Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Lappi też miał problemy

Esapekka Lappi podczas Rajdu Monte Carlo 2023 zadebiutował w ekipie Hyundai Motorsport. Mimo trudności w odnalezieniu się w i20 N Rally1 wskazał, że był to wartościowy weekend.

Esapekka Lappi, Janne Ferm, Hyundai World Rally Team Hyundai i20 N Rally1

Esapekka Lappi, Janne Ferm, Hyundai World Rally Team Hyundai i20 N Rally1

Romain Thuillier / Hyundai Motorsport

Esapekka Lappi zasiadający po raz pierwszy w rajdzie za kierownicą Hyundaia i20 N Rally1 nie włączył się do walki o czołowe lokaty w rundzie otwierającej WRC 2023.

Fin pilotowany przez Janne Ferma nie zamierzał jednak poddawać się i planował zaatakować na Power Stage, aby sięgnąć po dodatkowe punkty.

- W niedzielę rano oszczędzałem opony i potem z dużym entuzjazmem podszedłem do Power Stage. Myślę, że z wszystkich miałem ogumienie w najlepszym stanie. Entuzjazm jednak opadł w trzecim zakręcie, kiedy popsuła się hybryda. Wszystko się trochę posypało - powiedział Lappi.

- Weekend zakończył się rozczarowująco, ale jesteśmy na mecie i nabiliśmy dużo kilometrów. To oczywiście ważne - kontynuował.

Ósmy kierowca rajdu już wcześniej w miniony weekend wspominał, że jego samochód nie działał prawidłowo. Odmówił jednak wówczas ujawnienia dokładnej przyczyny kłopotów.

- Hybryda popsuła się również w piątek, a teraz w ogóle nie chciała się uruchomić - przekazał.

Czytaj również:

Weekend Lappiego był wymagający pod wieloma względami. Za sobą miał tylko jeden dzień testów przed rajdem, co zdecydowanie nie wystarczyło, aby natychmiast złapać konkurencyjne tempo.

- Wydaje mi się, że mamy trochę pracy do wykonania, zarówno ja oraz zespół - przyznał. - Szukając jednak pozytywów, zdołaliśmy poprawiać tempo w miarę upływu weekendu.

Pod koniec zawodów Lappi toczył walkę z kolegami zespołowymi - Danim Sordo i Candido Carrerą. Możliwe, że byłby w końcowych wynikach przed Hiszpanem, gdyby nie sobotni kapeć. Ostatecznie różnica między nimi wyniosła na mecie 3,8s.

Sordo też doświadczył kłopotów z jednostką hybrydową.

- Dan i ja mieliśmy samochody w podobnej kondycji i w tym sensie toczyliśmy wyrównaną walkę na ostatnim oesie, ponieważ u każdego z nas nie działała hybryda. Nie jest fajnie jadąc pod górę, gdy brakuje 120 koni mechanicznych. Tak się jednak czasem zdarza - mówił dalej.

Odnosząc się jeszcze do pierwszego występu w aucie koreańskiego producenta, Lappi wskazał: - Pokonaliśmy ważne kilometry w ten weekend i w ciągu czterech dni postawiliśmy kilka kroków naprzód. Jesteśmy teraz znacznie lepiej przygotowani do Chorwacji, kolejnej imprezy asfaltowej. To kwestia detali, którymi musimy zająć się, abyśmy byli tak szybcy, jak tego chcemy.

Trzeci stopień podium w Rajdzie Monte Carlo 2023 zapewnili Hyundaiowi Thierry Neuville i Martijn Wydaeghe.

W ramach rozgrzewki przed Rajdem Szwecji, Lappi wystartuje w IsoValkeinen SM-Ralli Kuopio, drugiej rundzie mistrzostw Finlandii (3-4 lutego).

Podsumowanie Rajdu Monte Carlo 2023:

Filmowe podsumowanie Rajdu Monte Carlo 2023

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Konstruktywny weekend dla Tanaka
Następny artykuł Niespodzianka dla Toyoty

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska