prędkością wypróbował 30-35 różnych ustawień.

- Nie wiem, co powiedzieć – powiedział sfrustrowany Neuville, który zajął odległe siódme miejsce.

- Zmieniłem około 30-35 ustawień w ciągu weekendu, a każdy z nas w pewnym momencie miał inne ustawienia i nie było żadnej różnicy. Hamowanie było katastrofą, praktycznie nie mieliśmy przyczepności i samochód był podsterowny. Dużo jeździmy, ale jakoś nie idziemy w dobrym kierunku.

Pilotowany przez Enni Malkonen Lappi, który wrócił do zespołu po raz pierwszy od 2024 roku, również nie potrafił wytłumaczyć braku prędkości w porównaniu z samochodem, którym dwa lata temu wygrał w Szwecji. Fińska załoga była najszybsza przez cały weekend, zanim zdecydowała się przepuścić Fourmaux i Alexandre’a Corię na piąte miejsce na przedostatnim odcinku specjalnym.

Esapekka Lappi, Enni Malkonen, Hyundai World Rally Team Hyundai i20 N Rally1

Esapekka Lappi, Enni Malkonen, Hyundai World Rally Team Hyundai i20 N Rally1

Autor zdjęcia: Hyundai

- Z pewnością frustrujące było to, jak dużo traciliśmy do Toyot. Na początku myślałem, że to tylko ja jeszcze nie nadążam, ale ostatecznie wszyscy mieliśmy problemy z tempem – powiedział Lappi.

- Z pewnością samochód jest lżejszy, bo brakuje nam akumulatora i układu hybrydowego, który mieliśmy w 2024 roku, a także wielu udoskonaleń w geometrii. Nie wiem, co jest nie tak w tej chwili i dlaczego nie możemy być szybsi.

Odnosząc się do obecnej sytuacji zespołu, dyrektor sportowy Hyundaia, Andrew Wheatley, powiedział: - Myślę, że musimy być realistami i optymistami. Realistami, aby zrozumieć, gdzie jesteśmy i optymistami, aby spróbować nadrobić tę stratę.

- Wiemy, że stoimy przed dużym wyzwaniem i nie sądzę, żeby ktokolwiek to bagatelizował. Jeśli nie podejmiemy tego wyzwania, nigdy nie osiągniemy pozycji, w której będziemy w stanie walczyć.

- Wiemy też, że samochód jest szybki, bo wygrał Power Stage. Musimy teraz to przeanalizować, aby to powtórzyć i iść naprzód.

Czytaj również:

- Problemem jest przyczepność. To fundamentalne wyzwanie, ale myślę, że jest wiele innych obszarów, w których możemy się potencjalnie poprawić.

- Kierowcy ciągle powtarzają, że chodzi o pewność siebie i teraz wyzwaniem jest takie przygotowanie samochodu, w którym ją odzyskają. Uzyskaliśmy dwa najszybsze czasy w tym rajdzie, a to zdecydowanie za mało na 18 odcinków specjalnych - dodał.

W nadchodzących tygodniach Hyundai rozpocznie testy przed zbliżającymi się rundami w Kenii i Chorwacji.

Oglądaj: Rajd Szwecji 2026 - Sobota

Poprzedni artykuł Szwedzkie podium Abramowskiego
Następny artykuł Mało Polaków w Kenii

Najciekawsze komentarze

Najnowsze wiadomości