WRC
W
Rajd Turcji
24 wrz
-
27 wrz
Kolejne wydarzenie za
75 dni
W
Rajd Niemiec
15 paź
-
18 paź
Kolejne wydarzenie za
96 dni
29 paź
-
01 lis
Canceled
19 lis
-
22 lis
Kolejne wydarzenie za
131 dni
Zobacz pełną wersję:

Jean-Joseph miał kontrakt z Citroenem

akcje
komentarze
Jean-Joseph miał kontrakt z Citroenem
Autor:
28 maj 2020, 15:05

Simon Jean-Joseph, znany w naszym kraju z występów w Rajdzie Polski, zdradził, że miał podpisany kontrakt z fabryczną ekipą Citroena, obejmujący starty Xsarą WRC w sezonie 2004.

Pochodzący z Martyniki kierowca zadebiutował na odcinkach specjalnych w 1989 roku. Na początku lat 90. minionego stulecia dominował w czempionacie karaibskiej wyspy, a następnie zaczął rywalizację we Francji.

Pierwszy start na szczeblu mistrzostw świata Jean-Joseph zaliczył w 1993 roku. Debiut przypadł podczas Rajdu Korsyki. Z szerszym programem powrócił do WRC sześć lat później, łącząc występy w fabrycznym Fordzie Focusie WRC i przednionapędowym Fordzie Puma. Kolejny sezon to walka w mistrzostwach Francji za kierownicą Subaru Imprezy WRC. Dodatkowo podczas rajdów: Korsyki i San Remo Jean-Joseph reprezentował barwy oficjalnego zespołu Subaru.

W 2001 roku wystąpił w czterech rajdach zaliczanych do mistrzostw świata. W prywatnym Peugeocie 206 WRC nie miał jednak szans na nawiązanie walki z czołówką, więc postanowił zrobić krok wstecz i przesiadł się do Renault Clio S1600. Wspólnie z pilotem Jackiem Boyerem łączył starty we francuskim i światowym czempionacie, plasując się w ścisłej czołówce klasy A6.

Polskim kibicom Jean-Joseph dał się poznać w 2004 roku, gdy przyjechał na Rajd Polski, odbywający się jeszcze wtedy na Dolnym Śląsku. Clio S1600 w barwach nawiązujących do marki tytoniowej Gauloises zameldowało się na trzecim miejscu w klasyfikacji generalnej. Niewielu jednak wie, że kariera Martynikanina powinna się wtedy potoczyć zupełnie inaczej.

Po dobrych występach w 2003 roku Jean-Joseph otrzymał propozycję od Citroena na starty trzecią fabryczną Xsarą w 12 z pierwotnie planowanych 14 rund WRC 2004.

- We wrześniu 2003 roku podpisałem umowę z Citroenem na występy trzecim samochodem w 12 z 14 rund sezonu 2004 - powiedział Jean-Joseph w rozmowie z Rallye-Sport. - Byłem bardzo podekscytowany całym programem, a moją pewność umacniała obecność Jean-Claude'a Vaucarda w roli dyrektora technicznego. Spełniałem wszystkie kryteria, aby dostać trzecie auto, a zainteresowanie było również ze strony Forda i Subaru.

- Podpisałem kontrakt z Guy Fréquelinem podczas Rajdu Finlandii. Potem w ramach rekonesansu przed kolejnym sezonem poleciałem do Australii [Jean-Joseph wystąpił w rajdzie za kierownicą Mitsubishi Lancera Evo VI]. Tam dowiedzieliśmy się, że FIA chce rozszerzyć kalendarz do 16 rund, co oznacza wycofanie trzeciego samochodu. Był to dla mnie bardzo trudny moment. Przez długi czas nie mogłem się z tym pogodzić.

- Po tym wszystkim nie miałem już jak wrócić do WRC. Kiedy w 2005 roku [Francois] Duval miał kilka wypadków, Guy Fréquelin zadzwonił do mnie, jednak ostatecznie wybrano wtedy Carlosa Sainza. Kolejny raz spotkało mnie wielkie rozczarowanie.

Zamiast w mistrzostwach świata Jean-Joseph w sezonie 2004 walczył na odcinkach europejskiego czempionatu i zdobył tytuł. Sukces powtórzył w 2007 roku, korzystając z Citroena C2 S1600, choć na mazurskie szutry do Mikołajek przywiózł wtedy wersję R2 francuskiej rajdówki. W 2005 roku występ w polskim klasyku zakończył na dziewiątej pozycji.

Simon Jean-Joseph, Jack Boyere, Renault Clio S1600

Simon Jean-Joseph, Jack Boyere, Renault Clio S1600

Photo by: Piotr Furman

Następny artykuł
Trzy lata na powrót do normalności

Poprzedni artykuł

Trzy lata na powrót do normalności

Następny artykuł

Millener wierzy w Lappiego

Millener wierzy w Lappiego
Załaduj komentarze