Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Kolej na Pajariego

Sami Pajari i Marko Salminen wygrali pierwszy odcinek popołudniowej sobotniej pętli Rajdu Szwecji. Liderami pozostają Elfyn Evans i Scott Martin.

Sami Pajari, Marko Salminen, Toyota Gazoo Racing WRT2 Toyota GR Yaris Rally1

Sami Pajari, Marko Salminen, Toyota Gazoo Racing WRT2 Toyota GR Yaris Rally1

Autor zdjęcia: Toyota Racing

Sobotnie popołudnie w drugiej rundzie sezonu rozpoczął powtórny przejazd oesu Vannas. Do pokonania ponownie było 15,7 km, miejscami mocno już zniszczonej nawierzchni.

Z koleinami najlepiej poradzili sobie Sami Pajari i Marko Salminen, odnosząc pierwsze oesowe zwycięstwo w tym rajdzie. Gorsi jedynie o 1,1 s byli od nich Esapekka Lappi i Enni Malkonen. W trójce zameldowali się Takamoto Katsuta i Aaron Johnsotn [+3,2 s].

- Mam odpowiednie wyczucie samochodu, ale było mnóstwo zdradliwych miejsc. Pętla jednak jest jeszcze długa – dodał Pajari.

- Popełniłem trochę błędów, bo jest bardzo ślisko – przekazał Lappi.

- Nie czuję tego samochodu. Ciężko kontrolować zwłaszcza przód – stwierdził Katsuta.

Poza oesowym podium dojechali Elfyn Evans i Scott Martin [+3,9 s], a piątkę zamknęli Oliver Solberg i Elliott Edmondson [+5,6 s]. Adrien Fourmaux i Alexandre Coria zameldowali się na szóstej pozycji [+5,7 s], wyprzedzając o 3,2 s zespołowych kolegów, Thierry’ego Neuville’a i Martijna Wydaeghe.

- Przyczepność jest bardzo kiepska, dlatego nie chciałem nigdzie przesadzić – powiedział Evans.

- Z każdym przejazdem trasa będzie coraz czystsza, więc spodziewam się, że pozostali będą mieli tu lepszy czas – powiedział Neuville.

- Jest bardzo trudno. Miejscami wychodzi szuter, a miejscami jest bardzo ślisko – mówił Solberg.

- Zmieniliśmy ustawienia zawieszenia i samochód jest teraz twardszy. Bolą mnie trochę plecy, ale walczymy o każdą sekundę – meldował na mecie Fourmaux.

Dziesiątkę uzupełnili, Jon Armstrong i Shane Byrne [+11,7 s], Josh McErlean i Eoin Treacy [+17,9 s] oraz Martins Sesks i Renars Francis [+19,6 s].

- Zmieniliśmy setup i było lepiej – rzucił krótko Armstrong.

- Wyznaczałem linię przejazdu, chociaż miejscami było bardzo ślisko i podstępnie – przypomniał Sesks.

W generalce przewaga Evansa nad Katsutą wynosi 15,4 s. Na trzecim miejscu utrzymuje się Pajari [+25,1 s]. Solberg jest czwarty [+54,7 s] i ma 5,5 s przewagi nad Lappim.

Oes w WRC2 wygrali Tukka Kauppinen i Topi Luhtinen, ale w generalce tej kategorii prowadzą Roope Korhonen i Anssi Viinikka. Podium uzupełniają ich rodacy, Teemu Suninen i Jani Hussi [+15,9 s] oraz Lauri Joona i Antti Linnaketo [+38,6 s].

Michał Sołowow i Maciej Baran jadą swoim tempem i po wypadku Eliotta Delecoura i Sabriny De Castelii oraz Rometa Jurgensona i Siima Oji awansowali na ósme miejsce w WRC2.

Po wypadku estońskiej załogi odcinek został wstrzymany. 

Poprzedni artykuł Evans powiększył przewagę
Następny artykuł Niedziela będzie pasjonująca

Najciekawsze komentarze

Najnowsze wiadomości