Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Kajetanowicz i Szczepaniak na półmetku zmagań o mistrzostwo świata

Już przed startem tego sezonu wiadomo było, że rywalizacja o podium w WRC 2 będzie niezwykle zacięta. Po połączeniu dwóch kategorii (WRC 2 i WRC 3) do walki szykowało się wiele załóg, w tym sporo byłych kierowców fabrycznych, a także takich, którzy cały czas starają się o angaż do królewskiej klasy Rally1.

Kajetan Kajetanowicz, Maciej Szczepaniak, Skoda Fabia Rally2 evo

Kajetan Kajetanowicz, Maciej Szczepaniak, Skoda Fabia Rally2 evo

Tomasz Kaliński

Na półmetku zmagań można śmiało potwierdzić, że przewidywania sprawdziły się z nawiązką. Co szczególnie cieszy polskich kibiców, w ścisłej walce o podium są Kajetan Kajetanowicz i Maciej Szczepaniak, którzy aktualnie widnieją na drugiej pozycji w tabeli, tylko 3 punkty za liderami.

W tegorocznej rywalizacji WRC 2 Open (wszystkie samochody klasy Rally2) udział wzięło ponad 90 załóg, wszyscy w samochodach klasy Rally2. Są to reprezentanci aż 33 narodowości, a wielu z nich ma już po kilka lub nawet kilkanaście lat doświadczenia na trasach mistrzostw świata. Co ważne, mistrzowski sezon składa się łącznie z trzynastu rund, jednak załogi rywalizujące w kategorii WRC 2 mogą wziąć udział jedynie w siedmiu. Spośród tych startów w ostatecznym rozrachunku brane jest pod uwagę sześć najlepszych wyników. Strategia, prędkość i przede wszystkim skuteczność są podstawą w walce o końcowy triumf w tym iście sprinterskim tempie.

Dla Kajetana Kajetanowicza jest to piąty sezon w Rajdowych Mistrzostwach Świata. Pilotowany przez Macieja Szczepaniaka reprezentant LOTOS Rally Team zachwyca swoją skutecznością: w ostatnich trzech sezonach za każdym razem stawał na podium, zajmując drugie miejsce w WRC 2 (rok 2019), trzecie miejsce w WRC 3 (2020) i drugie miejsce w WRC 3 (2021, tytuł mistrzowski wśród pilotów padł łupem Szczepaniaka). Polacy w świetny sposób rozpoczęli tegoroczne zmagania, zajmując drugie miejsce w Rajdzie Chorwacji, następnie powtórzyli ten sukces w Portugalii, po którym podjęli najtrudniejsze wyzwanie w kalendarzu: Safari Rally Kenya. W fenomenalnym stylu wygrali zmagania w Afryce, pokazując, że są gotowi na walkę nawet pomimo braku doświadczenia na tych bezdrożach. Po zajęciu piątego miejsca w Estonii są aktualnie wiceliderami tabeli, tracąc tylko trzy punkty do duetu Mikkelsen/Eriksen. Warto podkreślić, że Polacy mają za sobą dopiero cztery starty, przy pięciu startach Norwegów. Trzecie miejsce zajmują Rossel i Sarreaud, 13 punktów za Kajetanowiczem i Szczepaniakiem (również po czterech rajdach).

- Rajdowe Mistrzostwa Świata to najlepsze, co może zdarzyć się w karierze kierowcy rajdowego - przyznał Kajetanowicz. - By walczyć o podium trzeba mieć zespół, który działa jak najlepszy szwajcarski zegarek, partnerów, którzy są na dobre i na złe, a także kibiców, których doping pozwala jeszcze bardziej prostować prawą nogę. Przed sezonem wiedziałem, że stać nas na wiele, ale byłem i nadal jestem świadomy, że walczymy z najlepszymi na świecie.

- Kierowcy, z którymi konkuruję, to fenomenalni profesjonaliści. Wielu z nich podglądałem przez lata i marzyłem, by kiedyś stoczyć z nimi pojedynek. Teraz te marzenia stają się faktem. Jesteśmy w grze i tak jak przed rokiem do końca będę dawać z siebie wszystko, podejmując najtrudniejsze wyzwania. Tutaj nie ma łatwych decyzji, a na wszystko trzeba mocno zapracować. Presja jest duża, a kluczem do sukcesu będzie zachowanie spokoju. Taki mam cel.

Do końca sezonu pozostało pięć rund. Rywalizacja rozegra się na odcinkach specjalnych w Belgii (18-21.08), Grecji (08-11.09), Nowej Zelandii (29.09-02.10), Hiszpanii (20-23.10) oraz Japonii (10-13.11). Rundy europejskie to znane klasyki, które od lat goszczą najlepszych zawodników naszego globu i faworyzują stałych uczestników WRC. Szutrowa Nowa Zelandia i asfaltowa Japonia wracają do kalendarza odpowiednio po 10 i 12 latach, stanowiąc dodatkowe wyzwanie dla każdego zawodnika.

informacja prasowa

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Dzień dla Neuville'a
Następny artykuł Rovanpera niezrażony wypadkiem, zmiana na czele

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska