Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Kartka z kalendarza: Burns przegrywa decydującą walkę

20 lat temu, po dwuletniej walce z rakiem, zmarł Richard Burns, rajdowy mistrz świata z 2001 roku.

Richard Burns and co-driver portrait

Richard Burns and co-driver portrait

Autor zdjęcia: McKlein / Motorsport Images

W annałach Motorsport.com odnajdziemy wiele ciekawych, choć już zapomnianych wydarzeń ze świata sportów samochodowych. W naszej cyklicznej „kartce z kalendarza” postaramy się przypomnieć te najciekawsze.

Richard Alexander Burns przyszedł na świat 17 stycznia 1971 roku w Reading. Pochodził z rodziny nie posiadającej żadnych tradycji w sportach motorowych. Nie przeszkodziło mu to jednak spełnić swoich najskrytszych marzeń o pozostaniu mistrzem świata w rajdach samochodowych.

Swoją karierę rajdową rozpoczął 1988 roku za kierownicą Talbota Sunbeama. W listopadzie 1990 roku zadebiutował w Rajdowych Mistrzostwach Świata. Peugeotem 309 GTI zajął 28. miejsce w zamykającym sezon Rajdzie Wielkiej Brytanii.

Trzy lata później wywalczył tytuł mistrza swojego kraju, jeżdżąc Subaru Legacy RS, zostając najmłodszym w historii mistrzem Wielkiej Brytanii.

Czytaj również:

Efektem tego sukcesu było podpisanie trzyletniego kontraktu z fabrycznym zespołem Subaru. Burns reprezentował plejady głownie na Dalekim Wschodzie i Antypodach.

W 1996 roku Brytyjczyk zasilił skład ekipy Mitsubishi Ralliart. W pierwszym sezonie startów w nowym zespole odniósł pierwszy poważny międzynarodowy sukces, zwyciężając w Rajdzie Nowej Zelandii (rundzie mistrzostw świata producentów Formuły 2).

Kolejny rok spędził w cieniu Tommiego Makinena, co nie zaspokajało ambicji młodego kierowcy. Na pożegnanie z ekipą Andrew Cowana Burns odniósł dwa pierwsze zwycięstwa w WRC, w rajdach Safari i Wielkiej Brytanii, przyczyniając się do zdobycia przez Mitsubishi tytułu mistrza świata wśród producentów.

W sezonie 1999 rudowłosy Brytyjczyk powrócił do drużyny Davida Richardsa i uzyskał status kierowcy nr 1 w Subaru. W latach 1999-2000 udało mu się wygrać siedem rajdów i dwukrotnie kończył zmagania jako wicemistrz świata.

Richard Burns, Robert Reid, Subaru Impreza WRC

Richard Burns, Robert Reid, Subaru Impreza WRC

Autor zdjęcia: McKlein / Motorsport Images

Szczęście uśmiechnęło się do niego w 2001 roku, kiedy pomimo, że odniósł zwycięstwo w tylko jednej rundzie (Rajd Nowej Zelandii), świętował zdobycie swojego pierwszego tytułu mistrza świata.

Wszystkie najważniejsze sukcesy Burns odnosił ze swoim pilotem Robertem Reidem, z którym w 2002 roku w atmosferze skandalu przeszedł do zespołu Peugeota. Przejście z Subaru do francuskiego teamu odbyło się na tle konfliktu między zespołami, pełnym prawniczych potyczek i wybiegów.

Niestety, jako kierowca zespołu Peugeot Sport, Burns nie zdołał spełnić pokładanych w nim nadziei i do Rajdu Katalonii 2003, który zakończył się wypadkiem, nie odniósł żadnego zwycięstwa.

2 listopada 2003 roku Burns jechał swoim Porsche 911 Carrera z Londynu do Cardiff, będącego bazą Rajdu Wielkiej Brytanii. Na autostradzie pomiędzy Walią a Anglią 32-latek nagle zasłabł. Szczęśliwie podróżował z nim jego rywal z Forda, Markko Martin, który chwycił za kierownicę, dzięki czemu nie doszło do wypadku.

Richard Burns (GBR) with co-driver Robert Reid (GBR) Peugeot 206 WRC.  World Rally Championship, Rally of Turkey Shakedown, Kemer, Turkey, 26 February 2003.DIGITAL IMAGE

Richard Burns (GBR) with co-driver Robert Reid (GBR) Peugeot 206 WRC. World Rally Championship, Rally of Turkey Shakedown, Kemer, Turkey, 26 February 2003.DIGITAL IMAGE

Autor zdjęcia: Ralph Hardwick

Burns natychmiast trafił do szpitala, gdzie lekarze kategorycznie zabronili mu startu w ostatniej rundzie WRC 2003. Kilka dni później rozpoznano u niego guza mózgu (gwiaździak astrocytoma).

Walka z nowotworem trwała dwa lata. Na początku 2004 roku jego stan się poprawił i „Burnsie” mógł nawet wrócić do domu. Niestety 21 listopada 2005 roku zapadł w śpiączkę i trzy dni później zmarł. Odszedł dokładnie w czwartą rocznicę zdobycia swojego pierwszego i jedynego tytułu mistrza świata.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Wyprawa w nieznane
Następny artykuł Rovanpera na razie na czele

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry